Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Rafał Estrada: Co mówią umarli - kryminał z "Lolitą" w tle

sobota, 26 lipca 2014

ciekawy kryminał
www.lubimyczytac.pl
autor: Rafael Estrada
tytuł: Co mówią umarli
tytuł oryginału: Angeles de Sangre
przekład: Jan Wąsiński
wydawnictwo: Muza S.A.
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 336
źródło: egzemplarz recenzencki
Moja szafka z książkami do przeczytania jest stale przeładowana. Nie tylko ze względu na egzemplarze recenzenckie, ale i nabytki z biblioteki. Stąd też wybór następnego tytułu to często efekt dłuższego zastanowienia.

Lekturę tej pozycji postanowiłam zacząć od zapoznania się z blurbem (oczywiście jako ignorantka całkiem niedawno poznałam to słowo. Niemniej jednak lepiej późno niż wcale), a tam:
(...) Ślady prowadzą do "Klubu Lolity", w którym spotykają się ekscentryczni miłośnicy słynnej nieobyczajnej powieści Nabokova
I właśnie z tego powodu książkę... odłożyłam na bok. Na mojej liście Top 7 książek na rok 2014 Lolita znajdowała się pod numerem 1, a nie tak dawno jej egzemplarz przyniosłam z biblioteki. Sięgnęłam więc po wysłużone dzieło, uznając, że w tej sytuacji warto zacząć od niego. Oczywiście nie tak dawno wrzuciłam już notkę dotyczącą Lolity Nabokova, także zainteresowanych zapraszam do jej lektury.

Wracając do kryminału, na chwilę zatrzymam się przy wydaniu. Zazwyczaj zwracam na nie uwagę, kiedy jest wyjątkowo interesujące lub utrudniające lekturę. Tutaj bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie prosta i wyrazista okładka oraz widoczny jedynie pod pewnym kontem liść na tylnej okładce. Do tego mój ulubiony żółtawy papier i wyraźna czcionka. I czego chcieć więcej? 
Oczywiście, że dobrej fabuły!

Artur Conan Doyle stworzył nieśmiertelnego Sherlocka Holmes'a, Agatha Christie podarowała postaci inteligentnego Herkulesa Poirota i ekscentrycznej panny Marple, a Alex Kaxa - Maggie O'Dell. Rafael Estrada, w swojej debiutanckiej powieści przedstawia nam nam nowego kandydata do roli top detektywa - nieopierzonego Juano (Juanito) Proaza.
Chłopak raczej nie był głupi, nawet nie o to chodzi, niemniej jednak wszyscy widzieli i wiedzieli, że bywa małomówny, roztrzepany i dość flegmatyczny, gdy przychodziło do roztrząsania problemów - a przynajmniej zawsze takie sprawiał wrażenie (...) Do policji wstąpił przede wszystkim ze względu na zamiłowanie do książek i filmów detektywistycznych. Mówiąc szczerze, takie umotywowanie brzmiało potwornie głupio, dlatego Juanito pilnował się, żeby nikomu się z tego nie zwierzać. /s.18,21
Na początek przełożony, komisarz De la Maty, postanawia dać mu niezbyt skomplikowaną sprawę związaną z zabójstwem  trzynastoletniej dziewczynki. Jej ciało odnaleźli policjanci, zainteresowani tym, do czego zlatuje się tak wiele mew. A w pobliżu śledczy znaleźli zakrwawionego chłopaka, który aż za dobrze znał ofiarę.

Sprawa prosta i łatwa do zamknięcia komplikuje się, gdy Pablo zeznaje, iż jego i Susan zabrał na przejażdżkę elegancki mężczyzna. Skosztowali w samochodzie zawartości barku i od tego czasu już nic nie pamięta. Do tego jeszcze Juanito poznaje szczegóły sekcji zwłok (której jest nawet świadkiem. Nie wiem czy ja bym się na to odważyła), z której wynika jakoby sprawców było kilku, a pozostawione ślady butów nie wyglądały na buty, noszone do nastolatków. Kolejne przesłuchania dały jedno - okazało się, że ów mężczyzna z opowieści Pablo miał w klapę marynarki wpięty znaczek serca z napisem: Klub Lolity, a w takim miejscu może pojawić się wiele osób z niewłaściwymi skłonnościami seksualnymi.

Zdecydowanie polecam wcześniejsze poznanie Lolity. Nie jest to łatwy tekst, ale dzięki jego znajomości łatwiej będzie zrozumieć rozmowy członków tego klubu i inne szczegóły, związane z zaginionymi dziewczynkami. Nasz główny bohater tego nie uczynił, stąd niuanse z rozmów nie zawsze były dla niego szczególnie jasne.

Po tym przełomowym odkryciu w śledztwie nic nie dzieje się zbyt szybko. Rozmowy z członkami klubu nie ujawniały zbyt wielu informacji, a podejrzani zmieniali się niczym w kalejdoskopie. Juanito miał kilkoro osób na oku. Sama dzielnie próbowałam mu pomóc, niestety nie wiedziałam więcej niż on. Tym bardziej, że w między czasie zaginęły kolejne dziewczynki, które mogłyby już nigdy nie powrócić do swoich domów...

W między czasie mamy okazję poznać jego znajomą i stosunki z resztą zespołu. Dzięki temu książka zyskuje na realizmie, pozwala poznać relacje w hiszpańskiej policji (Na ile jest to odzwierciedlenie rzeczywistości? Nie mam pojęcia). Autor pisze w sposób, który ciężką tematykę pedofilii (i bardzo bolesną) ubiera w stosunkową lekką formę kryminału. Do tego używa języka, nadającego powieści pewną magię, to nie jest potoczne słownictwo, ale słowo, będące ucztą dla czytelnika.

Debiutancka powieść autora zrobiła na mnie mocne wrażenie. Na skrzydełkach było wspomniane, iż autor pracuje nad kontynuacją. Życzę mu, aby była co najmniej tak dobra jak pierwsza część trylogii.

Co mówią umarli otrzymałam w ramach współpracy z wydawnictwem Muza S.A. oraz firmą Business and Culture

To forma programu afiliacyjnego :) Nic nie tracisz, a mi pozwalasz opłacić np. domenę bloga ;)

10 komentarzy:

  1. Podoba mi się to nawiązanie do Lolity Nabokova. Nie słyszałam jeszcze jakoś o tej pozycji, ale sądzę, że się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że to trylogia. Mam tę książkę w domu, niebawem się za nią zabieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie powstała jedna cześć, kolejne w trakcie pisania ;)

      Usuń
  3. Trylogia, powiadasz. Z chęcią się zapoznam. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki, których treść nawiązuje do innych dzieł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z chęcią czytam takie książki. O ile znam teksty, do których się odwołuje ;)

      Usuń
    2. Szukanie w tekstach odwołań do innych dzieł to wspaniała intelektualna zabawa! Niestety, bardzo często owe nawiązania są wprowadzane bardzo nieumiejętnie.

      Usuń
  5. Widzę, że Tobie też się podobało ;) Jestem coraz bardziej ciekawa, czy i mnie by ten debiut przekonał. A teraz czekam na Twoją recenzję "Zakochać się" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa książka, warta uwagi :) Ze względu na inne plany na najbliższe posty notka o Zakochać się pojawi się nie wcześniej niż 3 sierpnia :p

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania