Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Waris Dirie, Jeanne D'Haem : Córka nomandów

czwartek, 3 października 2013

lubimyczytac.pl
autor: Waris Dirie, Jeanne D'Haem
tytuł: Córka nomandów
tytuł oryginału: Desert Dawn
przekład: Krystyna Chmiel
wydawnictwo: Fakty
miejsce: Warszawa
rok: 2002
stron: 208
źródło: wypożyczona z biblioteki
Tym razem ponownie o Waris Dirie - modelce somalijskiego pochodzenia, bohaterce słynnego Kwiatu Pustyni (moja recenzja tutaj). Po ucieczce od ślubu z kilkadziesiąt lat starszym mężczyzną Waris stała się niezwykłą postacią na scenie Zachodu. Jako ambasadorka ONZ walcząca o zaprzestanie obrzezania kobiet i piękna modelka występująca na słynnych wybiegach dla wielu stała się ikoną walki o siebie, o przyszłość.

Ona sama pragnie jednak jedynie powrócić do swojego domu i choć kilka dni spędzić z rodziną. Z ojcem, przed którego wolą uciekła i matką, której nigdy nie przestała kochać. Podczas lektury mamy okazję zderzyć się z zupełnie inną kulturą i tym samym spróbować ją zrozumieć. Waris nie miała za złe bliskim, że jako dziecko całe dnie spędzała wypasając kozy, nie mogła zdobywać wykształcenia, ze względu na płeć była traktowana jak osoba "niższej" kategorii. W jej świecie było to naturalne i wszyscy z wiekiem to akceptowali. Pomimo głodu, braku wody, koczowniczego życia mieli w sobie tak wiele radości. Wszyscy śpiewali, bawili się, dziękowali za każdą dobrą rzecz. I jednocześnie pamiętali o porach modlitw i innych nakazach z Koranu.

Zastanawiam się kiedy ostatnio widziałam u nas tak szczęśliwą, wierzącą rodzinę. Jesteśmy podobno cywilizowanym krajem i tym samym stawiamy się ponad naturą. Narzekamy na zbyt wiele słońca, zbyt deszczową pogodę, za wiele śniegu... Ba! Ile razy sama tak robię? A gdzie ta radość, optymizm, korzystanie z darów danego dnia? Obudźmy się wszyscy i spójrzmy na świat łaskawszym okiem. Wykorzystajmy to co mamy nie zazdroszcząc wszystkim wokół. Cieszmy się!

Waris nie widziała w obrzezaniu niczego niewłaściwego. Po latach wspomina:
Prawda bowiem wyglądała tak, że będąc dziewczynką niewiele większą od kozy, błagałam matkę, aby poddała mnie zabiegowi obrzezania, gdyż słyszałam, że dopiero to uczyni mnie naprawdę czystą dziewicą. /s.18
Wychowawszy się w pewnej kulturze przyjmuje się jej dorobek bez chwili refleksji. Nie ma porównania do innego życia. Ważne jest jedynie by żyć i mieć rodzinę, a do reszty można przywyknąć. Śmierć małych dziewczynek w wyniku zakażenia nie jest rzadkością.

Waris, mieszkając w Ameryce, wielokrotnie zderza się z murem oddzielającym jej wychowanie od "zachodniego". Mówią jej jak ma wychowywać dziecko, w czym je nosić, jak karmić; lekceważą celebrację posiłków, modlitwę, oszczędność.

Stęskniona za bliskimi decyduje się choć na chwilę powrócić do Somalii. Na przeszkodzie stają jej napięta sytuacja polityczno-wojskowa. Dla niej nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Wizyta u rodziny pokazuje jej w jak ciężkich warunkach żyła i jak wiele czasu upłynie nim cokolwiek się tam zmieni.

Autorka nie próbuje się idealizować w opowieści. Ujawnia swoje opinie, wspomnienia, obrazy bez względu na to jak zostanie odebrana. Czytając tę opowieść czułam szczerość płynącą ze słów. Wzrok jakim obejmuje świat Zachodu jest pełen krytyki. Ona somalijska dziewczynka nie boi się prawdy. I choć bardziej poruszył mnie Kwiat pustyni tutaj zobaczyłam prawdę, której często brakuje w literaturze.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

23 komentarze:

  1. Ja kiedyś się zbierałam do przeczytania tej książki, ale chyba nie jestem odporna na takie przeżycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo słabej odporności na przekór często po tę tematykę sięgam.

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej lektury, a po Twojej recenzji mam na nią wielką ochotę

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "Kwiat pustyni"...może po tę książkę też sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Kwiat pustyni" był mocno intrygującą lekturą. Muszę zajrzeć, tym bardziej, że słyszałam o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że ludzie powinni bardziej doceniać to, co mają i cieszyć się drobiazgami ;) A co do książki to stoi u mnie od dłuższego czasu na półce i czeka na swoją kolej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto po nią sięgnąć. To niezwykle rodzinna, ale i bolesna opowieść.

      Usuń
  6. Nie znam książek tej pani, ale mam je w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra książka, z pewnością poruszająca. Film też jest wart obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam już film na podstawie "Kwiat pustyni" i byłam dość zawiedziona. W porównaniu do książki nie bardzo zachwycał, ani szokował.

      Usuń
  8. Książkę mam w planach od tak dawna że nie pamiętam.
    Muszę to zmienić i w końcu "Zaatakować" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam kwiat pustyni, więc tę też chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś z pewnością ją przeczytam, muszę się tylko przygotować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo interesująca tematycznie książka. Pierwszy raz o niej słyszę, ale mam nadzieję, że niedługo sama ją poznam, gdyż zamierzam popytać o nią w mojej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam jedynie "Kwiat Pustyni" i już wtedy zostałam urzeczona wyjątkowością autorski.
    Ta książka wciąż przede mną - od dłuższego już czasu nie potrafię wrócić do tej tematyki, mam nadzieję, że niedługo ten kryzys zostanie zażegnany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przechodzę czasem kryzysy książkowe związane z danym tematem/autorem. Życzę Ci by Twój szybko minął.

      Usuń
  13. Rozejrzę się za nią, bardzo mnie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Kwiatu pustyni" nie czytałam, ale mam taki zamiar. I jak pójdę do biblioteki to wypożyczę kolejną część. Dobrze, ze mi o niej powiedziałaś! :) Ja lubię takie książki... ukazują prawdę, której wiele osób nie zna bądź nie chce znać i przede wszystkim dają siłę! W każdej książce opartej na faktach tego typu w końcu nadchodzą dobre czasy, nawet same bohaterki to przyznają. Wniosek z tego taki, że one pisząc pomagają i sobie i wielu innym kobietom w takiej sytuacji.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie poleciała ją blogerka w komentarzu. :)

      Usuń
  15. Czytałam "Kwiat Pustyni", ale nie wiedziałam, że jest tego jakaś "kontynuacja" :) Jak będę następnym razem w bibliotece, to poszukam - tak jak pisałaś, to jest jednak zupełnie inna kultura i fajnie byłoby ją trochę - chociażby przez czytanie - poznać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej mnie przekonuje Twoje ostatnie zdanie, że w tej książce zobaczyłaś prawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja czytałam obie ale jest i trzecia książka tez nie samowita Przełamać tabu polecam

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania