Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

"Ania z Szumiących Topoli" czyli o Ani Shirley po raz kolejny

środa, 12 czerwca 2013

lucy maud montgomery, literatura dziecięca
lubimyczytac.pl
autor: Lucy Maud Montgomery
tytuł: Ania z Szumiących Topoli
tytuł oryginału.: Anne of Windy Poplars
przekład: Aleksandra Kowal - Bojarczuk
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
miejsce: Warszawa
rok: 1977
stron: 222
źródło: wypożyczona z biblioteki
Nie wiem czy są osoby, które nigdy nie słyszały o rudowłosej Ani Shirley, bohaterce Ani z Zielonego Wzgórza L. M. Montgomery. Jeżeli jednak taka osoba jest to zapraszam do zapoznania się z krótkimi opisami wcześniejszych części (linki znajdują się na końcu niniejszego wpisu) Tym razem czas na kolejną odsłonę przygód, stworzonych przez kanadyjską autorkę.

Kiedy myślę o Ani Shirley, przed oczami pojawia się obraz małej dziewczynki o marchewkowych włosach, która ze złością roztrzaskuje tabliczkę na głowie Gilberta. Stąd lektura z każdą kolejną częścią jest dla mnie nieco dziwna. Przecież Ania jako nauczycielka, zaręczona z Gilbertem, to już nie ta sama postać. Na szczęście wraz z wiekiem bohaterka nie zapomina, że "wpadanie w tarapaty" było, jest i będzie jej przeznaczone.

Tym razem Ania zostaje kierowniczką w szkole w Summerside. Ku jej zdziwieniu okazuje się jednak, że nikt nie chce przyjąć jej jako lokatorki:
Jednakże nagle stwierdziła, że ma już dość kłopotów z lokatorami i nie przyjmie mnie. Z uprzejmą odmową spotkałam się również w kilku innych miejscach, a parę następnych mnie nie odpowiadało
Kiedy jednak udaje jej się rozwiązać ten problem, nie wie jeszcze, że w pracy czeka ją o wiele więcej nieprzyjemnych, wydawało by się niemożliwych do rozwiązania, sytuacji. Okazuje się, 
że ludność Summerside dzieli się na Pringle'ów i tych, którzy nimi nie są
A co  gorsza wszyscy Pringle'owie szczerze nienawidzą panny Shirley. Podobnie jej zastępczyni - Julianna Brookee - która uważa, iż Ania odebrała jej posadę.
Trudne sytuacje rekompensują jej niejako starsze Pani, u których mieszka oraz mała dziewczyna z sąsiedztwa, której historia coraz bardziej interesuje Anię.

W Ani z Szumiących Topoli nie brakuje zabawnych sytuacji. Jej sympatyczne usposobienie sprawia, że wiele dziewcząt zwierza jej się ze swoich problemów, a jak wiemy, panna Shirley nie potrafi przejść obojętnie gdy może komuś pomóc. Nie zawsze jednak bywa kolorowo i zdarza się, że jej działania przynoszą odwrotny skutek, a Ania jak zawsze powtarza sobie kolejny raz, że nie powinna ingerować w czyjeś życie..

Podczas lektury zdarzało mi się wybuchnąć śmiechem, choć rzadziej niż w części pierwszej. Na uwagę zasługuje także forma książki, której dużą część stanowią listy, poprzez które Ania opisuje Gilbertowi swoje przeżycia. W efekcie styl pisania jest zróżnicowany: z jednej strony bardzo emocjonalne i rozbudowane opisy kierowane do narzeczonego, z drugiej nieco bardziej stonowane komentarze narratora.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Czytamy Anię
Recenzje poszczególnych części:

9 komentarzy:

  1. O tej rudowłosej dziewczynie można czytać w nieskończoność. Jak w przypadku innych moli książkowych, tak samo i moje dzieciństwo upłynęło pod znakiem prozy L.M. Montgomery. I aż w tym momencie naszła mnie ochota na odświeżenie tych wspaniałych książek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam przyłączyć się do zadania jest motywacja do czytania :)

      Usuń
  2. Czytałam jedynie ,,Anię z Zielonego Wzgórza", choć z chęcią bym przeczytała całą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, czyta się błyskawicznie i całkiem nieźle poprawia humor

      Usuń
  3. Kurcze, ja tak mało czytam... Muszę się w końcu zabrać za jakąś książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam dawno dawno temu. Chętnie sobie przypomnę. Ode siebie mogę polecić twórczość A.Dudzińskiego - "Manuskrypt Jana Żeglarza" i "Ścianę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zerknęłam w opisy obu książek i bez wahania dodałam na LC, to jedyny sposób żebym nie zapomniała przeczytać ;)

      Usuń
  5. Nie wiem dlaczego, ale Ania nie trafia w mój gust ;) Nie byłam w stanie zmęczyć nawet pierwszej części. Może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, dawno się nie uśmiałam tyle co podczas pierwszej części :)

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania