Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Renata L. Górska: "Za plecami anioła"

wtorek, 10 grudnia 2013

lubimyczytac.pl
autor: Renata L. Górska
tytuł: Za plecami anioławydawnictwo: Replika
miejsce: Zakrzewo
rok: 2010
stron: 540
źródło: wypożyczona z biblioteki
Dzisiaj, oczekiwana premiera Historia kotem się toczy Renaty L. Górskiej, a tymczasem kilka słów o jednej z poprzednich powieści autorki.

Magnetyczna siła książki, która sprawiła, że z trudem oderwałam się od przeczytania kolejnej strony. Pozorna błahość, przewidywalność. Kolejny raz zaskoczenie. Byłam przekonana, że już z pierwszymi stronami rozgryzłam zamysł autorki, z każdym kolejnym wątkiem wahałam się jednak bardziej. Niby przewidywalna historia z czasem rozwinęła skrzydła, umieszczając na przeciw siebie zdarzenia, które nawet przez myśl mi nie przeszły.

Samotna rozwódka polskiego pochodzenia postanawia zdać się na los. W rezultacie trafia do neonazistowskiego, hermetycznie zamkniętego miasteczka Tauberg. Z góry uznana za "gorszą" poznaje konserwatywne zasady tam panujące i ku własnemu zdumieniu odkrywa, iż arystokracja traktowana tam jest niczym mitycznie bogowie. Marta ma jednak dumę, honor i intuicję, z której jednak zbyt rzadko korzysta, wybierając chłodną kalkulację. Pomimo strachu przed przyszłością, prawie przypadkiem (o ile ktoś wierzy w przypadki - podlinkowane słowo przenosi do dyskusji na ten temat) znajduje pracę, i to na zamku. Niestety jako samotna kobieta staje się łakomym celem dla zbyt wielu okolicznych mieszkańców, i nie tylko.

Historia opowiadana przez Renatę L. Górską nie jest mi całkiem nowa. Wracając myślą do Czterech pór lataPrzyciągania niebieskiego czy Historia kotem się toczy dostrzegam delikatne nici przeplatające się przez powieści. Próbując ująć to w słowa zaczynam się gubić. To coś w rodzaju przeczucia, które splata jedną siecią wszystkie książki, łączy między sobą pewne cechy bohaterek i wydarzenia czy ich kontekst. Choć umieszczone w innych miejscach i relacjach miewają gatunkowo zbliżone rozterki, zapewne znane nam z własnych obserwacji.

W powieści Za plecami anioła poznajemy rozwódkę Martę, która będzie musiała poradzić sobie z własnym życiem i zastanowić się, co tak właściwie jest dla niej ważne; owdowiałą panią Adelę i próbę naprawienia błędów przeszłości; jej dwóch synów wraz z wszystkimi niedomówieniami jakie powstały przez lata wspólnego życia. Do tego jeszcze w tle wątki neonazistowskie rozruchy czy losy miasteczka hermetycznie zamkniętego, i chętnego do izolacji od świata zewnętrznego.

Kiedy tam rozmyślam nad tym jak wiele wątków pojawiło się w powieści zastanawia mnie jej lekkość. Zdania czytało się jednym tchem, czekając na rozstrzygnięcie, na finał. Urwane wątki drażniły, ale i rozbudzały zainteresowanie. Kiedy sama musiałam domyślić się, co dalej było z rozmów postaci w kolejnym rozdziale. Tutaj czytelnik traktowany jest jako odbiorca, który musi czynnie włączyć się w akcję, a nie tylko biernie odbierać, czarno na białym, rozpisaną treść.
Był to bowiem jeden z tych rzadkich dni, w którym przeczucie  ma moc pokonania rozwagi /motto
Marta zaryzykowała wiele, ale i w zamian zyskała więcej niżby przypuszczała. Odludzie, na jakim wylądowała nauczyło ją celebrować dzień, chwilę. Słuchać siebie i tego, co podpowiada intuicja, którą tak łatwo ignorować. Przypomniało jej też jak łatwo pomylić miłość z pożądaniem, prawdę z plotkami i domysłami, a szczęście z wygodą.

Mnie powieść zagwarantowała bardzo mile spędzony okienka, popołudnia i wieczory. Z dużym zaskoczeniem zauważyłam, że mimo niedoboru czasu na nią udało mi się znaleźć go aż tyle. Gorszą wiadomością jest to, iż pozostała mi jeszcze jedna tylko nieprzeczytana historia: "Błędne siostry". Cóż, przecież zawsze można przeczytać którąś ponownie...

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
 Z motywem w tle 
Pod hasłem
Polacy nie gęsi II

19 komentarzy:

  1. Jedna z moim ulubionych książek tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałabym problem z jednoznacznym wyborem ;)

      Usuń
  2. Czytałam "Przyciąganie niebieskie" tej autorki i byłam bardzo z lektury zadowolona :) Także bardzo chętnie sięgnę również po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie od niej też zaczynałam i zachęciła mnie do poznania pozostałego dorobku autorki.

      Usuń
  3. Ta Autorka wciąż przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - zaskoczyła mnie nie tylko twórczością, ale i bardzo bezpośrednim kontaktem z czytelnikami.

      Usuń
  4. Mam niebawem spotkanie z "Historia kotem się toczy" tejże autorki :D
    Jestem ciekawa jakie będę miała o niej wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno miałam już taką okazję - wiem jedno: zaskakujące zakończenie akcji.

      Usuń
  5. Jedyną książką autorki jaką przeczytałam to "Błędne siostry" bardzo mi się podobała, mam nadzieję że i inne książki autorki wpadną w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta właśnie jako jedyna jeszcze przede mną ;)

      Usuń
  6. Ja niestety nie znam nic autorki i nie czytałam, bo nie było dostępnych książek w bibliotece... Podobają mi się problemy zawarte w książce i sam zamysł fabuły. A imię Adela sprawia, że podoba mi się ona jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo też miałam ten problem. Dopiero po powrocie na studia udało mi się wpisać w kolejkę do książek ;)

      Usuń
  7. Cóż tu mówić. Nie znam twórczości Renaty Górskiej. No ale skoro polecasz, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chciałabym poznać twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga stoi otworem. Mnie udało się wyszperać je w bibliotekach ;)

      Usuń
  9. Dawno już nie czytałam książki, która pochłonęłaby mnie bez reszty. Może ta będzie strzałem w dziesiątkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twórczość tej autorki wciąż przede mną, ale z tego, co kojarzę dość często gości ostatnio u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo jej twórczość mnie bardzo zachwyciła :)

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania