Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Alex Kava: Zabójczy wirus

środa, 25 września 2013

lubimyczytac.pl
autor: Alex Kava
tytuł: Zabójczy wirus
tytuł oryginału: Exposed
przekład: Katarzyna Ciążyńska
wydawnictwo: Mira | Harlequin
miejsce: Warszawa
rok: 2008
stron: 352
źródło: wypożyczona z biblioteki
To już moje kolejne spotkanie z agentką Maggie O'Dell. Poznałyśmy się przy okazji Kolekcjonera. Ci, którzy mają zwyczaj zerkać na notki informacyjne zwrócili zapewne uwagę, iż  Zabójczy wirus został wydany wcześniej. Bez obaw, powieści łączą się ze sobą w dostatecznym stopniu by nazwać je serią, a jednocześnie tworzą na tyle oddzielne części, by bez większych problemów czytać je w dowolnej kolejności. Choć wnikliwy czytelnik może zapamiętać kilka szczegółów i wcześniejsze publikacje zbyt szybko rozszyfruje. Zawsze pozostaje sprawdzona metoda odczekania i wszystko powinno być wtedy w porządku. Mnie to natomiast raczej nie grozi ;)

Alex Kava pomaga czytelnikowi szybciej poukładać łamigłówkę rozpoczynając opowieść od epizodu, którego nikt poza nami nie zna. Oferuje opowieść, która szybko i płynnie się rozwija, całkiem nieźle mieszając wątek główny i poboczne.

Do pudełka z pączkami wrzucona została kartka z informacją o ataku.
NAZWIJCIE MNIE BOGIEM
DZISIAJ NASTĄPI ATAK
NA ELK GROVE 13949
O 10 RANI
NIE CHCIAŁBYM ŻEBY WAS TO OMINĘŁO
JESTEM BOGIEM
PS. WASZE DZIECI NIGDY I NIGDZIE NIE BĘDĄ BEZPIECZNE. /s.21
Niby nic? No właśnie niekoniecznie, jeśli okazuje się, że jedzenie znikąd znalazło się w Akademii FBI a słodkości mogą zawierać coś więcej poza porcją dodatkowych kalorii. Do tego atak okazuje się nie mieć formy bomby, jakiej spodziewali się pirotechnicy, a zakażenia biologicznego!, które sprawia, że Maggie zostaje unieruchomiona w izolatce wojskowego instytutu badawczego i podejrzana o zarażenie się jakimś paskudnym wirusem czy bakterią.

Sprawca doskonały postanawia zabawić się kosztem policjantów, czyniąc jasne aluzje do ataków terrorystycznych sprzed lat. W końcu nie popełnia błędów, nie zostawia śladów, jest nie do znalezienia... niczym zbrodniarz doskonały. Kto tak naprawdę jest przyczyną ataków? Nie uwierzycie... No dobra, ja nie mogłam w to uwierzyć. Wy możecie być bardziej przebiegli.

Smaczku dodają historie poboczne: problemy rodzinne Tully'a z Emmą, kwestia natarczywego adoratora agentki O'Dell i listy znalezione w szafce matki.

Z dużym zainteresowaniem oczekiwałam na rozwiązanie zagadki, jednak zadanie to miałam utrudnione. Rozdziały rozpoczynały się informacją o miejscu, gdzie aktualnie znajdują się dani bohaterowie. Nie wiem jak Wy, ale ja nie siedzę podczas lektury z mapą świata i nie oglądam miejsc, w których się dzieje akcja (może powinnam?), przez co czułam się momentami po prostu skołowana. Nie znam na tyle geografii Stanów Zjednoczonych by oceniać odległości jakie były pokonywane i zależności pomiędzy miejscami. Ale jakby nie patrzeć takie uroki zagranicznej literatury :)

Narracja prowadzona przez kilka spośród postaci pozwalała śledzić wszystkie najnowsze informacje. Przynajmniej odkąd udało mi się załapać kto opowiada i w jakiej jest zależności z pozostałymi bohaterami. Tak już bywa, kiedy czyta się późnym wieczorem i mózg odmawia współpracy.

Jak na postać powtarzającą się w serii i stanowiącą jej podstawę Maggie mnie tutaj nie zachwyciła. Rozmywa się pomiędzy pozostałymi postaciami, choć sama w sobie jest interesująca. I dziwnym trafem nawet zamknięta rozwiązuje podstawy łamigłówki ;)

Szkoda, że akcja rozwiązała się tak szybko. Kartki zakończenia przelatywały zbyt szybko. A ja czuję niedosyt historii.

Z serii o Maggie O'Dell notowałam o:
Zabójczy wirus [tom 6]
Kolekcjoner [tom 8]
Ostateczny cel [tom 11]

8 komentarzy:

  1. Nie znam, ale mam ochotę poznać. Wolałabym jednak czytać serię po kolei:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale nie zawsze zauważam, że wybrana książka jest częścią cyklu :P

      Usuń
  2. mam na półce "Cienie nocy" tej autorki, czekają na swój czas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W przypadku serii lubię zaczynać od początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, wspomniałam o tym wyżej w odpowiedzi na komentarz.

      Usuń
  4. Nie znam i nie do końca jestem przekonana czy chcę poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O autorce słyszałam i przyznam, mam ochotę poznać jej twórczość :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania