Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Jan Polkowski: Ślady krwi

czwartek, 27 lutego 2014

lubimyczytac.pl
autor: Jan Polkowski
tytuł: Ślady krwi. Przypadki Henryka Harsynowicza.
wydawnictwo: M
miejsce: Kraków
rok: 2013
stron: 436
źródło: egzemplarz recenzencki
Forma i treść. Nierozłączne elementy każdego dzieła. Związane ze sobą tak ściśle, że czasem aż nierozłączne. Jan Polkowski wybrał formę. Treść jest mistrzowska, ale forma ją przytłacza. To język ciężki, na pograniczu poetyki. Powiedziałabym, że rodem z podręcznika prof. Bocia. Osobiście uwielbiam swobodne podejście do języka, żonglerkę składnią, budowę czy rozbudowę zdań. Urywanie myśli rodem z pamiętnika Białoszewskiego.

Polkowski mnie jednak pokonał. Śledząc tok opisu, pojawiającego się w najmniej oczekiwanym miejscu w zdaniu, traciłam jego sens. Niezwykle wyważone aluzje historyczne wskazywały jaką jestem ignorantką historyczną (i przyznaje się, że nią jestem. Szkoła mnie historii współczesnej nie nauczyła. Sama braków nadal, nawet w stopniu zadowalającym, nie nadrobiłam). Powieść dokonała jednak rzeczy wręcz niemożliwej. Pozwoliła mi ponieść się na formie. Nieco zatracić się z codzienności i omijając pełnię treści zapomnieć o rzeczywistości. Szłam równych krokiem z Henrykiem. Wiedziałam niewiele więcej od niego, ale skupiłam się na słowach, zdaniach. Zapomniałam o otoczeniu. Za to kocham dobrą literaturę.
W blaknącym blasku miejskiego zmierzchu siwiejący mężczyzna tkwił nieruchomo w sfatygowanym fotelu.
Pierwsze zdanie nadaje już pewien kontekst tekstu z jakim przyjdzie się zmierzyć. A przejdziemy przez otwartą historię, pełną urwanych sytuacji i niedokończonych wątków. Ujrzymy odbicie ojczyzny sprzed tak niedawna, a jednocześnie widzianej nieco jak przez mgłę. Gdyby skupić się na suchych faktach to obserwujemy Henryka Harsynowicza, który po powrocie z Kanady do Polski musi uporządkować kwestie spadku. To banalne zdanie w najmniejszym zdaniu nie odzwierciedla jednak tego, co otrzymamy w powieści. Polkowski serwuje niezwykle wyszukaną historię, w której nic nie jest do końca jasne, nikomu nie można do końca ufać, a wszystko wygląda jakby zaraz ktoś miał krzyknąć: Mamy Cię. Nieprawdopodobne, ale jednak czy na pewno nie-prawdziwe? Choć nie mamy tutaj typowego morderstwa sam bohater czuje się niczym ofiara otaczana ze wszystkich stron. Nieznana przeszłość, niemożność zdobycia nawet jednego dokumentu w urzędach czy ludzie, którzy pojawiają się i znikają. Jedna wielka mistyfikacja czy raczej spisek, ale kogo i dlaczego? Długa droga po Polsce pozwala powoli odkryć prawdziwą tożsamość Henryka.

Niełatwa opowieść sprawdza nasze samozaparcie. Początkowo miałam chwile zawahania czy aby poznawać ją dalej. Po dłuższym czasie czułam się jednak wynagrodzona. Szeroki kontekst z czasem się zawężał. Bogate opisy ustępowały momentami miejsce dynamicznej i zaskakującej akcji. Odkrywane karty historii układały się w jeden obraz, ale nadal brakowało pojedynczych puzzli. "Ślady krwi" to powieść na bardzo wysokim poziomie. Niełatwa w odbiorze, ale na swój sposób intrygująca. Dawka literatury, która przypomina możliwości, jakie daje słowo i jego zastosowanie.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Pod hasłem
Polacy nie gęsi II

Ślady krwi. Przypadki Henryka Harsynowicza. otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem M

8 komentarzy:

  1. Aniu, wspaniała recenzja, też niedługo przeczytam tę książkę. Mam pytanie: czy akcja dzieje się w USA? W Stanach Zjednoczonych, czy tylko w Kanadzie i w Polsce? Jeżeli nie w USA, to niestety nie mogę jej uznać do wyzwania, bo musi choć chociaż kilka stron z książki mieć akcję w USA, lub wspominać o USA, jej kulturze, tradycji, itp. Daj znać proszę u mnie pod wyzwaniem, czy mam je dopisać, bo nie wiem :). Dziękuję z góry i serdecznie pozdrawiam. A recenzja pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją już jakiś czas temu i również z czasem coraz bardziej mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, nie, dziękuję.
    Na razie mam dość powieści bardziej interesujących moją osobę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja. Zachęca do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w zupełności. Lektura trudna, a zarazem wyjątkowo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i podpisuję się pod Twoimi słowami w całości.

    OdpowiedzUsuń
  7. W obecnej chwili nie mam chęci na taką tematykę, może w przyszłości się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania