Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

[dyskusja z książką w tle] Książki, które warto zekranizować

niedziela, 23 lutego 2014

Dzisiaj temat Fr4nCuZa. Muszę się przyznać, że już miał się pokazać wpis gościnny jego autorstwa. Okazuje się jednak, że czas jest nie do końca mu przychylny i nie mógł się zebrać by coś napisać. Może w końcu się uda. Tymczasem postanowiłam sięgnąć do zaproponowanej przez niego dyskusji o książkach, które warto zekranizować :)

Wspominałam już kiedyś, że ze mnie ignorantka filmowa. Lubię czasem usiąść z rodziną przez TV, ale zazwyczaj za wiele ambitnego tam nie obejrzę. Kina odwiedzam od wielkiego dzwonu i zazwyczaj gubię się w rozmowach związanymi ze szklanym ekranem. Czasem, kiedy odwiedzam ciocię, w niedzielę oglądamy baśnie braci Grimm na Pulsie, a z mamą  w domu stare filmy. Tak poznałam "Znachora", "Kogel-mogel", "U Pana Boga za piecem", "Zróbmy sobie wnuka"... Niewielki to jednak ułamek tego, co jest dostępne. Zdecydowanie ku pogłębieniu znajomości filmów nie działa oglądanie n-ty raz ulubionych bajek czy Piratów z Karaibów.., ;) 

Wolny czas wolę spędzić z książką czy innym ciekawym zajęciem. Filmy to prawie, że ostateczność. Nie jestem uzależniona od seriali ani innych programów. No dobra, poza Top Model. Nie wiem dlaczego, ale przyciąga mnie niczym magnes, a już niedługo kolejna seria. Jakby więc nie patrzeć nie widziałam wielu ekranizacji książkowych, a o części zapewne nie wiem nawet. Lubię moją wyobraźnię i czasem porównanie z efektem stworzonym przez reżysera jakoś do mnie nie przemawia.

Dlatego też do książkowych ekranizacji podchodzę z dużą ostrożnością. Czasem narzekam, jak przy Harrym Potterze, że tyle wycięli z fabuły. Po czym w wakacje ogłaszałam całej rodzinie, że w piątki wieczorem zajmuję TV. W efekcie, oglądam wszystkie części z zapartym tchem, przy okazji szukając chusteczek po całym pokoju. A innym razem tak się zastanawiam jak z "Hobbita" zrobili trzy części. I obiecuję sobie, że obejrzę je dopiero jak wyjdzie trzecia; w ramach nocnego maratonu. Pamiętam za to, że z zapartym tchem oglądałam "Ojca chrzestnego" do którejś tam w nocy. Genialny film!

Czas na moje typy książek, które chciałabym zobaczyć na szklanym ekranie. Wybrałam trzy, o których pisałam już na blogu:
Gołębiarki - moja recenzja. Wędrówka przez pustynię. Historie czterech kobiet. Lew. Nieco o religijności. Dobrze zrobiony mógłby przyciągać do kina tłumy. 
Szkoła żon moja recenzja. Typowo babskie kino, po którym każda chciałaby dostać się do takiej szkoły. Zapewne film nie dla konserwatywnych pań, ale zdecydowanie lżejszy niż wszędzie głoszona ekranizacja Greya. W księgarniach już dostępna kontynuacja książki.
Zoo City moja recenzjaDziwna powieść. Urban fantasty mówi samo za siebie. Mimo to, tak mnie zaintrygowała, że czytałam już dwa razy. Przyszłość, dynamiczna akcja, morderstwo, intryga, narkotyki, show biznes. Czego chcieć więcej? Gdzieś chodzą pogłoski, że ekranizacja się tworzy, ale kto tam wie jak to jest naprawdę. Mogłoby z tego wyjść coś banalnego bądź trochę mistycznego. 

Ja wrzucam trzy propozycje tak na początek. Teraz czekam na Wasze typy Stwórzmy listę pozycji książkowych, które chcielibyśmy zobaczyć w ekranizacji.
A przy okazji, może macie ochotę pozostać w klimacie tematów dyskusji związanych z ekranizacjami?

Książki które warto zekranizować - według Ani i czytelników bloga anianotuje.pl
  1. Alice Hoffman - "Gołębiarki"
  2. Magdalena Witkiewicz - "Szkoła żon"
  3. Lauren Beukes - "ZOO City"
  4. Stephen King: "Joyland"
  5. McCammon "Magiczne lata"
  6. Philippy Gregory - wszystko
  7. Katarzyna Michalak "W imię miłości"
  8. Stephen King: "Wielki marsz"
  9. "Czwartki w parku"
  10. ...

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zapewne też bym się skusiła na oglądanie ;)

      Usuń
  2. Ja bym z przyjemnością obejrzał serial na podstawie "Magicznych Lat" McCammona. Mogłoby wyjść z tego coś bardzo klimatycznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę autora ani tytułu, ale wszystko można nadrobić :D

      Usuń
  3. Ja bym chciała, żeby zekranizowano wszystkie powieści Phillippy Gregory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłyby to na pewno bardzo barwne filmy :) Jestem za...

      Usuń
    2. Kojarzę okładki książek i też myślę, że mogłoby być ciekawie :)

      Usuń
  4. Ja bym chciała obejrzeć np. W imię miłości Katarzyny Michalak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskie książki są często niesłusznie niedoceniane ;)

      Usuń
  5. Chciałabym zobaczyć zekranizowaną książkę Kinga pr. "Wielki marsz". To byłoby coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. King jest dość chętnie ekranizowany, więc kto wie :)

      Usuń
  6. "Czwartki w parku", ale z tego co słyszałam, to film jest już w planach :)
    ~Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od planów do realizacji nie wiadomo ile czasu upłynie ;)

      Usuń
  7. Ekranizacje prozy Kinga do tej pory zazwyczaj kiepsko wychodziły (oprócz "Zielonej mili"). Mam nadzieję, że jakiś reżyser podoła jego prozie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania