Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Juliusz Verne: Tajemnicza wyspa [tom II]

czwartek, 4 września 2014

lubimyczytac.pl
autor: Juliusz Verne
tytuł: Tajemnicza Wyspa tom II
tytuł oryginału: L'ile Myysterieuse
przekład: Joanna Belejowska
wydawnictwo: Siedmioróg
miejsce: Wrocław
rok: 1996
stron: 152 (tom II)
źródło: wypożyczona z biblioteki
Nie tak dawno opowiadałam o I tomie Tajemniczej wyspy, której kontynuacji nie mogłam przeczytać ze względu na fizyczny brak książki. Biblioteczne poszukiwania na szczęście się udały i zdobyłam książkę, która od razu zawiera dwa tomy. Mnie zainteresowała jedynie II (porównując jednak okładki wybieram poprzednią :p).

O tym, jak udało się przystosować bezludną wyspę do życia można było przeczytać w I tomie. Piątka uciekinierów pracowała jako rolnicy, myśliwi, hutnicy, fizycy. Nie wahali się podejmować działań, dzięki którym byłoby im lepiej. Towarzyszył im pies Top, oraz małpa - Jup. Udało im się także oswoić część dzikich zwierząt. Stąd z trudem można sobie wyobrazić, że zaczynali od zera.

Życie w samotności zaczynało jednak już nużyć bohaterów. Jak wiadomo, marynarz nie potrafi zbyt długo żyć bez wody. Do tego jeszcze znaleziona skrzynia (czyżby gdzieś w pobliżu rozbił się statek?), zawierała mapy, na których w pobliżu oznaczona była wyspa. Budowa statku nie była dla nich rzeczą niemożliwą, stąd po dość intensywnych pracach, razem z naszymi bohaterami, wybieramy się w podróż po oceanie. Szczęśliwie dobijają oni do lądu, skąd w dość nietypowych okolicznościach przywożą ze sobą pewnego gościa. Burza w trakcie drogi powrotnej, prawie że doprowadza ich do katastrofy. Na szczęście Cyrus rozpalił ogień, dzięki któremu wrócili na swoją Wyspę. No właśnie. Tylko, że Smith zarzeka się, że on z ogniem nie miał nic wspólnego...

Poszukiwania nieznajomego muszą jednak zostać odłożone w czasie, bowiem do brzegu dobijają piraci, gotowi zabić naszych kolonistów (umówmy się, że lepiej brzmi, gdy nazywa się siebie kolonistami, a nie rozbitkami). Niewiele brakuje by zakończyło się to tragedią. Tym razem jednak i tutaj ktoś pomaga im w opresji.

O ile w poprzednich tomie wiele poświęcone zostaje naukom ścisłym tutaj skupiamy się na relacjach społecznych. Poznajemy historię ludzi, którzy z własnej woli (bądź z przymusu) decydują się na życie w samotności. Przeżywamy przeszłość na nowo i staramy się wysunąć z nich wnioski. Dla młodych czytelników może być to dobra lekcja jak czas leczy rany oraz, iż ludzie potrafią się zmienić, o ile sami tego chcą. Myślę, że to interesująca lekcja życia w społeczeństwie i prób dostosowania się do zasada moralnych danego obszaru i czasów.

Nawet nie wiem kiedy skończyłam dotarłam do ostatniej strony i bardzo żałowałam, że to już koniec. Teraz pozostała mi tylko pierwsza część trylogii, która już czeka na półce. Tak, wiem, iż powinnam była poznawać teksty w innej kolejności. Jednak dopiero po przeczytaniu 20 000 mil podmorskiej żeglugi doczytałam, że wchodzi ona w jej skład. A pierwotne poszukiwania w bibliotekach zakończyły się jedynie zdobyciem I tomu Tajemniczej wyspy.

Nigdy nie ukrywałam, że czuję bardzo duży sentyment do literatury dziecięcej i z przyjemnością do niej wracam (bądź teraz nadrabiam).

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Biblioteczne

22 komentarze:

  1. Nie wiem, czy na tym blogu akurat to powtarzam co chwilę (typowy sklerotyk... ;)), ale "Dwa Lata Wakacji" są dużo, dużo lepsze i naprawdę warto je przeczytać :). Też się skupiają na relacjach społecznych i pełno w nich akcji :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie (tzn. nie licząc jeszcze jednej czekającej powieści) robię przerwę od Verne. Co za dużo to niezdrowo ;)

      Usuń
  2. Coś mi się tu nie zgadza, jak ja czytałam tą serię to miała ona trzy tomy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o samą powieść "Tajemnicza wyspa"? Z tego, co widziałam faktycznie piszą o trzech tomach. Porównałam jednak spis treści i okazało się, że wszystko się zgadza. Nie mam już książki w rękach. Stąd podejrzewam, że ona była podzielona na dwa tomy. Pewności nie mam ;) Na szczęście upewniłam się, że przeczytałam ją w całości ;)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że nie trafiłam na jakąś skróconą wersję :/

      Usuń
    3. Kurczę, no nwm, bo ja jestem pewna, że przeczytałam trzy części samej powieści "Tajemnicza wyspa". Żeby Tobie pomóc powiem tak: pierwszy tom zakończył się tym, że znaleźli śrut czy co to tam było (już słabo pamiętam), a drugi tym, że zauważyli statek na horyzoncie. Ja czytałam stare wydanie, może teraz inaczej do podzielili po prostu.

      Usuń
    4. Już wiem! U mnie był podział na 2 tomy, ale każdy z nich zawierał jedną pełną część i po połowie środkowej. Z tym, że nie było one wyodrębnione cyframi, a jedynie nazwą na początku. Stąd wcześniej tego nie zauważyłam :)

      Usuń
  3. A jaka jest właściwa kolejność czytania, Aniu :)? Pytam, bo choć przygodówki to nie moja bajka, to jednak zainteresowałaś mnie tym Vernem i może przeczytam w ramach poznawania klasyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tajemnicza" wyspa to III część trylogii ;)
      Wcześniej są:
      I. "Dzieci kapitana Granta"- jestem w trakcie lektury ;)
      II "20 000 mil podmorskiej żeglugi" - w której się zakochałam :)

      Usuń
    2. Dziękuję! Znajdę to na Wolnych Lekturach, prawda? Mam już stamtąd ściągnięte "20 000 mil podmorskiej żeglugi", muszę poszukać reszty :)

      Usuń
    3. Niestety. Na WL jest tylko ta jedna powieść Verne. Polecam bibliotekę.

      Usuń
  4. Jak już pewnie pisałam wcześniej ta pozycja to lektura mojego dzieciństwa. Dzięki Twoim recenzjom przypomniały mi się tamte błogie, pozbawione problemów lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Chwila relaksu i przyjemnych wspomnień nigdy nie zawadzi ;)

      Usuń
  5. Co ja co - ale literatura dla dzieci nigdy mi się nie znudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No widzisz. To jest książka, którą mogłabyś podpiąć pod moje wyzwanie.
    Pamiętam, że Twoje trwało krótko. W końcu brałam w nim udział.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś znajdę na nią czas, ale najpierw musze się uporać z innymi książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też muszę w końcu zabrać się za nadrabianie zaległości w czytaniu literatury dziecięcej. Zwłaszcza, że należące do niej książki niosą ze sobą niezwykły, często nie dający się od razu zauważyć, przekaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jeden z najpiękniejszych gatunków!

      Usuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania