Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

"Ania z Avonlea", czyli rudowłosej opowieści ciąg dalszy ;)

czwartek, 31 stycznia 2013

lubimyczytac.pl
autor: Lucy Maud Montgomery
tytuł: Ania z Avonlea
tytuł oryginału: Anne of Avonlea
wydawnictwo: Literackie
miejsce: Kraków
rok: 2009
stron: 292
źródło: wypożyczona z biblioteki
Nie ma nic przyjemniejszego niż dobra lektura między nauką w okresie sesji ;) Tym razem wybór padł na kolejną część opowieści o rudowłosej Ani, do której wróciłam w ramach wyzwania "Czytamy Anię". 

W przypadku "Ani z Avonlea" poznajemy bohaterkę jako 17-letnią kobietę, która zostaje nauczycielką w szkole, której jeszcze kilka lat temu była uczennicą. Nie jest już ona tą roztrzepaną dziewczynką, z poprzedniej części, ale pomimo upływu lat, nadal korzysta z uroków wyobraźni i wierzy, że uprzejmością i kulturą osobistą można z każdym wygrać.

Książkę czytało się bardzo przyjemnie, jednak czuję zdecydowany niedosyt. Starsza Ania przeżywa już zdecydowanie mniej przygód, niż ta z pierwszej części, po których przez kilka minut śmiałam się do poduszki, ku zdziwieniu współlokatorki. Ania z Avonlea to opowieść o dojrzewaniu do miłości, do dorosłości, przy której szybko i lekko, choć zdecydowanie mniej zabawnie upływa czas.

Ale to nie znaczy, że książka mi się nie podoba! Ania to czar mojego dzieciństwa, którego nic nie jest w stanie przełamać.

Co ciekawe, będąc dzieckiem wolałam dalsze części sagi, bowiem były o dorosłości, która jawiła się niczym cień w przyszłości, a teraz wolę tę pierwszą, która przypomina dzieciństwo :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: 

5 komentarzy:

  1. Przeczytałam tylko to, co przerabialiśmy w podstawówce jako lekturę. A cala seria w domu czeka i się kurzy. Chyba czas się za to zabrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. przeczytałam dawno temu całą serię, potem długo... długo nie mogłam znaleźć równie fajnej lektury

    OdpowiedzUsuń
  3. Mając 12-13 lat z zapartym tchem przeczytałam całą serię :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania