Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Mario Puzo: Ojciec chrzestny - klasyk nad klasykami

niedziela, 14 września 2014

lubimyczytac.pl
autor: Mario Puzo
tytuł: Ojciec chrzestny
tytuł oryginału: The Godfather
przekład: Bronisław Zieliński
wydawnictwo: Albatros
miejsce: Warszawa
rok: 2006 (oryg. 1969)
stron: 482
źródło: wypożyczona z biblioteki
To jeden z tytułów, który uwielbiam. Naprawdę. Nie pamiętaj ile razy go już czytałam. W tegoroczne wakacje - dwukrotnie w przeciągu kilku dni. Do tego jeszcze wersja kinowa, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Minusem staje się jedynie głos Marlona Brando, który od teraz towarzyszy mi w tle podczas lektury ;)

Mamy tutaj rodzinę, pochodzenia sycylijskiego, która pod oficjalną uprawą oliwy jest mafią. Mamy człowieka - don Corleone, który jak dowiadujemy się już później, zaczynał od zera; a dzięki niezłomności charakteru, wnikliwej analizie, umiejętności obserwacji i wyciągania wniosków stworzył potężne imperium. Ojciec chrzestny, jak nazywali go wszyscy wokół, to człowiek zasad i honoru, czym zjednał sobie moje serce. Świat w jakim żył rządził się swoimi regułami (z których zapewne sam wiele stworzył), a on dbał o spokój i harmonię. Dzięki temu w okolicy nie było rozbojów, włamań, kradzieży. Silną ręką władał, ale i ochraniał wszystkich, którzy żyli w z nim w zgodzie.
Jedna tylko rzecz była niezbędna. Żeby ktoś sam zadeklarował swoją przyjaźń. /s.14
Wszystkich członków jego rodziny mamy okazję poznać już na początku powieści, podczas wesela jego jedynej córki - Constanzi z Carlo Rizii. To niezwykły dzień dla gości, bowiem
wiedzą, że zgodnie z tradycją żaden Sycylijczyk nie może odmówić prośbie w dniu ślubu córki. I żaden Sycylijczyk nie przepuszcza takiej okazji / s.27
W międzyczasie przedstawione zostają sylwetki jego synów wśród których wszyscy próbowali typować następcę dona. Oczywiście dziedziczenie nie było tam regułą. I równie dobrze władzę nad imperium mogliby przejąć najbliżsi współpracownicy: Clemenza lub Tesso. Niemniej jednak tutaj nie wchodziło to raczej w grę.

>>A jeżeli mowa o klasykach to warto pamiętać o Rok 1984 Orwella<<

Wielu liczyło, że będzie to Sony - najstarszy syn - pełen siły i pasji. Niestety jego porywczość i impulsywność były zbyt silnymi wadami. Nieco młodszego Freddy'ego nie traktowano w tej kwestii zbyt poważnie. Babiarz, kobieciarz i bawidamek wiele tracił  w oczach surowego w kwestii obyczajności ojca. Wielu liczyło na najmłodszego - Michaela. Ten jednak wbrew woli ojca poszedł walczyć za ojczyznę i nie miał ochoty stać się dziedzicem imperium, budowanego krwią i morderstwem. Oczywiście był jeszcze ich przybrany brat - Tom. Jednakże jego nie-sycylijskie pochodzenie wykluczało go z tej roli. Już wystarczyło, że don Corleone wybrał go na swojego tymczasowego doradcę - consigliori, by stać się obiektem drwin ze strony innych Rodzin.

Tak. Potęga don Corleona nie była monopolistyczna. Pod jego rękami znajdowała się bowiem część hazardu oraz związki zawodowe (plus silne wpływy polityczne). Natomiast pozostałe nowojorskie rodziny sprawowały pieczę nad: hazardem, polityką, torami wyścigowymi, prostytucją. Mafijny stabilny świat zbliża jednak ku wojnie. Szczególnie kiedy na scenie pojawia się Sollozzo, zwany Turkiem i narkotyki. Surowość dona w tej kwestii stanie się przyczyną wielu nieszczęść, tragedii i wojny, która zmusi wszystkich do mobilizacji i oceny, do kogo warto przystać.

Prócz całej tej warstwy mafijnej, przez którą ledwie się prześlizgnęłam w tej notce mamy życie rodzinne. Niezwykły obraz sycylijskiej rodziny, w której kobieta ma obowiązek być posłuszną mężowi i nie wtrącać się w jego sprawy. Don Corleone był bardzo dobrym ojcem i mężem. O czym możemy się przekonać na kartach powieści. A contrario, widzimy małżeństwo jego córki, w którym mąż wyładowuje swoje złości na żonie.

>>W tej materii wartym uwagi tytułem jest Trzepot skrzydeł Katarzyny Grocholi<<

Sony natomiast mało interesuje się kwestią wierności małżeńskiej, Postacią, która zwraca swoją uwagę na dłużej jest Michael, któremu przyjdzie zrewidować swój stosunek do świata i wypełnić powołanie, bowiem
każdy człowiek ma tylko jedno przeznaczenie /s.214
Ojciec chrzestny to saga, składająca się z kilku ksiąg, dość mocno oddalonych od siebie w czasie. Dzięki czemu możemy poznać drogę Corleone do dona, powstawanie jego Rodziny, losy Michaela..., drogę na szczyt chrześniaka Ojca chrzestnego  i inne wydarzenia z pominięciem chronologii.

Świat stworzony przez Mario Puzo zachwycił mnie aż za bardzo. Nie pomyślałabym, że tak brutalna powieść będzie zawierała w sobie wzorce rodziny, honoru, uczciwości. Ten tytuł polecam każdemu z kim się spotkam (na równi z Orwellem) i uważam, że powinno się go znać. Nawet gdyby miała to być wersja kinowa. To genialna powieść. Ktoś ma inne zdanie? :p

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Biblioteczne

23 komentarze:

  1. Nie czytałam tej książki, ale mam zamiar ; >

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam tej książki, jednak chciałabym to kiedyś nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyk, klasyk... a ja go nie znam... Ani książki, ani filmu. Kiedyś będę musiała nadrobić...
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile to już czasu (lat?) chcę się zmierzyć z tym klasykiem i... jakoś nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się - Klasyk nad klasykami!
    Uwielbiam tę książkę i według mnie to jest jedna z tych, które umieściłabym na liście swoich dziesięciu ulubionych powieści. Po niej zaczęłam czytać inne książki Mario Puzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak samo! :) Ale nadal uważam ją za najlepszą,

      Usuń
  6. Wstyd przyznać, ale jeszcze nie czytałam tej książki. Muszę nadrobić zaległości. Oglądałam za to film.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dość dobrze znam film, ale książki póki co nie czytałam, mimo że mam ją na swojej półce. Zawsze brakuje mi czasu, choć wiem, że będę zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  8. No to wszystkich, którzy jeszcze nie znają tej powieści zachęcam do zmiany tego stanu rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam w zeszłym miesiącu i choć podchodziłam do niej jak pies do jeża, to warto było :) Średnią jestem fanką mafijnych klimatów, filmu też nie widziałam, bo najpierw chciałam przeczytać i polecam każdemu, bo to po prostu świetnie napisana książka, którą świetnie się czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja też średnio lubię mafijne klimaty i sensacyjne powieści, ale ta jest niesamowita.

      Usuń
  10. Jest genialna, zgadzam się! I, co się rzadko zdarza, wersja kinowa jej nie ustępuje. Kawał dobrej opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka jest przecudowna, poznałam ją dopiero z dwa-trzy miesiące temu, ale uważam, że autor był geniuszem. Nie jest pisana ciężkim językiem, szybko się czyta i jest przyjemna w odbiorze - to coś, co trzeba znać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam. Polecam każdemu kto jeszcze nie zna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjna książka! Polecam ją nawet tym, którzy nie gustują w sensacyjnych wątkach w powieściach.

    OdpowiedzUsuń
  14. W październiku przypadają urodziny autora, wrzuciłaś już linka do kalendarium? Jak nie, to koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania