Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

J.K. Rowling: Harry Potter i Zakon Feniksa

niedziela, 21 lipca 2013

lubimyczytac.pl
autor: J. K. Rowling
tytuł: Harry Potter i Zakon Feniksa
tytuł oryginału: Harry Potter and the Order of The Phoenix
przekład: Andrzej Polkowski
wydawnictwo: Media Rodzina
miejsce: Poznań
rok: 2004
stron: 959
źródło: wypożyczona z biblioteki
Trudno jest mi pisać o piątej części, bo nie bardzo ją lubię i lubiłam, a przyznam, że trudno jest mi precyzyjnie powiedzieć dlaczego. 

To już nie jest słodka opowieść (podobnie jak poprzednia), w której Harry pokonuje szybko Voldemorta. Świat mugoli i czarodziejów zaczął się mieszać, przynajmniej na Private Drive numer cztery. Do tego Harry koniec wakacji spędza w miejscu, które kryło wiele tajemnic.

Okazuje się, iż niewielu wierzy, że Voldemort powrócił, a Ministerstwo za wszelką cenę próbuje udowodnić, że  to Harry jest chory psychicznie. Zajęcia i przygotowanie do egzaminów odchodzą na dalszy plan, kiedy w Hogwarcie zaczyna się panoszyć Dolores Umbridge, a jej głównym celem jest pozbycie się wszystkich, ufających Potterowi. Do tego uczniowie postanawiają samodzielnie nauczyć się walczyć z czarną magią.

Kolejna odsłona przygód Pottera jest niezwykle obszerna i chaotyczna. Akcja dzieje się w wielu miejscach, o których wcześniej jedynie wspominano. Ponadto znajdziemy w niej intensywną akcję i poznamy postaci, o których wcześniej nie było ani słowa. Dopiero tutaj Harry zrozumie, dlaczego był ofiarą Voldemorta i jaki los go czeka. Grono jego przyjaciół zdecydowanie się powiększy. Niestety i tu czeka kogoś śmierć. Mam wrażenie, że jest to nieodłączny element akcji od 4. części. Z tym, że w każdej kolejnej są to osoby coraz bliższe Harry'emu. Mimo, że książkę czytało mi się bardzo szybko (ok 4h) nie zmieniło to mojego zdania i nadal średnio za nią przepadam. Przyznam, że momentami, a nawet częściej mnie nużyła.

8 komentarzy:

  1. A to jest właśnie moja ulubiona część tej serii i również nie potrafię stwierdzić dlaczego. Może właśnie dlatego, że nie jest już taka słodko-cukierkowa? Pamiętam, kiedy po raz pierwszy ją czytałam, to płakałam jak bóbr, kiedy Syriusz umierał. To były czasy! Nie mogłam uwierzyć, że Rowling uśmierciła takiego fajnego bohatera!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie lubię tego momentu; jak mój chłopak czytał ten tekst mi przez ramię uznał, że powinnam dopisać że od czwartej części jest coraz więcej stron i trupów - szkoda tylko, że padło na tak niesamowite postacie..

      Usuń
  2. Lubię lubię, ale ta Dolores strasznie mnie irytowała ! Także nie jest to moja ulubiona część

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej nawet nie dotarłam z ekranizacją, nie wiem nawet, czy już jest;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są już ekranizacje wszystkich części :)

      Usuń
  4. Co tu dużo pisać, im dalej brnie się w Poterra tym bardziej do siebie książki zniechęcają. ostatnia seria jest po prostu nieciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to w szóstej bardzo podobał mi się wątek Snape'a; nawet jeśli wydaje się być lekko naciągany

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania