Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Jacques Neirynck: Proroctwo o Watykanie

czwartek, 15 sierpnia 2013

lubimyczytac.pl
autor: Jacques Neirynck
tytuł: Proroctwo o Watykanie
tytuł oryginału: La prophetie du Vatican
przekład: Anna Łatka
wydawnictwo: M
miejsce: Kraków
rok: 2009
stron: 244
źródło: egzemplarz recenzencki
Poszukiwanie dobrego thrillera to jedna wielka loteria. Wiele zależy od tego jaki mam akurat dzień podczas czytania, jak wciągnie mnie lektura i czy nie trafię na jakiś element powieści, który sprawi, że nie będę w stanie czytać dalej.

Tym razem zaryzykowałam i sięgnęłam po pozycję urodzonego w Belgii, a mieszkającego w Szwajcarii Jacquesa Neiryncka. Tak się złożyło, iż dopiero po bliższym zapoznaniu się z nią zauważyłam, że w ręku mam tom 3. Postanowiłam jednak zaryzykować i z trylogią zapoznać się od końca.

Na kartach powieści poznajemy Emmanuela, a właściwie Jana XXIV, obecnego papieża, zamieszkującego w Watykanie. Na podstawie luźnych rozmów można przyjąć, iż akcja dzieję się na początku XXI wieku, a nowy papież jest następcą (podejrzewam, że nawet bezpośrednim, choć może być inaczej) Jana Pawła II. Jako poczuwający się do obowiązku w stosunku do wiernych kapłan pragnie zburzyć złe przyzwyczajenie kościoła i przypomnieć czym naprawdę jest posługa. Niestety szczelnie zamknięty, wręcz mafijny świat biskupów bardzo sceptycznie reaguje na te plany, upatrując w nich koniec własnych wygód. Życie Emmanuela staje się zagrożone. Decyduje się na ucieczkę, o czym informuje rodzeństwo: Theo (noblistę z zakresu fizyki) oraz Colombe (lekarkę zajmującą się umierającymi). Zabiera ze sobą jedynie cenne zwoje, które wielu chciałoby zniszczyć...

Po lekturze spodziewałam się dynamicznej akcji i niespodziewanych jej zwrotów. Liczyłam na szczyptę, a nawet odrobinę więcej, strachu i niepewności. A otrzymałam coś zupełnie odmiennego. Powieść przez większą część skupiała się na sferze opisów, rozmów, analizy sytuacji kościoła. Thrillera było w niej jak na lekarstwo. Spora dawka emocji pojawiła się jedynie w końcowej części utworu. Jak dla mnie określenie powieści jako:
pasjonujący thriller /fragm. tylnej okładki
było mocno na wyrost.

Abstrahując jednak od zarzutów w stosunku do gatunku pozycja Neiryncka przypadła mi do gustu od zupełnie innej strony. Czytając ją czułam, że zwoje i cała ucieczka to jedynie tło wydarzeń. Na pierwszy plan wysuwały mi się rozmowy dotyczące stricte struktury Kościoła. Długa rozmowa z byłą zakonnicą o błędach jakie stają się podłożeń upadku prawdziwej wiary; obserwacja prostych ludzi, szukając piękna w rzeczach najmniejszych stawały się żywym obrazem ówczesnej, a zarazem współczesnej religijności. 

Od dłuższego czasu słyszy się wszędzie o laicyzacji Europy, o nastaniu ery komercjalizmu, a odejściu od Boga. Księża winą za to próbują obarczać grzesznych ludzi. Jednak czy nie jest to tym samym co szukanie w oku bliźniego drzazgi, nie zauważając we własnym belki?
Proroctwo o Watykanie uderza w dość niebezpieczną strunę, ukazując błędy o jakich powszechnie wiadomo, a mimo to nie sposób ich naprawić. A sama historia Emmanuela to jedynie tło wydarzeń, w którym główna postać jest raczej przeciętna, a mimo to czyta się jej dalsze losy z zainteresowaniem; nie trzyma w stałym napięciu, ale sprawia, że momentami nie sposób oderwać się od powieści.

Proroctwo o Watykanie otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem M

13 komentarzy:

  1. Kto wie, może przeczytam...Fabuła wydaje się interesująca. Zapraszam do siebie.

    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam książek z wątkiem religijnym. Ba, nie pomyślałabym nigdy, że to kryminał !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to wręcz przeciwnie. Często sięgam po takie wątki. Zaczęło się chyba od Umberto Eco ;)

      Usuń
    2. ooo mnie urzekł "Cmentarz w Pradze" od Umberto Eco. ;)

      Usuń
  3. Czytałam, bardzo dobrze ją wspominam, ciekawa książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wątki religijne to raczej nie dla mnie, choć od czasu do czasu w jakimś kryminale o coś zahaczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, nie wiem czy to książka tematyczie dla mnie. ale może się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak czasem mam, że się zagapię i przypadkiem ląduję z którymś tomem z kolei w ręce :) Nie do końca przekonują mnie thrillery z wątkiem kościoła w tle, zwłaszcza jeśli są średnio zajmujące, ale zawsze dobrze poznać inny punkt widzenia.

    PS. Ciężko uwierzyć w to odchodzenie od wiary kiedy widzi się, ile osób wzięło udział w pielgrzymce do Częstochowy, albo jak Kraków się cieszy, że będzie stolicą Światowych Dni Młodzieży (kurcze, jeszcze tego dnia, kiedy to ogłoszono, na facebooku powstało kilka fanpage'ów związanych z tym wydarzeniem - może to brzmi śmiesznie, ale jednocześnie jest znakiem, że wiara wszędzie się wepcha :)).

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obserwuję przygotowania znajomych do pielgrzymek to zazwyczaj jest: ilu znajomych idzie, żeby było z kim pogadać. Zastanawiam się wtedy na ile to wiara a na ile forma spędzenia czasu.

      Usuń
  7. Miałam ochotę na tę książkę, ale chyba ją sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zastanawiam się nad poprzednimi częściami. Może i po nie kiedyś sięgnę.

      Usuń
  8. Ja bardzo chętnie przeczytałabym tę publikację Wydawnictwa M. Jeszcze się nie zawiodłam na ich książkach, więc może i tym razem będzie to inspirująca lektura.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania