Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Cecelia Ahern: "Sto imion." Dobro jest w każdym z nas.

poniedziałek, 31 marca 2014

literatura obyczajowa
lubimyczytac.pl
autor: Cecelia Ahern
tytuł: Sto imion. Dobro jest w każdym z nas
tytuł oryginału: One Hundred Names
przekład: Agnieszka Andrzejewska
wydawnictwo: Akurat
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 448
źródło: egzemplarz recenzencki
Jeżeli t y sądzisz, że coś brzmi logicznie, zapomnij, na pewno nie jest to logiczny dla Constance. /s.303
Miał być to tylko jeden rozdział przed snem. Tak na rozluźnienie. Skończyło się czytaniem do prawie 2. nad ranem. I niesamowitym szokiem, że obyczajówka może tak wstrząsnąć. Niech będzie, że spalę finał (recenzji rzecz jasna, nie powieści), ale powiem wam, że wzbudza emocje i przypomina jak ważny jest każdy z nas, bez względu na to kim jest. Po jej lekturze bez wahania powiem, iż naprawdę dobro jest w każdym z nas.

Intryguje już pierwsze zdanie. A jak wiadomo dobry początek jest w cenie:

Krzysztof Królas: "Najmita" - debiut z gatunku fantastyki

wtorek, 25 marca 2014

debiut, fantastyka
lubimyczytac.pl
autor: Krzysztof J. Królas
tytuł: Najmita
wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
miejsce: Warszawa
rok: 2013
stron: 222
źródło: egzemplarz recenzencki
Jestem zdania, że lepiej nie docenić niż przecenić. Na przykład za dobrych nadziei o debiucie można nabrać, czytając na okładce:
Najmita Krzysztofa Królasa to mocna dawka fantastyki dla Czytelników o mocnych nerwach, miłośników wyjątkowych historii i potoczystej, dynamicznej narracji. Historia Biezuja Nożownika pochłania bezlitośnie.
Zapewne powinnam się przyzwyczaić, że marketing robi swoje i książkę chwalić trzeba. Warto jednak czasem zastanowić się nad właściwym doborem słów w takich notatkach.

[dyskusja z książką w tle] Bloger książkowy - kto Cię tu zapraszał?

niedziela, 23 marca 2014


W feworze wszelkich dyskusji o tym, po co są blogerzy książkowi i czy na pewno są oni potrzebni postanowiłam napisać i coś od siebie. Ostrzegam! Czytasz na własną odpowiedzialność :) I z góry proszę o wyrozumiałość. Nie do końca radzę sobie z tekstami off-topowymi, więc z chęcią przyjmę wszelkie rady w komentarzach ;)

"Dom nad jeziorem smutku" Marilynne Robinson

czwartek, 20 marca 2014

lubimyczytac.pl
autor: Marilynne Robinson
tytuł: Dom nad jeziorem smutku
tytuł oryginału: Housekeeping
przekład: Wojciech Fladziński
wydawnictwo: M
miejsce: Kraków
rok: 2014 (oryg. 1980)
stron: 212
źródło: egzemplarz recenzencki
Obraz. Wycinek życia zamknięty w ramach słów. Plastyczna rzeczywistość ujęta w czarno-białych literkach. Historia, w której oceny zastąpione zostały opisem.; zdaniami dopieszczonymi, zwalniającymi tok myśli, pochłaniającymi uwagę.
W Fingerbone ma się zawsze świadomość bliskości jeziora, jego mrocznych głębin /s.12
Spójrzcie zresztą na okładkę. Nie ma tam radości, jest cisza i refleksja. Przynajmniej na mnie tak działa. Wprawdzie na żywo niebo jest mniej "mroczne", ale i tak czuć bijącą z niego tajemnicę. Tak jak i na kartach historii, którą opowiada Ruth.

"Płeć mózgu" Anne Moir, David Jessel - Nie wierzę w równouprawnienie!

wtorek, 18 marca 2014

literatura popularnonaukowa
lubimyczytac.pl
autor: Anne Moir, David Jessel
tytuł: Płeć mózgu. O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą
tytuł oryginału: Brain sex. The real difference between men and women
przekład: Nina Kancewicz-Hoffman
wydawnictwo: PIW
miejsce: Warszawa
rok: 1993
stron: 300
źródło: wypożyczona z biblioteki
Nie wierzę w równouprawnienie, przynajmniej w takiej formie jaka często jest serwowana przez cudowne i nieomylne mass media.... Nie uważam, że kobieta powinna biegać z piłą, a mężczyzna piec ciasta, no chyba że sprawia im to przyjemność. Mam naprawdę w głębokim poważaniu, że powinnam bez problemu skręcać szafki z IKEI, skoro sprawia mi przyjemność porządkowania mebli czy zmywania naczyń. Wierzę w partnerski układ związków i to, że sprawiedliwy podział obowiązków to nie to samo to "po równo". Dzielić się zadaniami domowymi - OK, pomagać jak druga osoba ma za dużo - jak najbardziej. Nie wpadajmy jednak w szał zamiany ról. Jestem słaba w orientacji przestrzennej (mogę przejechać trasę kilkanaście razy i jej nie pamiętać), a w kółku matematycznym byłam jedną z niewielu. a czasem jedyną dziewczyną. A i tak zawsze trafiałam na lepszych od siebie chłopaków. Z kolei w bibliotekach zazwyczaj spotykam kobiety, które szukają książki na wieczór. Takie są fakty.

[spotkanie ze sztuką] Spektakl "Króliczki"- amatorski Teatr Fajrant

czwartek, 13 marca 2014

Nie tak dawno mówiłam, a tak właściwie pisałam o niezwykłym poradniku "Lekcje madame Chic" Jennifer L. Scott. Stał się moją inspiracją do tego, aby poczuć się szczęśliwą i spełnioną. Może brzmi to banalnie, ale gdybym próbowała przytoczyć wam wszystko to co, zamiast tych słów miałam napisać o wpływie książki na mnie, to powstałby z tego pseudofilozoficzny bełkot :)

Jednym z kluczowych kwestii stała się sztuka. Kiedyś zdecydowanie więcej chodziłam na jakieś wystawy, przedstawienia. Kiedy jednak wyjechałam studiować do dużego miasta jakoś... zapomniałam o kulturze. A przecież w stolicy województwa możliwości jest zdecydowanie więcej!

[dyskusja z książką w tle] Najlepsza ekranizacje książki

niedziela, 9 marca 2014


Kochani! Utrzymując się w konwencji tematów, związanych z ekranizacjami, chciałabym się Was zapytać o najlepszą, waszym zdaniem, reżyserską wersję książki. Nie ma tutaj obiektywnych reguł, liczą się jedynie prywatne, bardzo subiektywne, odczucia.

Erica Spindler: "Stan zagrożenia"

piątek, 7 marca 2014

lubimyczytac.pl
autor: Erica Spindler
tytuł: Stan zagrożenia
tytuł oryginału: Cause for Alarm
przekład: Krzysztof Puławski
wydawnictwo: Mira | Harlequin
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 492
źródło: egzemplarz recenzencki
Z Ericą Spindler spotkałam się już raz przy okazji "Ślepej zemsty", która zainteresowała mnie swoją formą. "Stan zagrożenia" poszedł dokładnie w tym kierunku. Niezwykle dobrane słownictwo, czy poruszające wyobraźnię opisy już od samego początku przyciągnęły moją uwagę. Co więcej, zazwyczaj kiedy czytam, choćby w tramwaju całkiem nieźle ogarniam, co dzieje się wokół. Kiedy zaczęłam jednak lekturę tej pozycji pochłonęła mnie w zupełności. Ocknęłam się wprawdzie przed moim przystankiem, ale już wtedy czułam, że historia wymaga maksimum uwagi.

Jennifer L. Scott: "Lekcje Madame Chic"

wtorek, 4 marca 2014


autor: Jennifer L. Scott
tytuł: Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu
tytuł oryginału: Lessons from Madame Chic
przekład: Anna Sak, Agnieszka Sobolewska
wydawnictwo: Literackie
miejsce: Kraków
rok: 2013
stron: 296
źródło: egzemplarz recenzencki
Poradników z zasady unikam jak ognia i podchodzę do nich jak do mniej więcej jak do jeża - z co najmniej dużą ostrożnością. Wyjątkiem są te z polecenia. Jeden poradnik (napisany przez blogerkę) mam na czytniku i choć przeczytany, z pewnych względów na razie recenzji się nie doczeka. Natomiast ta pozycja prześladować zaczęła mnie w książkowej i life style'owej blogosferze już dobrych kilka miesięcy temu. Bo przecież skoro tak zachwycały się nią: Paulina Kwiatkowska, Karriba, Nadine (kliknięcie w imię przekieruje do tekstu danej autorki) to może i mnie zainspiruje. Kto wie? Przy nadarzającej się okazji postanowiłam się z nią zapoznać. Szybko rzuciło mi się w oczy: wydanie pierwsze, dodruk. I ta chwila zawahania... Skoro tak szybko się rozeszło to czy na pewno mi się spodoba? Poza kilkoma wyjątkami niechętnie czytuję to, co popularne. Wolę poczekać, aż cały zachwyt nad daną książką opadnie i powoli odejdzie w zapomnienie "top czytelników".

[notka gościnna] Diablo III, czyli o grach słów kilka

niedziela, 2 marca 2014


Zamiast dyskusji z książką w tle, obiecany wpis gościnny, który w końcu dotarł na moją skrzynkę e-mailową. O swojej pasji opowie Wam Fr4nCuZ (według dowodu osobistego - Adrian). Na blogu wprawdzie za wiele go nie było, ale jest autorem jednego z nagrodzonych I miejscem banerów bloga. Kursywą w jego opowieści możecie doczytać kilka słów ode mnie – nie mogłam się powstrzymać od drobnych wtrętów :)

[podsumowanie miesiąca] Luty w cyferkach

sobota, 1 marca 2014

Powoli zaczynam wracać do książek i bloga. Liczę też, że tendencja wzrostowa się utrzyma :)
Przechodząc do sedna, poniżej luty u anianotuje.pl w pigułce: