Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Winston Groom: Forrest Gump

środa, 14 sierpnia 2013


lubimyczytac.pl
autor: Winston Groom
tytuł: Forrest Gump
tytuł oryginału: Forrest Gump
przekład: Julita Wroniak
wydawnictwo: Prima
miejsce: Warszawa
rok: 1995
stron: 240
źródło: wypożyczona z biblioteki
Forrest Gump to postać kultowa. Słyszałam o niej już jako dziecko, choć mówiąc szczerze ekranizację obejrzałam po raz pierwszy kilka miesięcy temu. Byłam pod jej sporym wrażeniem, stąd kiedy doczytałam o powieści, na podstawie której został stworzony wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć.

W efekcie w ręce trafiła mi niepozorna książeczka z mnóstwem zachwalających recenzji na okładce. Ale pomimo odruchu odłożenia książki z powrotem (przyznam, że nie unikam zbyt zachwalanych książek) postanowiłam jednak ją zabrać ze sobą z biblioteki.

Rozpoczyna się od znanej z filmu sentencji:
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem. /s.9
Z każdą kolejną linijką zauważyć można, iż bohater książkowy i filmowy nieco się różni. W tym miejscu pozostawię więc film w spokoju a skupię na książce, która według mnie jest zdecydowanie lepsza.

Forrest Gump to idiota, co więcej to idiot-savant, jak nazywa tą przypadłość jeden z lekarzy.
Idiot-savant to połączenie geniusza i idioty [...] To ktoś, kto nie potrafi zawiązać krawata, kto ledwo radzi ze sznurówkami, kto ma umysł dziecka sześcio-, góra dziesięcioletniego [...] W mózgu idiot-savant są zakamarki, w których drzemie geniusz. Na przykład obecny tu Forrest potrafi rozwiązywać skomplikowane zadanie matematyczne, z którymi wy nie dalibyście sobie rady. /s. 41
To niezwykle potężny mężczyzna - 190 cm wzrostu i 110kg wagi, który obserwuje rzeczywistość oczami dziecka. Kiedy karzą mu grać w futbol idzie grać; wezwany do wojska wykonuje wszystkie komendy; wysłany w kosmos działa jak programista. A przez cały czas pamięta o swojej ukochanej Jenny i o mamie.

Nie wymaga od życia wiele, a mimo to jego zachowanie jest krytykowane przez innych. A może tak na prawdę to jego obserwację obnażają prawdę o złudności współczesnego świata?
W końcu dlaczego wszyscy mają pretensję, że jeśli chce mu się siku to otwarcie o tym mówi, widząc topiącego się władcę rzuca mu się na ratunek, a wszyscy woleliby by się utopi? Świat widziany oczami Forresta jest dziwny podobnie jak i ten o którym mówił Mały Książę.

Wielu traktuje go jak głupiego, a przecież on nim nie był. Pomimo zachowywania się jak dziecko był muzycznym wirtuozem, geniuszem matematycznym i niezrównanym szachistą. No i pomimo ogromnej wagi niesamowitym biegaczem. A mimo to nadal wyśmiewanym przez nowo poznanych ludzi.

Na swojej drodze spotkał ludzi, którzy dawali mu nadzieję na kolejne dni: Jenny, mamę, Dana, Bubbę a z czasem i innych. I to dzięki ich wierze w jego możliwości Forrest odniósł sukces. On idiota - stał się milionerem, choć nikt nie dawał mu szans na nic...

Historia stworzona przez Winstona Grooma jest mocno przerysowana, tym samym niczym wąż prześlizgująca się pomiędzy kwestiami ważnymi dla ówczesnego świata. To opowieść o niewinności, którą tak łatwo utracić, o sensie walk w Wietnamie, fałszywej dyplomacji . To przypomnienie jak ważne jest zachowanie siebie, posiadanie celów i nie tracenie optymizmu i pogody ducha.

Szkoda jedynie, że jej urok zaczyna nieco gasnąć po około połowie lektury. Z kartki na kartkę robi się coraz nudniej i zakończyłam opowieść z mniejszym zapałem niż ją zaczęłam.

Nie zgodzę się także z tekstem z okładki:
Komu podobała się książka, powienien zobaczyć film, komu podobał się film, ten powinien sięgnać po książkę Będzie się śmiał do łez!
Ja ani przez moment aż tak się nie śmiałam. Postać Gumpa bardzo mocno mnie wzruszyła i zmusiła do refleksji. Tak niepozorna książeczka sprawiła, że spojrzałam inaczej na świat, tak ja dziecko, dla którego wszystko jest takie proste i jednoznaczne. I pomimo drobnych problemów z drugą częścią dotrwałam do końca i już wiem, że muszę sięgnąć po kontynuację powieści.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

11 komentarzy:

  1. Nie znam ani książki, ani filmu, ale mam zamiar to nadrobić. Bardzo spodobała mi się Twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Z filmem w całości w sumie zapoznałam się niedawno.

      Usuń
  2. Ja nie kojarzę niczego, ale może kiedyś to się zmieni. Chyba zacznę od filmu, skoro książka jest raczej przeciętna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście film kocham, ale już po książkę bym nie sięgnęła.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. oglądałam oczywiście film, który uwielbiam. jeżeli tylko trafię na książkę to chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moją znalazłam w mojej małej, niepozornej wiejskiej bibliotece :)

      Usuń
  5. film widziałem i to nie jednokrotnie a jakoś książki nie miałem okazji przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jakiś czas temu, jeszcze przed oglądnięciem filmu i byłam zachwycona książką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wciąż jeszcze przede mną. Ale ciekawe, iż wypożyczyłam tytuł "Dziewczyna, która pływała z delfinami" i na okładce właśnie widnieje porównanie jest do Gumpa. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nienawidzę porównań książek. Z doświadczenia zazwyczaj się na nich zawodzę..

      Usuń
  8. Książki nie czytałam, oglądałam film. Ładny, ale zbytnio mnie nie porwał, momentami się dłużył ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania