Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Cecelia Ahern: Zakochać się

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

lubimyczytac.pl
autor: Cecelia Ahern
tytuł: Zakochać się. Poszukiwania zagubionej miłości
tytuł oryginału: How to Fall in Love
przekład: Natalia Wiśniewska
wydawnictwo: Akurat
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 416
źródło: egzemplarz recenzencki
Pierwsza książka danego autora to wielka niewiadoma. Poznaję jego sposób pisania, kształtowania myśli, kreacji bohaterów i rozwijania akcji. Wyrabiam sobie zdanie na temat jego twórczości i uzależniam od niego (tak w 80%) lekturę jego kolejnych powieści.

Z Cecelią Ahern spotkałam się przy okazji Stu imion. Wiem, że jest ona także autorką PS Kocham Cię, ale nie miałam okazji ani przeczytać, ani obejrzeć. Tak bywa ;) Pierwsze spotkanie było bardzo pozytywne, choć nietypowe. Treść tamtej książki bardzo mocno zapadła mi w pamięć i równie dobrze pamiętałam, że akcja rozwijała się powoli, postaci z czasem odkrywały swoją historię i należało mieć odpowiednie warunki by jak najwięcej wyciągnąć z tekstu. W sensie spokój, ciszę i niemało cierpliwości.

I tutaj należy podarować nieco więcej czasu bohaterom na wyjaśnienie swojej sytuacji czy przejście nudnego początku. Główna bohaterka, jak i w poprzedniej powieści, początkowo mnie irytowała. Z czasem jednak poznawałam ją lepiej i... irytacja ulega, na rzecz zainteresowania. Dwie tak różne historie i odmienne kreacje, a jednak tak wiele punktów wspólnych.

Christine Rose prowadzi zakład pośrednictwa pracy (krótko mówiąc: pośredniak). Niezwykle empatyczna i otwarta pomaga klientom w przezwyciężaniu ich lęków i zdobywaniu nowych doświadczeń. Jej wrażliwość i chęć niesienia wsparcia zostaje wystawione jednak na próbę. W ramach rozliczenia się z przeszłością błąka się po mieście i staje się świadkiem dwóch prób samobójczych. Simon - zamierza się zastrzelić. Kobiecie, prawie że udaje się nakłonić mężczyznę do zmiany decyzji.. Niestety jedno wypowiedziane zdanie nie w porę doprowadza do tragedii. Mężczyzna nie umiera, wpada jednak w śpiączkę. Nie mija wiele czasu jak Christine widzi mężczyznę, chcącego się rzucić z mostu. Podejmuje szaleńczą próbę przekonania go do zmiany decyzji. Udaje się jej zawrzeć umowę. Ma 2 tygodnie na przekonanie Adama, że życie jest piękne, narzeczona wróci do niego i wszystko będzie dobrze. Czyste szaleństwo.

Na dodatek jej życie to pasmo niepowodzeń: na skutek "pomyłki" odchodzi jej sekretarka, Christine decyduje się odejść od nienormalnego męża, a jej przyjaciółka ma nie mniej problemów niż ona. Do tego Adam, z którym na skutek umowy, prawie że się nie rozstaje, walcząc o jego życie, a może i o swoje?
Sposobem na przeżycie staje się korzystanie z mnóstwa zakupionych poradników. Wszelkie listy i propozycje to przecież idealna droga do osiągnięcia celu. Czy jednak Rose jest w stanie przewidzieć wszystko, co się stanie w jej życiu?

Cecelię Ahern warto czytać, by potwierdzić, że nie ważne jak się zaczyna, a - jak kończy. Książkę czytałam pod małym naciskiem. Moja mama jak tylko zauważyła ją u mnie, zapowiedziała, że też chce ;) Kiedy po pierwszych rozdziałach odłożyłam ją, nie mogąc zmusić się tego dnia do jej kontynuacji usłyszałam: Tamta też rozpoczynała się nudno. (Tak, chodziło o Sto imion).

W ramach typowej obyczajówki z happy endem, autorka, tworzy obraz kobiety nieco marzycielskiej i czującej misję niesienia pomocy innym. Do tego, uczącej się życia z książek, a zapominającej o sobie. Jej życie prywatne to jedno wielkie bagno, a rodzina to pozytywnie zakręceni ludzie. Dorzućmy jeszcze do tego śmierć matki sprzed lat, związek z bezpieczeństwa i Adama, który żąda od niej rzeczy niemożliwych. W efekcie mamy tutaj dużo miłości, rodzinnych sekretów i trudnych kwestii spadkowych, toksycznych związków. Sytuacji, które mogą zdarzyć się w rodzinie naszej czy bliskich nam osób. 

I jak tu nie zatracić się w lekturze takiej historii? Dobra obyczajówka nie jest zła. Szczególnie, kiedy piękny język, łączy się z wartościową treścią. Pozostaje jedynie pogratulować autorce.

Tak na marginesie. Powieść jest doskonale wydana. Skrzydełka, żółtawy papier, wyraźna czcionka, odpowiednia interlinia. Bajka :)

Zakochać się. Poszukiwania zagubionej miłości. otrzymałam w ramach współpracy z wydawnictwem Akurat oraz firmą Business and Culture


To forma programu afiliacyjnego :) Nic nie tracisz, a mi pozwalasz opłacić np. domenę bloga ;)

25 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki tej Autorki, jedna czeka na swoją recenzję ;) Ten tytuł oczywiście mam w czytelniczych planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto imion faktycznie rozpoczęło się niemrawo, ale gdy do akcji weszli nowi bohaterowie - cud, miód i maliny. ,,Zakochać się" mam w planach, bo ogólnie twórczość Ahern lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam ;) Czasem jest miło przeczytać książkę, gdzie tak powoli rozwija się akcja :)

      Usuń
  3. Mam ochotę na jakąś książkę tej autorki, tę też mam na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na jakąś notkę o książce Ceceli Ahern.

      Usuń
  4. Niedawno kupiłam inną książkę Ahern - ,,Dziękuję za wspomnienia". Nie spodziewam się po niej zbyt wiele, ale mam nadzieję, że trochę się przy niej zrelaksuję. Po ,,Zakochać się" raczej nie sięgnę, ,,Sto imion" o wiele bardziej mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też Sto imion zrobiło większe wrażenie :)

      Usuń
  5. Ja również Zakochałam się w tej pozycji, ale jeszcze bardziej lubię "Porę na życie" którą serdecznie Ci polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko wpadną mi w oko inne powieści autorki w bibliotece, pewnie się na nie skuszę ;)

      Usuń
  6. A ja z pani Ahern na razie tylko właśnie głośne PS. Kocham cię przeczytałam - i bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obejrzałam film i pewnie jak znajdę w bibliotece to sięgnę i po książkę ;)

      Usuń
  7. Niebawem będę się w niej zatracać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo ostatnio pani Ahern czytam w blogosferze. Chyba przyszedł czas, żeby zainteresować się jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czym ;) Autorka pisze książki, którymi można się powoli rozkoszować ;)

      Usuń
  9. Natknęłam się już na kilka recenzji tej książki i wątek z niedoszłym samobójcom mi się spodobał. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej książki tej autorki Akurat mam ochotę na takie niewymagające lektury, więc z chęcią przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobnie jak ty, z Cecelią Ahern spotkałam się przy okazji Stu imion, które bardzo przypadły mi do gustu, dlatego już nabyłam ''Zakochać się'' i zamierzam niebawem czytać. Mam nadzieję, że nie będzie to czas stracony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie żadne ze spotkań z autorką nie było stracone ;)

      Usuń
  12. Czytałam już kilka pozytywnych opinii książek tej autorki i mam coraz większą chęć się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko trzeba przebrnąć przez trudny początek... Może sie skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejna pozytywna opinia, muszę w końcu sięgnąć po tę książkę, bo na półce mam ją już od miesiąca. ;) "Sto imion" podobało mi się bardzo i od tego czasu jestem gotowa w ciemno kupić książkę pani Ahern. Cieszę się, że znów pokazała klasę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niektóre pozycje czekają na półce po kilka miesięcy :P

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania