Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Koszmar z dzieciństwa a więc historia z pedofilem w tle...

niedziela, 5 maja 2013

lubimyczytac.pl
autor: Lisa Hoodless, Charlene Lunnon
tytuł: Uprowadzone
tytuł oryginału: Abducted
przekład: Aleksanadra Kamińska
wydawnictwo: Hachette
miejsce: Warszawa
rok: 2010
stron: 288
źródło: wypożyczona z biblioteki
Na książkę Uprowadzone trafiłam przypadkiem, jednak notka na okładce sprawiła, że uznałam, iż warto ją przeczytać.

W 1991 roku dziesięcioletnie dziewczynki - Charlene Lunnon i Lisa Hoodless - zostały porwane w drodze do szkoły. Oprawca przez kilka dni więził je, torturował psychicznie i gwałcił. Zastraszane przez porywacza nie podjęły żadnej próby ucieczki. Gdyby nie ich przypadkowe odnalezienie, prawdopodobnie straciłyby życie.

Domyślałam się, że nie będzie się jej czytało lekko, a nawet ze względu na własną, zbyt mocną emocjonalność zmuszona będę przerwać czytanie w trakcie, a jak się okazało nie do końca tak było.

Porwanie dziewczynek przez pedofila stanowiło dla mnie niezwykle trudną część powieści, w której każda godzina, jaką z nim spędziły, była wielką niewiadomą. Jeżeli jednak myślę o całej książce to jestem: na nie. Tytuł, notatka z tyłu sugerowały mi trudną pozycję, przepełnioną brutalnością, cierpieniem, krzywdzeniem dzieci - próbą opisania epizodu z przeszłości i zamknięcia go w ramach okładki. Jednakże sama lektura jej to świat zupełnie inny - w którym mowa jest i o przeszłości i losach dziewcząt jako starszych (przez większość książki), co jak dla mnie załamuje proporcje pomiędzy wydarzeniami. 
Sama forma językowa to już dla mnie trudny orzech do zgryzienia. Nie wiem na ile to kwestia tłumaczenia, ale próba połączenia języka dziecinnego (być może ze wspomnień) ze składnią i spojrzeniem na tamten okres osoby dorosłej sprawiały, że miałam ochotę ją zamknąć i nie wracać już. Ten miszmasz językowy bardzo przeszkadzał mi w czytaniu.

Trudno jest mi to ująć w słowa, ale kiedy myślę o "Uprowadzonych" przychodzi mi na myśl słowo: komercja. W odróżnieniu od pozostałych powieści z literatury faktu z jakimi miałam do czynienia ta miała w sobie coś niepokojącego, sztucznego, być może podkolorowanego? Nie wiem nawet jak to opisać.
Ta książka opisuje piekło, jakiego doświadcza wiele dzieci na świecie, jednak forma w jakiej została stworzona sprawia, że nie przeczytałabym jej ponownie. Nie potrafiłam zidentyfikować się z bohaterkami, wczuć się w ich sytuację, spojrzeć na wydarzenia ich oczami. Każda powieść to dla mnie nowy świat w który przenoszę się sercem i duszą, a tutaj nie mogłam tego uczynić.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

4 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę. Masz rację, że historia trochę hmm dziwna? Mnie również przeszkadzał język. W wielu momentach zastanawiałam się, czy tak by powiedziały dzieci.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, nad tym samym się zastanawiałam

      Usuń
  2. Nie wiem, czy jestem gotowa na taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję straconego czasu. Szkoda, że tak dużo słabych książek jest przed premierą okrzyczanych jako rewelacyjne, a potem okazuje się, że chodziło tylko o zysk.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania