Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Agata Christie: Niedziela na wsi

wtorek, 19 sierpnia 2014

lubimyczytac.pl
autor: Agata Christie
tytuł: Niedziela na wsi
tytuł oryginału: The Hollow
przekład: Jolanta Bartosik
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
miejsce: Warszawa
rok: 1997
stron: 240
źródło: wypożyczona z biblioteki
Agata Christie nie tak dawno pojawiła się u na blogu przy okazji notki dotyczącej kryminału Uśpione morderstwo. Obie powieście przeczytałam w ramach wakacyjnego projektu Poleć mi książkę na wakacje z polecenia Clary jak i Małej Pisareczki.

O ile jednak ta poprzednia została wydana w 1976 r., a więc w roku śmierci autorki to powstanie tej datowane jest na 30 lat wcześniej. Trzy dekady wpłynęły mocno na treść obu dzieł. Które z nich wypada jednak w tym porównaniu korzystniej?

Lektura Niedzieli na wsi była wolniejsza, spokojniejsza. Pewnych wydarzeń nie dało się przyspieszyć, innych ominąć. W porównaniu z poprzednią była zdecydowanie cięższa, jeżeli rozumiecie co mam na myśli. To tak jak przy Dom nad jeziorem smutku. Rozwijająca się powoli, bez zbędnych emocji, nagłych zwrotów akcji i tego wszystkiego, czym naszpikowane są współczesne bestsellery.

Tak naprawdę, dawno nie czytałam tak dobrego kryminału. Takiego, jakiego pisało się kiedyś. W stylu, przypominającym mi Sherlocka Holmesa. Mamy zamkniętą uroczystość, określony krąg podejrzanych, trupa i detektywa, który zupełnie przypadkowo zostaje wmieszany w całą sytuację.

Początkowo nic nie zapowiadało, nadchodzącej tragedii. Na zaproszenie ekscentrycznej i trudnej w konwersacji Lady Angkatell do jej willi przybywają John - doktor, który lubił czuć swoją wyższość wraz z uległą małżonką - Gerdą, powolną i zamkniętą w sobie; gotową wybielać męża w oczach każdego; Henrietta - rzeźbiarka, trwająca w swoistym związku z Johnem i stale odrzucającą uczucie Edwarda; wspomniany wcześniej dziedzic Ainswick (który de facto sam się wprosił); intelektualista David i detektyw Herkules Poirot. Do tego jeszcze dorzućmy gospodarzy miejsca: lady Angkatell z mężem Henrykiem i kuzynką Midge, oraz nieproszoną wizytę Veronicę (niegdyś zaręczoną z Johnem).

Wieczór niełatwej konwersacji uwieńczony zostaje zabójstwem Johna przy basenie. Nad nim klęczy zaskoczona żona z rewolwerem w dłoni oraz kilkoro zaproszonych osób. Początkowe oskarżenia oraz proste rozwiązanie sprawy komplikuje się jednak coraz bardziej.

Pytanie pozostaje jedno: Kto jest mordercą?

Agata Christie pokazuje nam przekrój postaci, zachowań i relacji międzyludzkich. Mamy miłość z przeszłości, małżeństwo z rozsądku, uległość i spolegliwość żony, artystyczną duszę, chłodną inteligencję, zazdrość, nienawiść, miłość. Do tego jeszcze Poirota, ale jako dodatek niźli główną część przedstawienia.

Przedstawienia? Czyżbym nie powiedziała Wam tu za wiele? :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Biblioteczne

20 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kryminały królowej tego gatunku. A Poirot jest moim ulubionym bohaterem. Książka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam drażni jego "wszechwiedza". Za nic nie mogę za nim nadążyć ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic, jednak za jakiś czas jakąś pozycję na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Często powracam do książek Agathy Christie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poirot, tak to mówi samo za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam niedawno, bardzo dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To była moja pierwsza powieść Christie. :D W tej chwili nie pamiętam już z niej za wiele (choć tożsamość mordercy głęboko utkwiła mi w pamięci), jednak zdecydowanie mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pierwsza była zbiorem opowiadań. Niemniej jednak cały świat przedstawiony zrobił na mnie duże wrażenie ;)

      Usuń
  7. ,,Niedziela na wsi" to jedna z najpopularniejszych książek Christie. Jak zwykle przy recenzji kryminałów tej pisarki muszę pisać to samo: ,,Nie czytałam, ale na pewno to nadrobię" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dłuuga lista Ci się pewnie już uzbierała takich tytułów :)

      Usuń
  8. Od dłuższego czasu planuję zapoznać się z twórczością Christie, ale wychodzi jak zwykle - zawsze znajdzie się coś innego :) Mam wrażenie, że "Niedziela na wsi" mogłaby mi się spodobać ze względu na klimat i dość niespieszną akcję :) Nie przepadam za współczesnymi bestsellerami w stylu Dana Browna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U tej autorki jedno jest zawsze pewne: zabójcą jest ten, którego się najmniej spodziewa :) Nie ma mowy o przewidywalności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja gdzieś tam podświadomie wierzę, że może w końcu uda mi się odkryć mordercę ;)

      Usuń
  10. Koniecznie muszę wrócić do Christie. Tę książkę na pewno czytałam i oglądałam jej ekranizację, ale niestety nic z niej nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie powroty są bardzo przyjemne. Na przykład dla mnie :)

      Usuń
  11. Wypożyczyłam sobie ostatnio "4.50 z Paddington" i "Dwanaście prac Herkulesa" Christie. Czytam i czytam te kryminały, a tak rzadko sięgam po starsze pozycje...:) A Christe już b. dawno nie czytałam. Oczywiście uwielbiam "I nie było już nikogo"/"Dziesięciu Murzynków".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego tytułu akurat nie udało mi się znaleźć ;)

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania