Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

[przedpremierowo] Olgierd Świerzewski: Zapach miasta po burzy

piątek, 25 kwietnia 2014

powieść, debiut
www.lubimyczytac.pl
autor: Olgierd Świerzewski
tytuł: Zapach miasta po burzy
wydawnictwo: Muza S.A.
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 736
źródło: egzemplarz recenzencki
Szachy. Czarno-biała kratkowana plansza; określona pula figur, dwie osoby siedzące naprzeciw siebie. Skupienie, inteligencja, strategia. Sport o niejednolitej reputacji. Przez "prawdziwych sportowców" często uważany na czarną owcę dyscyplin. Nudny, bezkontaktowy, niewymagający sprawności fizycznej. A jednak mający swoją wysoką reputację, międzynarodowe turnieje, liczne publikacje zawierające strategie, kluby zrzeszające pasjonatów gry.

Motyw rzadko pojawiający się w beletrystyce tu stał się tłem dla rozgrywek zdecydowanie wyższego kalibru. Znalazły się one tutaj w niezwykłym układzie. Niech nie zwiedzie Was nieznane nazwisko Olgierda Świerzewskiego, bo wystarczy czasem chwila by znikąd stać się gwiazdą pióra, mistrzem pisanego słowa, kimś, kto zatrzęsie utartymi schematami. Szczególnie kiedy już w wieku 16 lat wygrywa się konkurs dramaturgiczny Szukamy polskiego Szekspira, i talent dostrzega Tadeusz Różewicz. Niemniej potrzeba było wielu lat by po karierze naukowej spróbować w swoich sił w prozie.

Trafiamy do Moskwy. Rok 1979. Rosjanie to dla mnie szczególny naród. I nie chodzi tu tylko o to, że piją na umór a mimo to funkcjonują jak gdyby nic. Nie, to ludzi pewni siebie, silni, walczący do ostatniej chwili. Balansujący nad przepaścią. Stawiają życie na jedną kartę. Czasem upadają na samo dno, choć przed chwilą byli u szczytu. Mają w sobie wewnętrzną siłę, bezkompromisowość i wolę walki. Ich literatura ma w sobie tajemniczość czy też skuteczną ochronę przed cenzurą. Choć geograficznie dzieli nas niewiele, mentalnie to ludzie, których warto poznać. Posłuchać ich spojrzenia na świat i zweryfikować z własnym. Wczoraj Martyna pytała się czy pochodzenie autora ma znaczenie. W mojej ocenie i tak. W powieści Zapach miasta po burzy czuje się pióro rosyjskie. Trudno jest mi określić na czym to poległa (bo rosyjskie imiona czy miejsce akcji to tylko jeden z czynników.). Po prostu czytając powieść przypominały się klasyki lit. rosyjskiej.

Zapach miasta po burzy to tak powieść stworzona z rozmachem; pochłania już w pierwszych stronach i nie daje wytchnienia aż do końca. Gra polityczną między Związkiem Radzieckim, Ameryką i całym światem. Zimna wojna. Przekładanie relacji międzypaństwowych na wszelkie sfery życia. A na głównym planie Oleg Antonow. I już miałam Wam o nim pisać, kiedy pomyślałam, że tak właściwie nie tędy droga. Bo w tej powieści treść przeplata się z formą i warto samodzielnie się z nimi zapoznawać. Hasłowo jedynie wspomnę, iż jest tu młodzieńcza gra w szachy. Boks. Wiele szczęścia i przypadków działających na korzyść chłopca. Międzynarodowe turnieje przeplatane grą polityczną (i oczywiście z naciskami władz). Miłość, która wspomaga, ale i niszczy. Konkurencja. Szczyty i samo dno.

Niezwykle przekrojowy obraz tamtejszego społeczeństwa, z licznymi cytatami, które mnie ułatwiły lekturę. W końcu nie każdy musi wychwycić wszystkie aluzje literackie. Do tego wplecione wydarzenia historyczne (oczywiście w formie dopasowanej do toku akcji), z których pewne sama dostrzegłam jeszcze przed przypisami. Oleg pojawia się na tle licznych postaci. Członków swojej rodziny, przyjaciół, trenerów, władz. I największego rywala - Romancewa (z którym tak naprawdę dużo bardziej się identyfikowałam. To oprócz matki Olega postać, którą bardzo polubiłam i z chęcią bym poznała w realnym świecie.). Mają oni większe i epizodyczne wątki. Choć zazwyczaj charakteryzowani są przez zachowania. Często odmienne, do tych jakich bym się spodziewała.

I choć może wydawać się, że to powieść tylko o nim tak nie jest. Poznajemy historię z punktu widzenia 4 osób (w tym Romancewa, z którym związałam się emocjonalnie). Tym samym na to samo zdarzenie można spojrzeć z perspektywy różnych osób. I zobaczyć niezwykły obraz relacji, jakie ukształtowały się pomiędzy bohaterami.

Tak naprawdę to nie jest powieść ze zwrotami akcji, które porywają nas ze sobą galopem. To wciągająca historia Antonowa, który przeżył wiele, staczał się i wracał na szczyt. Zapach miasta po burzy mnie inspirował do weryfikacji własnego życia i wyciągania wniosków i lekcji od innych. Uznaję jednak, że nie jest to jakieś rzadkie w moim przypadku. Bo zazwyczaj staram się wyciągać wnioski z wydarzeń w świecie realnym i tym drukowanym.

Zauważyłam u siebie bardzo dziwną niemoc twórczą w przypadku pozycji, które zrobiły na mnie duże wrażenie. Chciałabym tyle napisać, ale niestety zbyt łatwo wtedy o odebranie przyjemności z czytania.
Mówi się też, że książka to odbicie nas samych i tego co my przeżyliśmy. Wiem, że szukam w powieściach wątków powiązanych ze sobą. Tym samym omijam kwestie, z którymi jeszcze się nie zetknęłam. Nie ułatwia to pisania względnie wyczerpujących opinii. Natomiast pozwala odkrywać powieść każdemu na inny sposób.

Kiedyś sama grałam w szachy. Po przeczytaniu lektury postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę i spróbować zrozumieć szachowy świat.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Czytam literaturę amerykańską
Zapach miasta po burzy otrzymałam w ramach współpracy z wydawnictwem Muza S.A. oraz firmą Business and Culture

To forma programu afiliacyjnego :) Nic nie tracisz, a mi pozwalasz opłacić np. domenę bloga ;)

12 komentarzy:

  1. Ech, muszę ją wreszcie doczytać. Jestem nią zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zaczynam czytać tę książkę. Zapowiada się całkiem nieźle. A szachy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo krótko grałam w szachy. Nie miałam chyba z kim.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie się zapowiada, więc możliwe, że już po premierze się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć ostrzegam - to zjadacz dużej ilości czasu :)

      Usuń
  4. Czytałam, w mojej recenzji przedstawiłam tę książkę trochę z innej perspektywy. Ja bardziej skoncentrowałam się na szachach i historii Olega. :) Świetna, rzeczowa recenzja. Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja. Jestem poważnie zainteresowana tą książką.

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania