Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

[dyskusja z książką w tle] Dlaczego nie czyta się książek?

sobota, 12 października 2013

Przy okazji ostatniej dyskusji Dlaczego czytamy książki  (więcej tutaj) post meridiem zapytała "dlaczego by nie" czytać książek. Początkowo trudno było mi podać powód, jednak z kolejnymi minutami przypomniałam sobie wymówki jakimi najczęściej wykręcają się znajomi w ramach odpowiedzi na pytanie: Czytasz coś?

Nie, żebym stawiała wszystkim w ostrzu takich pytań, ale czasem zdarza się poruszyć ten temat w gronie znajomych.

Do najczęściej słyszanych przeze mnie tekstów należą:
- nie mam czasu, 
- to jest nudne, 
- wolę obejrzeć film, 
- podczas czytania usypiam, 
- a po czytać?,
- nie ciągnie mnie do tego,
- a kto normalny czyta?

Przypominam mi się też tekst pewnej blisko spokrewnionej osoby, która informację o współpracy z wydawnictwem skwitowała stwierdzeniem: i co w tym fajnego? Gdyby jakieś kosmetyki czy kasę dawali to spoko, ale książki?

Czytelnicy w komentarzach dodali:
- to strata czasu,
- bo nie lubię,
- nieświadomość tego, co daje lektura książki,
- od czytania bolą oczy,
- trzeba temu poświęcić całą swoją uwagę,
- książki są drogie,
- uważają, że książki to jedynie zło jak lektury.

A jakie Wy znacie wytłumaczenia na nieczytanie? No chyba, że jesteście szczęściarzami, którzy nie mieli okazji spotkać się z niechęcią do lektury :)

24 komentarze:

  1. Ja zawsze słyszę, że czytanie to strata czasu... -.-' [w końcu zawsze lepiej posiedzieć i nie robić nic!]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja może podam taki przykład z życia wzięty. Pamiętam jeszcze w liceum miałam taką dość bliską koleżankę, która nie czytała nawet lektur szkolnych, a co dopiero jakąś książkę dla zwykłej przyjemności. Przeważnie znaczące dzieła literackie są zekranizowane, więc ta moja koleżanka biegała po wypożyczalniach kaset video (dla młodszych czytelników podaję, że jak ja chodziłam do liceum nie było płyt DVD, tylko kasety VHS, które wypożyczało się za kasę w wypożyczalniach; to był bardzo dochodowy interes w tamtym czasie) i te kasety z lekturami wypożyczała na potęgę. A jak ona nie mogła, to robiła to jej mama. A kiedy pytałam, dlaczego nie czyta, to mówiła: "bo nie lubię". W tym wypadku była też wina rodziców, a dokładnie mamy, bo przynosiła jej do domu ekranizacje. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to nawet nie oglądają, a opierają się wyłącznie na opracowaniach z internetu...

      Usuń
  3. "Nie mam czasu" to najdurniejsza wymówka niektórych osób z mojego roku - o zgrozo - filologii polskiej. Nie wiem, czy się śmiać czy płakać, kiedy słyszę, że ktoś poszedł na ten kierunek, bo czytać lubi - natomiast w wolnym czasie czyta bardzo mało, bo go przecież nie ma (ale ma czas na Facebooka, piwo na kanapie i opieprzanie się przed telewizorem), ma trudności z wymienieniem ulubionego autora, nie dlatego, że jest ich tak wielu, ale dlatego, że niewielu ich zna, również leży i kwiczy lista lektur.

    Z tego co ja słyszałam, to najczęściej "wolę obejrzeć film", "wolę pograć - fabuły moich gier wcale nie są głupie" lub po prostu kiedy ktoś studiuje, pracuje jednocześnie i czasu mu nie starcza - czyta bardzo mało, ale czyta. Dobra, dla niektórych książki po prostu mogą być nudne, niestrawne, nie wnikam, nie krytykuję, ale nie zdzierżę gadania głupot właśnie pod tytułem "nie mam czasu", kiedy po chwili w rozmowie wychodzi zupełnie coś innego...To tak jakby ta osoba nie miała w ogóle innego argumentu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rezygnuję z książki tylko wtedy, gdy chcę inaczej spędzić czas (np. obejrzeć film lub odcinek ulubionego serialu). Nie samą literaturą żyje człowiek. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością nie czytanie jest wypadkową wielu przyczyn. Ale główną jest brak ukazania dziecku świata odkrytego dzięki książce. Czym skorupka za młodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z drugiej strony z nastawieniem: i tak jest to nudne, raczej nikt nie jest w stanie odkryć czaru książki...

      Usuń
  6. Ludzie mają różne wymówki dotyczące czytania.
    Moja bratowa twierdzi, że ją oczy bolą od czytania i tylko czyta programy telewizyjne ;-) Bratanica czyta bardzo powoli, więc jej się nie chce tracić czasu na zbędne czytanie. U mnie w domu nikt nie czyta i uważa to za stratę czasu i głupotę. Ich zdaniem mam nierówno pod sufitem, że z własnej nieprzymuszonej woli oddaje się tej pasji. Jak widzicie jestem najlepszym dowodem na to, że nie miałam żadnych czytelniczych wzorców z dzieciństwa a mimo to czytam, chociaż przyznam, że zaczęłam czytać od niedawna. Może od 5-7 lat. Wcześniej nie czułam tego pociągu a teraz nie wyobrażam sobie życia bez książki. Po prostu czuje się jak na narkotycznym głodzie. Dziwny stan, ale przyjemny i mam nadzieję, że będzie trwał aż do później starości.

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim otoczeniu można usłyszeć tylko "nie mam czasu" na szczęście. Chociaż z drugiej strony to chyba najgorsza wymówka z możliwych, bo łatwo w nią wierzyć. Ja na książki zawsze mam czas - choćby to znaczyło, że przez jakiś czas mogę czytać tylko kilkanaście minut w drodze do pracy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie chyba też gównie brak czasu i niechęć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się ostatnio spotykam z hasłem, szkoda czasu na czytanie, po prostu strata czasu. Jak z czymś takim dyskutować z dorosłymi ludźmi, którzy nie chcą czytać? Chociaż z drugiej moja babcia niedawno zainteresowała się książkami i pochłania moja biblioteczkę. Dlatego może nigdy nie jest za późno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czemu ludzie nie czytają? Bo nie chcą. Wolą szukać wymówek. Proste. Post porusza ważny temat. Szczególnie w dzisiejszcyh czasach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Żyjemy w zabieganych czasach. Jeśli wracam z pracy i ma tysiąc rzeczy do zorbienia to dla mnie oczywiste, że w czasie przygotowywania obiadu zerknę w internet- sprawdzę pocztę, bloga, itd. Dzieci wymagają uwagi sporo rzeczy zawsze do nadrobienia. Poza tym książki kosztują a ja do biblioteki mam 2 km. Aktualnie mam czas i nie narzekam. Po pracy do biblioteki się nie udawałam z braku sił. Obecnie nadrabiam zaległości ale naczytać się na zapas nie da.
    Weszło mi już w nawyk, że czytam w łóżku, przynajmniej 30 min przed snem. Mam nadzieję, że ten nawyk zostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama tak robię, jeśli nie mam czasu w innych okolicznościach w ciągu dnia czytać.

      Usuń
  12. Moja mama czyta, ale po pewnym czasie literki zlewają się jej w jedno. Taka wada wzroku :)

    Znam osoby, które narzekają że do czytania trzeba poświęcić całą swoją uwagę na jednej czynności, a internet nie jest aż tak zajmujący. I to ich męczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Każda wymówka jest dobra tak naprawdę, jak kogoś nie ciągnie do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja często też słyszę że szkoda wydawać pieniądze na książki. Ja wiem, że nie wszystkie książki są tanie, ale przecież jest takie coś jak biblioteka. Albo antykwariat. Blogerzy nawiązują współprace z wydawnictwami. A od koleżanki też nie jest trudno pożyczyć. Moim zdaniem jest mnóstwo sposobów.
    W końcu jak chcieć to móc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przykrością stwierdzam, że już prawie zawsze, gdy usiadę do książki już po kilku pierwszych stronach powieki mi automatyczne opadają. Nie mam pojęcia co na to poradzić. ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Nie czytaj po nocy i nie w pozycji leżącej. Może jak będziesz wypoczęta przy biurku? Aby nie wywoływać w łóżku skojarzeń ze snem ;)

      Usuń
  16. Dużą rolę odgrywa także szkoła, która przez lektury niestety zniechęca dzieci do czytania książek. A jest tyle gatunków książek, że gdyby im je pokazać to naprawdę mogłyby znaleźć coś dla siebie i pokochać czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wśród moich znajomych zdecydowanie króluje - "nie mam czasu". Zupełnie tego nie rozumiem. Jeśli tylko się chce to czas zawsze się znajdzie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Głównie słyszę, że czytanie jest po prostu nudne i brak czasu, ale na telewizję, czy internet zawsze jest czas ... Ci ludzie nie wiedzą co tracą...od telewizji odwykłam zupełnie, kiedyś też byłam filmomaniaczką, a teraz zupełnie zmieniły mi się priorytety, większość współczesnych filmów jest po prostu głupia, ale są wyjątki. Ale chyba odbiegłam od tematu. Jak byłam w ieku szkolnym to nie czytałam, czytałam streszczenia kto by pomyślał :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytam, ponieważ wydawanych jest dużo książek, które są po prostu kiepskie... Boję sie czasem sięgnąć po lekturę, bo wiele mnie po prostu rozczarowuje, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można sięgać po sprawdzoną klasykę czy pozycje polecone przez innych ;)

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania