Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Bella Szwarcman-Czarnota: Księga kobiet. Kobiety księgi - o Starym Testamencie oczami kobiet

piątek, 10 października 2014

autor: Bella Szwarcman-Czarnota
tytuł: Księga kobiet. Kobiety księgi
wydawnictwo: M
miejsce: Kraków
rok: 2014
stron: 249
źródło: egzemplarz recenzencki
Fascynacja literaturą biblijną, a w szczególności starotestamentową to jedno. Możliwość poznania pierwszych pięciu ksiąg ST (u Żydów: Tory) okiem kobiety i z uwzględnieniem roli, jaką odgrywa w księgach; a tym bardziej wytknięcie błędów, przez które pokutowało tysiące kobiet to drugi (aczkolwiek nie ostatni) powód, dla którego warto sięgnąć po ten konkretny tytuł.

Z tej notki dowiecie się:
- czym jest Tora i skąd tak wiele komentarzy do niej,
- jak naprawdę było z zakazanym owocem, Adamem i Ewą,
- jak ważna jest rola kobiety w judaizmie i o pierwszych przejawach feminizmu.

Idea publikacji tekstu o kobietach w PŚ tak bardzo mnie zainteresowała, że bez wahania zdecydowałam się z niż bliżej zapoznać. W efekcie, dopiero po otrzymaniu przesyłki zorientowałam się, iż autorką jest Żydówka, a sama tematyki dotyczy Tory. Pomyślałam, że może być to niezwykła okazja do poznania tego fragmentu ST w nowej odsłonie. W judaizmie to przecież jedna z najważniejszych ksiąg i poświęcane jest jej wiele uwagi (jak u nas Ewangeliom), więc i analiza może być niezwykle wartościowa. W zakresie katolickich opracowań, szczególnie polecam książki prof. Świderkówny - to prawdziwa kopalnia wiedzy w prostej i przystępnej formie.

>> Wszystkie posty dotyczące publikacji prof. Świderkówny na moim blogu (klik) <<

Ale czym jest Tora?
Torą nazywane jest pierwsze pięć ksiąg Starego Testamentu, czyli (według chrześcijańskiego nazewnictwa): Księgi: Rodzaju, Wyjścia, Kapłańską, Liczb i Powtórzonego Prawa. Skupia się ona wokół nawiązania przymierza pomiędzy Bogiem a Narodem Wybranym (Izraelem) i obejmuje okres od stworzenia świata do niewoli egipskiej i dojścia do Ziemi Obiecanej (Kanaan). Znajdziemy tam także zebrane prawa, jakich przestrzegać muszą wyznawcy judaizmu (od dziesięciu przykazań, po kwestie dotyczące szabatu - dnia odpoczynku, koszerności (tego, co dozwolone i zakazane w spożywaniu posiłków), etc.

Natomiast, kwestia komentarzy do Tory to realizacja przykazu studiowania Tory, który długo nie obejmował kobiet. Zdania rabinów były mocno i skrajnie podzielone. Na szczęście
począwszy od drugiej połowy XX wieku, grupa kobiet piszących, wygłaszających i publikujących komentarze biblijne stale się rozrasta /s.10
Poprzez dzielenie się swoim punktem widzenia na czytany tekst można z jednej strony poukładać sobie na spokojnie wszystkie uwagi i spostrzeżenia. A jednocześnie przeczytać, co dostrzegły inne osoby. Oczywiście, dla wszystkich tekst brzmi tak samo. Niemniej jednak to na jakie fragmenty i słowa zwraca się uwagę to bardzo subiektywne odczucia. Weźmy, chociażby pod uwagę interpretację dowolnego wiersza. Ile osób, tyle opinii. Tutaj wygląda to tak samo. Każdy ma prawo wygłosić swoją opinię i wielu z tego korzysta, choćby w formie prowadzenia bloga, jak autorka.

Poza tym wnikliwa analiza tekstów może sięgać, aż do ich oryginalnych wersji. W końcu nasze tłumaczenia nie powinno się interpretować po literze, jako że nie zawsze udawało się złapać myśl autora natchnionego, piszącego w oryginale.

Przechodząc jednak do samej treści książki, zacznę od historii Adama i Ewy, która bardzo zapadła mi w pamięć. Jak zwraca uwagę autorka należy bardzo dokładnie zapoznać się z treścią fragmentu Księgi Rodzaju, dotyczącej spożycia zakazanego owocu. Można wtedy dostrzec trzy ważne informacje:
1. Kobieta nie wiedziała o zakazie, bo Bóg wydał go przed jej pokuszeniem.
2. Ewa nie kusiła Adama, a jedynie podała mu owoc.
3. Ona się nie wyparła swojego występku, a On zrzucił całą winę na nią.
I zaczęło się od pewnych nieścisłości i zrzucania winy na kobietę tutaj, a później to już poszło łatwiej...

Bella Szwarcman-Czarnota opowiada o Torze w przystępny, ale i bardzo wartościowy sposób. Jako, że celem było zwrócenie uwagi na kobiety znajdziemy tam fragmenty, dotyczące obowiązku poślubienia zgwałconej kobiety. Słusznie zauważa jednak, że na ówczesne czasy miało to zabezpieczyć kobietę, a nie być dla niej karą. Przecież zhańbionej, nikt nie chciałby za żonę, a dzięki nakazowi miała zapewnioną opiekę. Był to też obowiązek dla mężczyzny - kobieta mogła się nie zgodzić, miała do tego prawo, ale czy dawałoby jej to szansę na spokojne życie?

Czytając komentarze autorki, zaczęłam dostrzegać, jak wiele wiele sama mylnie rozumiem. W końcu nie znam dostatecznie dobrze kontekstu kulturowego i wiele rzeczy odbieram aż za współcześnie, a przecież należy oceniać księgi w duchu ówczesnych czasów. A zachowaniem dość niespotykanym, nawet jak na owe czasy, była odwaga córek jednego z Izraelitów, które powiedziały, że chcą odziedziczyć ziemie po ojcu, jako że nie mają brata. Normą było wtedy, że ziemia przekazana była innemu mężczyźnie. O dziwo jednak, Bóg przyznał im rację, iż mają do niej prawo i tym precedensu w określonych przypadkach kobiety mogły dziedziczyć. Warunki były dwa.
1. Nie mają brata, który ma pierwszeństwo.
2. Wyjdą za mąż za mężczyzn spokrewnionych, by ziemia nie przeszła w ręce obcych.
One wiedziały, że ziemskie prawa im nie pomogą, poprosiły więc tego, który je zrozumiał.

Takie ujęcie pierwszych pięciu ksiąg ST to dla mnie nowość. W bardzo pozytywnych znaczeniu. Dzięki tej książce miałam okazję zapoznać się z wnikliwą analizą, pełną zwracania uwagi na konteksty i szczegóły, dotyczącą kobiet. To, o czym wspomniałam wyżej jest zaledwie fragmentem niezwykłej opowieści autorki.

Jak możecie zauważyć, lubię i cenię literaturę biblijną, jak i samą Biblię, choć w pewnych kwestiach religijnych miewam inne zdanie niż KK. Mam już w domu Biblię Tysiąclecia i wydanie podróżnicze. Myślę jeszcze nad tym, z komentarzami św. Jana Pawła II. To może być niezwykła lektura.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

Księga kobiet. Kobiety księgi otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania