Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Lucy Maud Montgomery: "Dolina Tęczy"

środa, 20 listopada 2013

lucy maud montgomery, literatura dziecięca
www.lubimyczytac.pl
autor: Lucy Maud Montgomery
tytuł: Dolina Tęczy
tytuł oryginału: Rainbow Valley
przekład: Janina Zawisza-Krasucka
wydawnictwo: Literackie
miejsce: Kraków
rok: 2007
stron: 288
źródło: wypożyczona z biblioteki
O tym, że zawsze miałam sentyment do rudowłosej Ani Shirley mówiłam już wielokrotnie. Stąd bardzo boli, kiedy w kolejnych częściach jest jej mniej i mniej...Jakoś tak strasznie mocno się do niej przywiązałam. Uprzedzam, że w poniższym tekście zobaczycie wiele żalów i tęsknoty, i dość macoszego podejścia do powieści, która w innym przypadku potraktowana byłaby dużo łagodniej. Tu nie ma Ani, na którą oczekiwałam...

Szósta część jest przyjemna, wciągająca, sympatyczna, ale już praktycznie bez żadnych zabawnych, tragi-komicznych sytuacji, z którymi związana była pani Blythe. Tutaj na piedestale stają dzieci, które pomagają Marysi aby stała się szczęśliwą, uczą się dobrego zachowania. W szczególności na pierwszy plan wysuwa się gromadka pastora, która pozbawiona matczynej ręki, co rusz, wpada w tarapaty. W międzyczasie mamy krótkie historie miłosne i wagę siostrzanych obietnic.

Dziecięce wybryki nie zadziwiają mnie jak te z pierwszych części opowieści. Jako dziecko byłam bardzo zachwycona. Dziś brakuje mi iskry, która potrafiłaby umilić mi lekturę powieści dziecięcej i sprawić, że zatopiłabym się w jej słowach. Bez niej, przez strony powieści przechodzę bez zachwytów. Dlatego też, wyjątkowo o niej napisałam bardzo krótko.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
 z motywem w tle
Czytamy Anię

27 komentarzy:

  1. "Dolina Tęczy" była chyba ostatnią częścią cyklu o Ani, którą czytałam, po tym, kiedy sięgnęłam już po kolejne (jakoś nigdy jej nie było w bibliotece). Wrażenia dosyć podobne do Twoich, właściwie niewiele z niej zapamiętałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy co będzie w kolejnych..

      Usuń
    2. Podobała mi się "Rilla ze Złotego Brzegu", choć Ani tam już za wiele nie ma - jak wskazuje sam tytuł, tematyka też często o wiele bardziej poważna. Tak w ogóle zawsze jakoś bardziej lubiłam Emilkę :P

      Usuń
  2. Czytałam wszystkie części tej serii i wszystkie jednakowo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko pierwszą część, ale po tą na pewno nie sięgnę skoro nie polecasz a na rudej Ani się znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia przywiązania do młodej Ani? Ta część jest przyjemna, ale jest w niej po prostu za mało Ani :(

      Usuń
  4. A ja lubię również późniejsze części serii. Ale przyznaję, czytałam już tak dawno, że nie pamiętam dokładnie co było w której ;) Moja ulubiona to chyba "Wymarzony dom Ani", ale "Dolinę tęczy" też dobrze wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety zatrzymałam się na "Ani z Szumiących Topoli", ale kiedyś chętnie wrócę do tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta na której się zatrzymałaś jest inna od pozostałych. Warto choć raz dotrzeć do końca historii.;)

      Usuń
  6. Jestem w trakcie czytania i faktycznie mało Ani, dużo innych wątków. Zobaczymy jak będzie jak dobrnę do końca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię powieści o Ani :) Sama muszę sobie odświerzyć pamięć (:

    OdpowiedzUsuń
  8. Może jestem wyjątkiem, ale Ania jakoś mnie nie porywa :)
    /monweg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje ulubione książki ;)

      Usuń
    2. Zgadza się. Może spodoba Ci się u mnie :)

      Usuń
    3. Droga Aniu mam problem (nigdy tego nie robiłam). Może mi pomożesz. Jak podlinkować tekst. Wiem, że to potrafisz :) Proszę pomóż !!!
      /monweg

      Usuń
  9. Mam kilka części Ani z zielonego wzgórza, ale jeszcze nigdy nie zabrałam się za ich czytanie. Za to filmy oglądałam wielokrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie "Ania z Zielonego Wzgórza" urzeka za każdym razem. Kiedy ostatnio ją czytałam uśmiałam się jak nigdy. :P

      Usuń
  10. Ja z tej serii czytałam tylko Anię z Zielonego Wzgórza, ale kiedyś miałam w planach całość:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie przed chwileczką skończyłam "Anię na uniwersytecie" i już w tej części odczuwam brak Ani, którą uwielbiałam w dzieciństwie...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od zawsze uwielbiam Anię :) Z chęcią odświeżę sobie jej historie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej rudej paskudy nie znoszę, więc tym razem odpuszczam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po Dolinie Tęczy jest Rilla ze Złotego Brzegu, którą bardzo cenię za piękne opisy uczuć młodych dziewcząt, uczuć kobiet, które tęsknią, za synami, kochankami, mężami, którzy poszli na wojnę. I ten moment, kiedy jedno z nich tam ginie... I piękne nawiązanie do Doliny Tęczy, kiedy jest mowa o Ponurym Żniwiarzu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejną część przypomnę sobie po nowym roku. Liczę, że ponownie mnie zauroczy.

      Usuń
  15. "Dolina..." też mnie nieco mniej zachwyciła niż poprzednie części. Kolejna część "Rilla..." już bardziej mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania