Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Agnieszka Steur: Wojna w Jangblizji. W domu

piątek, 26 września 2014

lubimyczytac.pl
autor: Agnieszka Steur
tytuł: Wojna w Jangblizji. W domu
wydawnictwo: Poligraf
miejsce: Brzezia Łąka
rok: 2014
stron: 480
źródło: egzemplarz recenzencki
W domu to druga część trylogii Wojna w Jangblizji, fantastyki, wychodzącej spod pióra Polki, mieszkającej w Holandii. Opowieści niezwykle nowatorskiej, konstruującej nową, wyśnioną rzeczywistość. Dekadę temu urzekł mnie oryginalny świat w Harry Potterze. Tym razem sięgam po polskie dzieło, które kierowane do młodzieży może śmiało szukać tam pochwał i zachwytów. A jak przemawia do mnie?

Najpierw dokończę w wątek, wspomnianego cyklu o Harrym Potterze, w którym zakochałam się już w drugim podejściu i z niecierpliwością czekałam aż kolejne części ukażą się w bibliotece. Nie czułam naglącej i palącej niecierpliwości, kiedy koledzy biegali po księgarniach. Poczekam i przeczytam :) Z wiekiem świat tam przedstawiony znałam już za dobrze. W ubiegłym roku poczułam już przesyt. Przeczytałam cały cykl w tak krótkim czasie, że zaczęłam dostrzegać błędy, nieścisłości i niezupełnie spójną koncepcję powieści. 

>>Harry Potter i kamień filozoficzny - znajdziesz linki do moich wrażeń ze wszystkich części <<

Ja po prostu dorosłam, a właściwie wyrosłam z młodzieżówek. Bo to chyba lepiej ujmuje moją obecną sytuację :) Zdarza mi się wracać do tytułów, które kiedyś mnie urzekły z sentymentu. Niemniej jednak nie miewam ochoty na poznawanie nowości, przeznaczonych dla -nastolatków. Tzn. tak jest teraz. Może się okazać, że kiedyś będę miała palącą ochotę czytania młodzieżówek i już :) Nie wykluczam tego.

A teraz trafiłam na trylogię Agnieszki Steur. Po pierwszej części nie byłam pewna czy to jest fantasty dla młodszych czy starszych czytelników. Teraz bez większego wahania przyporządkowałabym ją dla starszych dzieci i młodzieży. Ramy literatury nie uznają jednak granic wiekowych (no, ok, poza literaturą, której nie wypada czytać poniżej 18 r.ż - ale to już prawo i moralność o to dba), stąd sam świat przedstawiony dotrzeć może do każdego z czytelników, bez względu an jego wiek. . Co skłania mnie do takich wniosków?


Dla mnie opowieść jest przewidywalna. Owszem, mając trochę mniej lat nie łączyłabym ze sobą tak szybko wszystkich wyczytanych informacji. Z wiekiem umysł zrobił się u mnie bardziej analityczny. Wystarczyło mi ze szczególną uwagą czytać tą i poprzednią część, by pewne informacje później wydały się użyteczne. I mam tu na myśli wszelkie szczególiki, które czasem umykają podczas lektury.

Bardzo podziwiam autorkę za tak spójną historie i nieprzypadkowe dialogi i wydarzenia. Możecie się spodziewać, że wydarzenia nie dzieją się ot tak, a pewne usłyszane i przeprowadzone rozmowy przydadzą się w najmniej oczekiwanym momencie. Szczególnie, kiedy o czymś wspomniane będzie w I części, a okaże się przydatne w innej. Przygotowanie tak dokładnie przemyślanej fabuły na pewno kosztowało wiele czasu i na mnie zrobiło ogromne wrażenie, Dobrze skonstruowana rzeczywistość to przecież podstawa w tym gatunku. O ile ja miałam problem z ogarnięciem wszelkich nazw to myślę, że dla młodszych czytelników można być to jeden z przyjemniejszych elementów. W końcu np. za to tak bardzo podziwiałam panią Rowling.

Jak sugeruje tytuł, księżniczka wraz z grupą ochotników przedostała się do domu - Jangblizji. Ma okazję poznać tam wiele sekretów władzy i poznać jeszcze jednego mieszkańca, z którym będzie spędzała aż nazbyt wiele czasu. Poza tym przyjdzie jej wziąć na swoje barki dowodzenie i wspieranie morali u poddanych. Jej towarzysze: Ewa i Dawid, z kolei, postarają się znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania i poznać, kim są tak naprawdę.

Jej brat uda się na poszukiwania ojca. Poza tym zrozumie, jak wiele zła uczynił zakaz mieszania gatunków i wyrzucania wszystkich, którzy kochali osobę z niewłaściwego gatunku. Podobnie jak i siostra weźmie na swoje barki wiele odpowiedzialności. A co z królem? O królowej usłyszymy nieco mniej, pojawi się jedynie epizodycznie. Niemniej jednak i jej przyjdzie odegrać rolę we właściwym czasie.

W między czasie pojawią się wątki batalistyczne i strategiczne (kompletnie nie moja bajka), Za to wiem, że dla niejednego czytelnika to istotne kwestie (i głównie z tego punktu ciężko czytało się Władcę pierścieni czy bitwę o Hogwart?)

Dwa razy grubsza książka sugeruje, że na jej kartach będzie się wiele działo. I pod tym względem autorka nie zawodzi. Akcji jest tak wiele, a zakończenie jak dla mnie zaskakujące. Myślałam, że pewne wątki nie zostaną jeszcze rozstrzygnięte, a tu proszę. Pomostem staje się jedynie nowe zadanie, jakiemu przyjdzie się mierzyć ochotnikom.

Spójna szata graficzna obu części oraz ilustracje pozwalają czerpać jeszcze więcej przyjemności z lektury. Wydanie jest dopracowane i pięknie prezentuje się na półce :)

Poza warstwą typowo fabularną warto pamiętać o tej mniej widocznej. Kolejna część trylogii Wojna w Jangblizji to poza oryginalnym światem przedstawionym i spójną akcją jeszcze spora dawka empatii, zrozumienia i porozumienia ponad podziałami. Mogłoby się wydawać, że zmarginalizowałam tę kwestię. Ale to nie tak. Myślę, że to ile z niej wyciągniemy to bardzo subiektywne odczucie.

Ja znalazłam w niej z jednej strony przypomnienie o tym, że nie warto dzielić według klas, grup, warstw; miłość nie zna słowa podział, a współżycia w społeczeństwie i właściwego postępowania uczymy się przez całe życie;. Poza tym autorka wskazuje jak wiele zła i bzdurnych prawideł jest w naszym świecie, jak wiele nienawiści i marnotrawstwa. Ta opowieść relaksuje, ale i uczy, napomina i ostrzega.

Pisałam w końcu, że to idealna młodzieżówka :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Polacy nie gęsi II

Wojnę w Jangblizji. W tamtym świecie otrzymałam w ramach współpracy z autorką - Agnieszką Steur

6 komentarzy:

  1. Jakoś mi umknęła ta książka. Poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zazwyczaj nie czytuje fantastyki, ale dla powyższej serii zrobiłam wyjątek i nie żałuje, bo moim zdaniem to naprawdę ciekawie i dobrze napisana historia. Autorka ma talent, który mam nadzieję zostanie odkryty przez jak największą rzesze czytelników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to liczę :) Ta opowieść ma w sobie coś magicznego ;)

      Usuń
  3. Raczej nie moje klimaty, więc nawet nie będę się rozglądać za pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Już druga część... Brzmi ciekawie. Rozejrzę się za pierwszą jak będę w bibliotece...

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania