Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

"Dlaczego zdradzamy? Światowy atlas niewierności" Pamela Druckerman

piątek, 7 listopada 2014

autor: Pamela Druckerman
tytuł: Dlaczego zdradzamy? Światowy atlas niewierności.
tytuł oryginału: Lust in Translation
przekład: Agnieszka Sobolewska
wydawnictwo: Literackie
miejsce: Kraków
rok: 2007
stron: 336
źródło: egzemplarz recenzencki
Autorkę znałam już z niezwykłego poradnika W Paryżu dzieci nie grymaszą. Nad tym tytułem się wahałam. Jeszcze się za dużo naczytam i tyle będzie ze związków. Na szczęście, po lekturze muszę przyznać, że obroniła ona miano poradnika z pogranicza literatury popularnonaukowej. Natomiast momentami miewała zupełnie inny charakter. O tym i dlaczego spodobała mi się już poniżej.

Zacznijmy od szokującej informacji, że Amerykanie są do bólu monogamiczni i uważają zdradę i cudzołóstwo, prawie że za zbrodnię. Zaskoczeni? Ja tak. Szczególnie, widząc kino amerykańskie pełne niezobowiązującego seksu. W ich kulturze bez problemu daje się jednak połączyć barwne i bogate w doświadczenia seksualne życie młodych ludzi (oglądaliście może Easy A, tłum. Łatwa dziewczyna?) z wiernymi stałymi relacjami (poznacie nawet wyjaśnienie kwestii "rozmowy zasadniczej". Hmm.. Dla mnie to takie nieromantyczne...), związkami i partnerstwami. Przyczyną takiego "prostolinijnego" zachowania jest strach przed byciem osądzonym jako kłamca, oszust. Okazuje się, że okłamywanie żony może stać się przyczyną do utraty pracy. Nadal tego nie mogę zrozumieć. Tak na marginesie, za mniej więcej takie rzeczy próbowano odwołać tam prezydenta.

Nie przechodźmy jednak w utopijne wierzenia, że ich zdrada nie dotyczy. Szczególnie kiedy w grę wchodzą... No właśnie... Prawdopodobnie tylko tam istnieje tak silnie rozwinięte leczenie ze zdrad i wydaje się tam mnóstwo monet na rozmowy. poznawanie historii zdrady, rozpamiętywanie, wyjaśnianie, przebaczanie... Oszaleć można :D Koniecznie przeczytajcie sami, co się tam wyrabia i ile hajsu tam się zarabia na tych wszystkich ludziach, których dotknęła kwestia zdrady.

Pamela Druckerman postanawia zwiedzić świat (bo brak oficjalnych informacji i badań, a przynajmniej jest ich bardzo niewiele) i zobaczyć jakie nastawienie do tematu zdrady mają mieszkańcy innych państw. Przy okazji stara się rozpracować system Amerykanów i zrozumieć, skąd u nich tak purytańskie podejście do kwestii niewierności. Trafmy do Francji, Rosji, Japonii, Afryki, Żydów... Nie będę odbierać przyjemności z czytania, ale liczcie na obalanie stereotypów i mnóstwo zaskakujących informacji. Poważnie! Oj, można zrobić duże oczy podczas lektury.

Obserwacje i spostrzeżenia mają dwojaki charakter. Znajdziemy tak naukowe strony, na których dane poparte są naukowymi cyferkami i procentami, by za chwilę być świadkiem luźnej opowiastki o pewnych wydarzeniach, Taka struktura może pozwolić na brak monotonii, aczkolwiek nagłe przejście z jednego stylu na drugi czasem irytował. Szybko przyzwyczajam się do treści i formy. Inaczej nastrajam się przed tekstami naukowymi, inaczej przed lekką powieścią. Mixy budzą we mnie niepokój. Za to całościowo byłam pod wrażeniem jak wyniki mozolnych i trudnych badań można przedstawić w stosunkowo lekkiej formie. Da się. 

Dzięki formie badania naukowego poczytamy, co który mężczyzna (bądź kobieta!) zdradza, w jakim wieku i jak często. Choć to takich wyników należy podchodzić z dystansem. Wiadomo, rożne próbki badawcze, a i z uczciwością ankietowanych bywa naprawdę różnie. Może i nie znajdziemy tam porad jak uniknąć. W końcu chcemy się dowiedzieć dlaczego. I na to pytanie w różnych kulturach udaje się znaleźć próby odpowiedzi.

Bardzo lubię o książkach, które mi się podobają. Tym bardziej jest mi miło, gdy na półce jest takich coraz więcej. 

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Czytam literaturę amerykańską
Nie tylko literatura piękna

Dlaczego zdradzamy? Światowy atlas niewierności. otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem Literackim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania