Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

J.K. Rowling: Harry Potter i Insygnia Śmierci

sobota, 27 lipca 2013

lubimyczytac.pl
autor: J. K. Rowling
tytuł: Harry Potter i Insygnia Śmierci
tytuł oryginału: Harry Potter and the Deathly Hallows
przekład: Andrzej Polkowski
wydawnictwo: Media Rodzina
miejsce: Poznań
rok: 2008
stron: 784
źródło: wypożyczona z biblioteki
Każda lektura ma swój początek i koniec. Ja dotarłam już do końca serii opowieści o Harrym Potterze, o chłopcu który przeżył - jak nazywali niemowlę czarodzieje, wznosząc toast za klęskę Lorda Voldemorta. Minęło 17 długich lat podczas których Harry przeżył trudne dzieciństwo u ciotki Petunii, kilkakrotnie walczył z odradzającym się Voldemortem w Hogwarcie jak i poza jego murami. A teraz przyszło mu stanąć samotnie, bez Dumbledore'a, w walce o przyjaciół, o wszystkich czarodziejów.

Ramię w ramię towarzyszą mu Ron i Hermiona, tworząc prawie zgraną drużynę. Gdyby nie to, że przyjaciele ciągle się między sobą kłócą i zachowują niczym dzieci. No, ale w końcu to u nich normalne. Harry ma szczęście i wiarę, Hermina mózg, a Ron, w gruncie rzeczy, serce na właściwym miejscu, dzięki czemu udaje im się dokonać wiele niemożliwych rzeczy.

Ostatnia opowieść to mocna sensacja z domieszką bajki. Cały czas coś się dzieje, ktoś walczy, zabija, umiera. A z drugiej strony cały czas jesteśmy w sferze domysłów i przypuszczeń. Niezwykły zapis w testamencie początkowo budzi wiele wątpliwości, jednak jak wiadomo w Hogwarcie nic nie dzieje się przypadkiem. A opis bitwy o Hogwart fanów motywów batalistycznych może zaciekawić. Ja się do nich nie zaliczam i jak zawsze pobieżnie przeszłam przez jego treść.

Lektura tej części jest trudna dla mnie jako, jeszcze nie całkiem byłej, potteromaniaczki. Pozytywnie zaskoczyła mnie postać Severusa, którego dopiero teraz mogłam zrozumieć; natomiast zabolał wątek Albusa Dumbledore'a. Zabolała każda postać której życie umknęło wraz z kolejnym zdaniem. I zaskoczyła kwestia domysłów nad trudnością z zabiciem Harry'ego przez Riddle'a. To jak kończy się ich wątek jest dość zawiłe. I sama mam czasem problemy ze zrozumieniem o co tam tak naprawdę chodziło? Walka pomiędzy Harrym i Tomem budzi we mnie wiele wątpliwości, których źródłem jest niezrozumienie. Ot tak, po prostu.

Nie przypadło mi do gustu zakończenie serii o HP (rozstrzygnięcie kwestii przepowiedni). Jest mgliście, za słodko i za kolorowo. Wielki plus natomiast za ostatni rozdział. Dla mnie był idealny, choć za krótki by wspomnieć i o innych postaciach.

I tak zakończyła się moja przygoda z magicznym Hogwartem i niepospolitymi jej wychowankami.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

Recenzje całej serii:

13 komentarzy:

  1. Nie ciągnie mnie do Pottera i nic tego nie zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Udało mi się przeczytać 80 stron pierwszej części i na tym skończyłam moją przygodę z HP :)
    Pozdrawiam!
    written-by-bird

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie z kolei ostatni rozdział nie bardzo przypadł do gustu, jakoś tak zbyt sielankowo się to wszystko skończyło.
    A i w ogóle ta siódma część nie jest moją ulubioną, bo jest zdecydowanie za mało Hogwartu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy jakoś nie ciągnęło mnie do serii tych książek i nigdy nie przeczytałam mimo, że samą tematykę czasami podczytuję :)

    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://wherethemagicstarts.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czemu ale Harry Potter jakoś do mnie nie przemawia ani książka ani film.

    OdpowiedzUsuń
  6. Snape był moim ulubionym bohaterem tej serii od samego początku, odkąd po raz pierwszy jego spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem Harry'ego. Przez siedem części drżałam ze strachu, że pani Rowling wreszcie się potknie i zepsuje tę postać. Całe szczęście nie doczekałam się :)) Dla mnie to jeden z najlepszych bohaterów książkowych ever, a ostatni tom "Harry'ego" wprawił mnie niemal w ekstazę - wątek Snape'a nie mógł się lepiej skończyć (mimo raczej smutnego końca)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snape i dla mnie był zagadką. A szczególną sympatię mam do niego właśnie po 7. części.

      Usuń
  7. Pamiętam jak czytałam wszystkie części :) To było coś... Ostatnio odświeżyłam sobie wszystkie filmy po kolei :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatni raz wszystkie części oglądałam w ubiegłym roku. Aktualnie okazyjnie oglądam jakieś z nich :p

      Usuń
  8. Kocham Harry'ego :) Nawet ostatnio myślałam, żeby odświeżyć sobie lekturę, ale mimo wakacji jakoś brakuje mi czasu. Ostatni tom pamiętam już mgliście i muszę to zmienić.
    A skoro jesteś potteromaniaczką to zajrzyj na pottermore.com - świetna zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że w coraz mniejszym stopniu nią jestem, aczkolwiek na stronę zaraz zajrzę :)

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania