Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

J. K. Rowling: Harry Potter i Czara Ognia

piątek, 19 lipca 2013

lubimyczytac.pl
autor: J. K. Rowling
tytuł: Harry Potter i Czara Ognia
tytuł oryginału: Harry Potter and the Goblet of Fire
przekład: Andrzej Polkowski
wydawnictwo: Media Rodzina
miejsce: Poznań
rok: 2001
stron: 768
źródło: wypożyczona z biblioteki
Tegoroczne wakacje u Dursley'ów są dużo przyjemniejsze od poprzednich. Od kiedy Harry wspomniał, że jego ojcem chrzestnym jest seryjny morderca (a zapomniało mu się dodać, że jest niewinny) opiekunowie ze strachu pozwolili mu na trzymanie wszystkich magicznych przedmiotów w pokoju. Do tego rodzice Weasleya zaprosili go na ostatnie tygodnie wakacji do Nory i można by pomyśleć, że nic nie może popsuć jego dobrego humoru. Niestety... silny ból blizny i znak Voldemorta podczas igrzysk nie wróżą nic dobrego Harry'emu. Ponadto istnieje podejrzenie, że ktoś chce go zabić, a oskarżenia kierowane są w różne strony....

Harry Potter i Czara Ognia to zdecydowanie trudniejsza część od pozostałych. Pomijając fakt, iż jest już zdecydowanie grubsza, porusza wiele wątków, nie stroni od brutalności, a jednocześnie poszerza rzeczywistość stworzoną przez panią Rowling. To w niej poznajemy wielu innych czarodziei oraz inne Szkoły Magii w Europie. Fabuła skupiona wokół Turnieju (o którym więcej w książce) sprawia, że nie znajdziemy w niej wielu informacji o Harrym, ale o Voldemorcie. Ma być to formą przystawki przed kolejnymi częściami. Nie jestem pewna czy ta i kolejne części są pisanie także dla młodych czytelników; poza potteromaniakami zapewne niewielu sięgnęło by po coraz grubsze tomy, ale mogę się mylić. Przyznam, że nie należy ona do moich ulubionych, jest nieco chaotyczna, nie opowiada wielu szczegółów dotyczących postaci jak poprzednie.

Podczas lektury zwróciłam uwagę na dwa szczegóły, które nie dają mi spokoju:
- w tej części narrator wspominał, że Harry przez jedną cudowną godzinę wierzył, że zamieszka z Syriuszem; natomiast w części trzeciej. co której odnosi się to wspomnienie, mowa była o połowie godziny. Przeoczenie?
- niekonsekwencja w przywoływaniu poprzednich części. Kiedy pojawiała się informacja np. dementorach pojawiało się krótkie streszczenie dla tych, którzy nie czytali poprzednich części. Z drugiej jednak stronie , gdy Ron nagle zakaszlnął coś na kształt Lockhart nie pojawiło się ani słówko na jego temat. 

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Recenzje całej serii:

11 komentarzy:

  1. o, a dziś jest w telewizji :D To chyba moja ulubiona część, ale widzę, że Tobie średnio się podobała :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może nawet przejdę się przed telewizor ;)
      zdecydowanie wolę pierwsze 3 niż 4. część

      Usuń
  2. Jak to od razu widać, że książkę czytała osoba dorosła, a nie dzieciak :-) Sama się zastanawiam, jak ja oceniłabym Harrego (którąkolwiek część) teraz, a jak za jeszcze kilka lat. Bo jednak przez lata perspektywa bardzo się zmienia.
    Już kiedyś miałam napisać, że bardzo korzystne zmiany zaszły na Twoim blogu, szczególnie czcionka, już mniej notatnikowa i lepiej się ją czyta.

    Właśnie Harry Potter i Czara Ognia jest w telewizji i sobie spoglądam jednym okiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak chaotycznie i bez sensu napisałam ten poprzedni komentarz, to chyba przez tego Harrego, który mi tu cały czas krzyczy za uchem :-)

      Usuń
    2. dziękuję :) staram się co jakiś czas coś tutaj remontować. Podejrzewam, że jeszcze sporo zmian przede mną.
      A po tym jaka Mała Mi wspominała, że leci w TV sama wybrałam się wczoraj przed telewizor :)

      Usuń
  3. Tej nawet nie widziałam,nie udało mi się tam dobrnąć;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdarza się :D nie wszyscy muszą być potteromaniakami :D

      Usuń
  4. Mi spodobała się ta mnogość wątków i brak szczegółów, całą serię wspominam bardzo miło :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba na końcu książki, przed słowniczkiem, było coś zawsze napisane od tłumacza, że on nie wierzy (?) w to, żeby ktoś nie czytał Pottera po kolei? Coś w tym stylu, więc nigdy nie przeszkadzało mi wyjaśnianie czegoś z poprzednich części czy też wybiórcze tego traktowanie.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania