Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Stephen King: Rok wilkołaka

czwartek, 5 września 2013

lubimyczytac.pl
autor: Stephen King
tytuł: Rok Wilkołaka
tytuł oryginału: Cycle of the Werewolf
przekład: Paulina Braiter
ilustracje: Berni Wrightson
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
miejsce: Warszawa
rok: 2004
stron: 140
źródło: wypożyczona z biblioteki
W ramach równowagi po obszernym To Kinga wybrałam blisko 10 razy cieńszą pozycję o Wilkołaku, idealną na lekturę przed snem czy na wolną godzinkę. Dla swojego bezpieczeństwa psychicznego nie czytałabym jej jedynie pozostając samotnie w domu. W końcu King przeraża niezależnie od ilości stron.

Tutaj historia zaczyna się szybko, ale bez większych fajerwerków
Ale wiatr nie drapie drzwi... Nie skomli by go wpuścić... [...] Arnie widzi gotowe do skoku napięte cielsko, otwarty pysk odsłaniający zęby i płonące żółte oczy największego wilka, jakiego w życiu oglądał. /s. 13,14
W jeden ze styczniowych dni znaleziono jego martwe ciało, mieszkańcy jeszcze o tym nie wiedzieli, że 
rozpoczął się rok Wilkołaka /s.16
a spokój w Tarker Mills trwał do następnej pełni... I tak w każdym kolejnym miesiącu. Wilkołak uderzał w Walentynki, 4 lipca... King wyjaśnia, że książkowe cykle Księżyca dopasował do potrzeb fabuły.

Atak przeżyła tylko jedna osoba, jednak czy dorośli wysłuchają tego co dziecko ma do powiedzenia?
To już trzecia przeczytana przeze mnie książka Kinga i po raz trzeci w centrum wydarzeń pojawia się dziecko, które musi walczyć. Nie wiem czy akurat trafiam na takie książki czy jest to częsty, powtarzający się element?

Książka podzielona została na rozdziały przyporządkowane miesiącom. Niezwykłego uroku dodają jej czarno białe i kolorowe ilustracje. Choć czasem złościłam się, kiedy obraz wyprzedzał tekst. Byłabym wdzięczna, gdybym najpierw mogła przeczytać, wyobrazić sobie i dopiero porównać z wizją ilustratora.

Rok Wilkołaka nie zawiera psychologicznych wytłumaczeń działania Wilkołaka. Zabija to zabija, czy to ważne skąd się wziął? Na kartach horroru obserwujemy kilka tragedii rodzinnych. King nie zostawia otwartych wątków. Jeżeli coś rozpoczął to gdzieś, czasem wydawałoby się, że przy okazji, to kończy. Ponownie zwraca uwagę jego wybieganie w przyszłość, ale powoli się do tego przyzwyczajam.

Tutaj nad treścią nieco góruje wydanie: dość gruby, biały papier, twarda oprawa i piękne ilustracje. W efekcie tekstu tam nie jest za wiele. Historia nie porywa, ale sprawdza się gdy potrzeba coś zrobić, mając godzinkę-dwie wolnego czasu. Rok wilkołaka to jedna ze słabszych pozycji Kinga. Taka przeciętna opowiastka w ciekawej formie.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

15 komentarzy:

  1. Heroiczny dzieciak to również częsty motyw u Kinga, im bardziej się zagłębisz w jego twórczość, dostrzeżesz stałe motywy, aczkolwiek wykorzystywane na nowo - dlatego uwielbiam Kinga :) Rok wilkołaka mi się zupełnie nie podobał, fakt, ilustracje w tym wydaniu są ładne, ale historyjka banalna, schematyczna, bardzo szybko poprowadzona - szkoda, że nie powstała z tego pomysłu 100% powieść, pierwotnie Rok wilkołaka miał być krótkim opowiadaniem do kalendarza, podzielonym właśnie na 12 części, ale się troszkę rozrósł i powstała ta książeczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu zbieram się, aby w końcu przeczytać jakąś książkę Kinga (tak, tak, wiem, że to wstyd nie znać żadnej powieści tego autora :D), ale nie mogę się zdecydować, która książka powinna być pierwsza. Ciągle w sieci natykam się na recenzje horrorów Kinga i wiem, że czasami książka Kingowi się udaje, a czasami nie... Jak widać "Rok wilkołaka" należy do tej drugiej kategorii...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam od "Ręka mistrza" i mnie wciągnęły jego horrory.

      Usuń
  3. Dla mnie nie ma słabych książek Kinga. Są tylko rewelacyjne i bardzo dobre. Muszę zajrzeć, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Kinga, mimo że zdarzają mu się słabsze teksty. Jednak to nietrudne, gdy tyle jest jego książek!


    OdpowiedzUsuń
  5. Ta mogłaby mi się spodobać, o wilkołakach lubię czytać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie, ale tutaj nawet zapomniałam, że unika wilkołaków.

      Usuń
  6. Tej nie czytałam jeszcze, ale to chyba jedna z krótszych Kinga powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry początek Twojego postu ;D mnie on też przeraża ;) Chociaż z tym Kingiem to chyba różnie bywa. Dzisiaj też wypożyczyłam sobie jedną z jego książek i jestem ciekawa co też w niej ciekawego znajdę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak też słyszałam - Rok Wilkołaka to jedna z tych słabszych mini-powieści Kinga, ale w tak ogromnym dorobku nie ma co się dziwić, że czasem trafią się zbuki ;) Jeszcze przede mną, choć ja już sobie dozuję książki Mistrza, niewiele mi zostało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa treści tej książki i oczywiście ilustracji również. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nuda. Chyba najsłabsza książka Kinga, jaką czytałam.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania