Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Andrzej Ziemiański: Achaja tom III

sobota, 9 sierpnia 2014

lubimyczytac.pl
autor: Andrzej Ziemiański
tytuł: Achaja tom III
wydawnictwo: Fabryka Słów
miejsce: Lublin
rok: 2004
stron: 416
źródło: wypożyczona z biblioteki
I tak oto dotarłam do końca 3 częściowej opowieści o Achai, Zaanie, Siriusie i Meredithu, do której wróciłam w ramach realizacji akcji: Top 7 książek na rok 2014. W pierwszej się zakochałam, drugą przecierpiałam, a z trzecią ze smutkiem się pożegnałam przy ostatniej stronie. Ponownie zastrzegam, że poniższe informacje są spoilerem w stosunku do poprzednich części. Na końcu notki znajdziecie wszystkie wpisy podlinkowane.


Spójrzcie na opis - ma zaledwie ponad 400 stron. Szkoda.
Pomiędzy Zaanem i Siriusem dochodzi do filozoficznej rozmowy. Były galernik zdążył się nauczyć wiele o świecie i jego postępowanie zaczęło przybierać charakter (względnie) moralny. Ze zdumieniem dostrzega przemianę jaka dotknęła byłego skrybę i jego.
Jakoś tak mi się dziwnie wydaje, że ty zamieniłeś się we mnie, a ja zamieniłem się w ciebie. W ciebie... sprzed lat /s.12
mówi do Zaana. Starszy, schorowany mężczyzna osiągnął więcej niż kiedykolwiek by przypuszczał. A teraz pociągał wszelkimi sznurkami i bez problemu gotowy był doprowadzić do wojny i pokonania Luan. Inteligencja jest niebezpieczna - potrafi zdziałać wiele dobrego, ale przy pewnych okolicznościach doprowadzić do zagłady.

Tym razem nową postacią jest Annamea - Pierwsza Nałożnica Cesarstwa - III kobieta w imperium. Inteligentna, bystra i elokwentna może pozwolić sobie nawet na kpinę z władcy (a prócz niej jedynie imperialna żona miała do tego prawo). Początkowo jej postać pojawia się epizodycznie. Z czasem przyszło jej jednak odegrać ważną rolę. Ma ona więcej wspólnego z Achają niżby którakolwiek z nich przypuszczała.

Achaja poznaje rodzinę swojej "przyjaciółki" z wojska i jednocześnie cały czas utrzymuje kontakt z Biafrą - formalnie jedną z ważniejszych osób z królestwa Arkach, a materialnie - z pijakiem i narkomanem. Bądźmy jednak szczerzy Ona piła wcale nie mniej, ani nie rzadziej. Szansę na ocalenie ukochanej ziemi widzi tylko w jednym - oskarżyć o całe zło Zakon. Pomysł tak irracjonalny (to jakby w Ojcu Chrzestnym oskarżyć którąś z Rodzin), że niemożliwy. A jednak... W między czasie przyjdzie się jej rozliczyć z tego, że jest księżniczką. Tym bardziej, kiedy w grę wchodzi miłość.

W odróżnieniu od II tomu bitwy pojawiają się, ale w mniejszym natężeniu. Zamiast nich mamy wątki, które historycznie pojawiły się zdecydowanie później na kartach świata, jednak tutaj odegrały ważną rolę już w antyku. Podczas walk zaczęto zwracać uwagę na to, że żołnierze giną i bez bitew. Wystarczyły choroby, brak witamin, złe wyżywienie. Liczne badania pozwoliły dostrzec, że cytryna i kiszona kapusta ratują zęby, a i sól staje się niezbędna. Pojawia się postać medyka, krążącego wokół rannych, a i Achaja ma okazję poznać I bankiera na ich terytorium.

Wszystko się zmienia. Niewolnik odchodzi w zapomnienie. Wszyscy są sobie równi. Trudno uwierzyć? Cóż, wystarczy się dostosować do nowych reguł. Wojna rządzi się swoimi regułami. Trzy królestwa i Zakon - ktoś wygra, inny przegra, zostanie stos ciał. Takie życie... Polityka.

Czytając notatki zapisane podczas lektury widzę totalny miszmasz. Mnóstwo wątków, irracjonalne połączenia, czasem zabawne fragmenty. Jestem jednak zupełnie subiektywnym czytelnikiem i będę pisać tu to, co chcę :)

Dlatego też z pełnym przekonaniem oświadczam, że nie jest dla mnie ważne jak wiele jest tu luk, niedomówień i innych rzeczy, na które normalnie bym złorzeczyła :p
Achaja, w tym szczególnie jej I i III tom, jest dla mnie jedną z lepszych książek jakie miałam w rękach. I podobnie jak przy serii o Harrym Potterze nawet nie liczę, że kiedyś będę mogła na nią spojrzeć choć trochę bardziej obiektywnie. Trafiła we mnie idealnie i choć czytam ją już trzeci raz nie mam dosyć. Czy kiedyś sięgnę po Pomnik Cesarzowej Achai? Nie mówię ani tak, anie nie.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

12 komentarzy:

  1. Widzę, że dotarłaś do końca. Nie wiem czy rozpocznę przygodę z tą serią. Obecnie szukam czegoś zgoła innego, ale tytuł zapisałam na liście rezerwowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właściwie to dotarłam już dosyć dawno do końca, ale dopiero teraz przyszła okazja aby opublikować post. Cieszę się, że moje notki zachęciły chociaż do zapisania tytułu na liście rezerwowej ;)

      Usuń
    2. Ja również wpisałam ,,Achaję" na swoją listę rankingową. Bardzo chcę przeczytać tę serię, ale akurat nie teraz.

      Usuń
  2. Cóż, pozostaje mi tylko obiecać, że kiedyś przeczytam wszystkie trzy tomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja czekam aż wyjdzie komplet tomów z Pomnik cesarzowej Achai żeby przeczytać w całości ;)

      Usuń
  3. Do serii nie jestem może przekonana. Ale zmiany na blogu są świetne i rozpoznawczy róż pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Grafiki są proste, ale na tyle wystarczają moje zdolności pracy z programami graficznymi ;)

      Usuń
  4. Do serii nie jestem może przekonana. Ale zmiany na blogu są świetne i rozpoznawczy róż pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Być może kiedyś sięgnę po tom 1. Jak na razie jakoś nie zachęca mnie ta książka, ale może w przyszłości to się zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam, że tego są już 3 tomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśl, że dopiero pierwsza część trylogii ;) Druga część wydana została na razie w 3 tomach, a mają być jeszcze 2 :)

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania