Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

J. K. Rowlnig: Harry Potter i komnata tajemnic

wtorek, 16 lipca 2013

lubimyczytac.pl
autor: J. K. Rowling
tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic
tytuł oryginału: Harry Potter and the Chamber of Secrets
przekład: Andrzej Polkowski
wydawnictwo: Media Rodzina
miejsce: Poznań
rok: 2000
stron: 368
źródło: wypożyczona z biblioteki
Wakacje Harry'ego na Privet Drive numer cztery dłużyły się niemiłosiernie. Przez całe wakacje chłopiec nie dostał od przyjaciół żadnego listu, kartki czy nawet zdania a Dursley'owie traktowali go jak powietrze. Podczas jednego z wieczorów nieoczekiwanie w jego pokoju pojawia się coś, a właściwie ktoś, choć trudno to jednoznacznie określić.
Mały stwór siedzący na jego łóżku miał wielkie uszy nietoperza i wyłupiaste zielone oczy wielkości piłkek tenisowych
Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że jest to skrzat domowy, który za punkt honoru obrał sobie uratowanie Harry'ego przed powrotem do Hogwartu. Co więcej okazuje się, że ma on związek z niedochodzącymi listami i tarapatami w jakie wpakował Pottera (jak twierdzi dla jego własnej ochrony).
Co czai się w zamku i dlaczego Zgredek tak bardzo ryzykuje by Harry został w domu?

Druga część opowieści o Harrym Potterze jest zdecydowanie bardziej tajemnicza od poprzedniej (i to nie tylko ze względu na tytuł). Harry, Ron i Hermiona zmuszeni będą zmierzyć się z dziwnym nauczycielem od czarnej magii, tajemniczym pamiętnikiem, trudnymi zaklęciami i własnymi fobiami. 

Lektura jej przyjemna jednak pojawiło się kilka wątpliwych dla mnie kwestii. Dotyczą one książki jako kontynuacji - choćby moment nagradzania na zajęciach za poprawną odpowiedź, wcześniej było to 1 punkt teraz już nagle 5,10 punktów. Podobnie kiedy Harry mówi do Rona, że od 6 lat nie dostał ani pensa od Dursleyów. A przecież wnikliwi czytelnicy zauważyli, że na poprzednią gwiazdkę dostał jednak więcej niż pensa. Z tego, co pamiętam w kolejnych częściach takich szczegółów znaleźć można jeszcze więcej. Co nie zmienia faktu, że podziwiam autorkę za taką wyobraźnię ;)

6 komentarzy:

  1. Nie poddałam się manii na Harrego Pottera i wcale nie żałuję swojego wyboru. Ale mimo, że nie znam ani serii, ani jej ekranizacji to tak jak Ty podziwiam autorkę za wyobraźnię. Ma kobieta niesamowity talent :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic i chyba się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wstyd się przyznawać, ale nie przeczytałam ani jednego tomu Harrego Pottera, nie wiem gdzie ja się uchowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żaden wstyd, ostatnio się zastanawiam czy w ogóle było warto go czytać :P

      Usuń
  4. Oj dawno temu już to czytałam, nie żałuję, podobała mi się, chociaż teraz już trochę zmieniłam swój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wrażenie, że mój gust też się zmienia. Jakoś topornie mi wchodzi Potter..

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania