Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Waris Dirie, Cathleen Miller: Kwiat pustyni. Z namiotów nomandów do Nowego Jorku

sobota, 14 września 2013

lubimyczytac.pl
autor: Waris Dirie, Cathleen Miller
tytuł: Kwiat pustyni. Z namiotów nomandów do Nowego Jorku
tytuł oryginału: Desert Flower
przekład: Marek Wrześniewski
wydawnictwo: Świat Książki
miejsce: Warszawa
rok: 2000
stron: 258
źródło: wypożyczona z biblioteki
Stukam i stukam w klawisze klawiatury, by po chwili za pomocą jednego przycisku powracać do punktu wyjścia. Postać Waris Dirie jest znana zapewne każdemu. To niezwykła kobieta, która wywalczyła swoją szansę na inne życie. Tak bardzo chciałam przeczytać książkę od dłuższego czasu, jednak zawsze ktoś ją wypożyczał przede mną. Teraz doceniam urok wiejskiej biblioteki, gdzie czytelników nie jest bardzo wielu i można na półkach dostać niezwykłe cenne tytuły.

Początek całego tego koszmaru to ucieczka od ojca. Miałam wtedy 13 lat, żyłam na somalijskiej pustyni z moją rodziną, plemieniem nomandów. Pewnego dnia ojciec oznajmił, że postanowił o moim małżeństwie. Wiedziałam, że muszę działać szybko... /s. 10

Zaledwie kilkunastoletnia Waris miała zostać mężatką. Przez całe swoje krótkie życie całymi dniami pracowała razem z rodziną, przemieszczając się z miejsca na miejsce. Nim mogła zostać potraktowana jako gotowa do zaślubin przeszła zabieg obrzezania. Wykonany przez miejscową znachorkę złamaną żyletką. Straciła łechtaczkę, i większość warg sromowych... Przeżycie po takim zabiegu graniczy z cudem, a niestety na świecie każdego roku wiele młodych dziewcząt zostaje poddana temu okaleczeniu ciała.

Waris była niezwykle silna i szybka. Przy pomocy matki nocą uciekła na pustynię. Wiedziała, że ojciec jej będzie szukał, jednak nie miała innego wyjścia. Opowieść o poszukiwaniu rodziny w Wielkiej Brytanii przeplata się z jej wspomnieniami z Somalii. Wskazuje na jedność członków rodziny, wzajemną miłość i wytrzymałość na trudne warunki. Wykorzystując szanse otrzymane od losu staje się znaną modelką, a jednocześnie apeluje o zaprzestanie okaleczania ciała dziewcząt.

Kwiat pustyni, czyli tłumaczenie imienia Waris z języka nomandów, to opowieść obok której nie sposób przejść obojętnie. Potrzebowałam kilku dni by móc cokolwiek o niej napisać. Ona przeszła tak wiele i nie poddała się. A my? Jak często wykręcamy się bólem głowy, złą pogodą...? Myślę, że każda kobieta w sposób szczególny zrozumie piekło przez które ona przeszła. Cieszmy się, że żyjemy w takim kraju, gdzie nie jesteśmy okaleczane. I walczmy by i inne dziewczynki miały taką szansę.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

24 komentarze:

  1. Tytuł coś mi mówi, a za książką się rozejrzę, z pewnością warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książce było dość głośno. A Waris Dirie głośno walczy o prawa dziewcząt, więc często można o niej usłyszeć. Ostatnio występowała nawet w Top Model.

      Usuń
    2. To też pewnie temu też o tym słyszałam. Chyba nawet mi mignęła właśnie w tym programie.

      Usuń
    3. O to widzę,że nie tylko mnie zdarza się to oglądać :P

      Usuń
  2. uwielbiam książki o tej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki szukałam, ale na razie nie udało mi się jej zdobyć w bibliotece. Na pewno jest to pozycja, którą prędzej czy później przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ten problem. Okazało się, że mała wiejska biblioteka jest lepiej uzupełniona (bądź ma mniej czytelników) od tych miejskich. I znajduję w niej liczne perełki ;)

      Usuń
  4. Też czytałam książkę, potem obejrzałam film- i z dwóch wersji jestem super zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko oceniać literaturę faktu, która opisuje cudze tak dramatyczne przeżycia.
    A film widziałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie miałam jeszcze okazji. Ale postaram się nadrobić braki.

      Usuń
  6. Czytałam tę książkę parę lat temu i nieźle mną wstrząsnęła. Daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam film chyba z trzy razy, był rewelacyjny, podziwiam tę kobietę. Książkę na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wzruszająca książka, z przyjemnością ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama powiedziała, że to nie jest jeszcze książka dla nastolatki.
    Wiesz, że jest coś ala 2 część? Tytuł: Córka nomandów
    Obu nie czytałam chociaż bym chciała, ale jestem jeszcze za młoda. Na pewno kiedyś po tę pozycję sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ale zanotuję sobie informację. Dzięki :) Zerknęłam na datę urodzenia i faktycznie może wróć za kilka lat. Btw, jak to cudownie że w każdym wieku można znaleźć fanów literatury!

      Usuń
  10. Czytałam, widziałam... I dziękuję Bogu, że mam szczęście bycia kobietą, której nikt nie okaleczył... "Córkę Nomadów" też mam za sobą, niedługo recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją w planach od jakiegoś czasu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele słyszałam o filmie i o książce. Autorka wiele przeszła. Niestety zabieg obrzezania to jeszcze w wielu plemionach codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Kwiat pustyni" to lektura obowiązkowa. Czytałam ją dwukrotnie i chętnie zrobię to ponownie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni to rozumiem. Sama chętnie do niej jeszcze kiedyś wrócę.

      Usuń
  14. Słyszałam o tej książce bardzo dużo, muszę wreszcie po nią sięgnąć. Trochę się boję takiej poruszającej historii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka zrobiła na mnie piorunujące wręcz wrażenie - naprawdę każdy powinien ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania