Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Shelley Klein: Najgroźniejsi dyktatorzy w historii

czwartek, 29 sierpnia 2013

lubimyczytac.pl

autor: Shelley Klein
tytuł: Najgroźniejsi dyktatorzy w historii
tytuł oryginału: The Most Evil Dictators in History
przekład: Jolanta Sawicka
wydawnictwo: Muza SA
miejsce: Warszawa
rok: 2008
stron: 216
źródło: wygrana w konkursie
Książkę wygrałam w konkursie na blogu u Ejotka w kwietniu tego roku, o czym wspominałam w punkcie 2 tutaj. Zbierałam się do niej kilkakrotnie jednak zawsze stawało coś na przeszkodzie.
Jest to jedna z pozycji, którą można czytać po rozdziale, bowiem każdy z nich mówi o innej postaci, stąd powoli od czasu do czasu czytywałam o jednym spośród 15 wymienionych dyktatorów...

Niestety lektura dłużyła się bardzo. Zdaję sobie sprawę, że tematyka nie należy do najłatwiejszych; tutaj zawinił natomiast ciężki język. Zdania czytało się często bardzo powoli, a opowieść przeplatała zainteresowanie z nudą.
Wśród zaprezentowanych postaci nie mogło zabraknąć znanych wszystkim: Józefa Stalina, Adolfa Hitlera, Mao tse-Tsunga, Kim Ir Sena czy Saddama Husajna. Wśród pozostałych pojawiają się zarówno postacie historyczne jak Herod Wielki, Czyngis-Chan czy Zulus Czaka jak i te żyjące bliżej lat współczesnych: Pol Pot, Idi Amin, Robert Mugabe.

Każdemu z nich poświęcone zostało kilkanaście stron, co jak można się domyślić nie mogło nawet częściowo wyczerpać tematu. Łatwo zauważyć schematyczność każdej z opowieści, opartych na tych samych osiach życia danej postaci. Autorka sięgała zarówno do ich pochodzenia, dzieciństwa i wyboru małżonek by po chwili skupić się na karierze zawodowej i drodze do dyktatury. W efekcie informacje powszechnie znane mieszały się z drobnymi ciekawostkami wplecionymi w tekst. Bywały strony, a właściwie akapity przy których nie potrafiłam się oderwać by za chwilę ze znużeniem czekać aż kolejny się zakończy.

Kwestią, która jednak negatywnie zaważyła na mojej opisy jest bibliografia, a właściwie jej brak. W książkach tego typu spodziewałabym się podania pełnej listy wykorzystanych materiałów.. Tutaj ograniczono się do przypisów w przypadku cytowanych fragmentów, co jest jedynie połowiczną informacją o źródłach historycznych.

Zapomniałam dodać, że na plus potraktować można zamieszczone ilustracje. Choć jak dla mnie mogłoby ich być zdecydowanie więcej.

Odniosła ona w moim przypadku natomiast jeden sukces, zainteresowała mnie tymi postaciami; sprawiła, że chętnie bym o nich przeczytała więcej.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

12 komentarzy:

  1. A ja lubię takie książki - tematyka niesamowicie mnie pociąga. Chyba w poprzednim wcieleniu byłam jakimś dyktatorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A i owszem, przeglądałam sobie w te wakacje tą książkę w księgarni, ale nie zainteresowała mnie ona na tyle, by ją kupić. I chyba dobrze zrobiłam, skoro mimo 216 stron czyta się topornie, a postacie są opisane schematycznie i pobieżnie.
    Pozdrawiam :)
    Ps. Dopiero dzisiaj zauważyłam Cię w pewnym wątku na wizażowym forum i dowiedziałam się co studiujesz. Zdziwiłam się troszkę bo jakoś zakodowało mi się, że studiujesz coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno już nie zaglądam na wizaż ;) Tak, studiuję administrację, choć cały czas czuję, że powinnam trafić na filologię polską. Ale jak to mówią nic straconego.

      Usuń
  3. cieszę się, że wygrana książka jednak do czegoś się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba odpuszczę sobie tę książkę. Znacznie bardziej wolę czytać biografie naukowców. Nie lubię książek, które się dłużą.
    Mam nadzieję, że książka jednak Ci się do czegoś przyda : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuję przeczytać "Kobiety dyktatorów" D. Ducret, przyznam że ciekawie pisze i pokazuje dyktatorów z innej strony i są również zamieszczone zdjęcia dyktatorów i ich rodzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj można znaleźć także jakieś fotografie, o czym zapomniałam napisać. Ale faktycznie o ich rodzinach może być ciekawiej.

      Usuń
  6. Kilkanaście stron na każdą postać i jeszcze się dłuży? Łoj... ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie ja historią się nigdy za bardzo nie fascynowałam, a akurat tą pozycję sobie odpuszczę, aby nie męczyć się podczas jej czytania. Może kiedyś sięgnę po podobną o tej tematyce:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Eeee, jak mam się męczyć to niech w ogóle się książka nie zbliża ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytam bo to zdecydowanie moje klimaty:) Jakiś czas temu czytałam "Kobiety dyktatorów" więc chętnie pogłębię swoją wiedzę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko bym się chetnie zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania