Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Leszek Szymowski: Oszust matrymonialny - historia na faktach

piątek, 28 listopada 2014

lubimyczytac.pl
autor: Leszek Szymowski
tytuł: Oszust matrymonialny
wydawnictwo: Bollinari
miejsce: Warszawa
rok: 2013
stron: 240
źródło: prezent
Książkę dostałam razem z magazynem Fanbook. Długo odwlekałam jej lekturę. Miałam dziwne przeczucie, że będzie to słaby tytuł. Stąd minęło naprawdę sporo czasu nim po nią sięgnęłam. Czy kobieca intuicja dobrze mi podpowiadała? A może jednak przeczytanie książki było właściwym pomysłem? Tego dowiecie się już za moment,.

Kobiety bywają naiwne, łatwo się zakochują i wystarczą im kwiaty i odrobinę pochlebstw by zyskać ich bezgraniczne zaufanie. Taki obraz możemy dostrzec w części seriali telewizyjnych, gazetach, książkach. Najgorsze jednak, że nie są to bezpodstawne zarzuty. My, kobiety, czasem zachowujemy się głupio. Wierzymy w ideały, zamiast realistycznym okiem ocenić rzeczywistość. A konsekwencje bywają trudne. I właśnie o takich kobietach przeczytamy u Leszka Szymkowskiego.

Jak zarzeka się autor, jest to opowieść na faktach, Zresztą jak możemy przeczytać:
...starałem się powstrzymać od formułowania ocen zachowań głównego bohatera, jego ofiar i innych ludzi (...) Nie zawsze było to łatwe (...). Dlatego w końcu postanowiłem opowiedzieć tę historię ustami samego bohatera. /s.8
Pomyślałam więc, że może będzie to ciekawa opowieść,, pomimo kiczowatej (harlequinowej) okładki. Nie do końca tak jednak było.

Kamil opowiada nam jak boleśnie skończył się jego pierwszy związek i skąd wziął się pomysł na zostanie oszustem matrymonialnym. Jego plan był... prosty. Rozkochać, okraść i zostawić. Przez długi czas wszystko układało mu się dobrze. Wiedział jak podejść kobiety, jakie cechy ich osobowości ułatwią mu zadanie i co zrobić, aby nie wpaść. OK. Fakt, że teraz jest w więzieniu sugeruje, że coś nie wyszło. Niemniej jednak długo udawało mu się wodzić młodsze i starsze panie.

A mnie coś trafiało, kiedy czytałam książkę. Nie dość, że nie wniosła ona nic ciekawego to jeszcze porządnie zirytowała. Ona bardziej pomaga kolejnym don juanom łapać swoje ofiary i znajdować słabe punkty kobiecego charakteru niż nam z tym walczyć. Poza tym kobiety, które przekazują im pełnomocnictwa na tak wysokie sumy!

Nie wiem. Może to kwestia tego, że alergicznie reaguję na głupotę i naiwność. Trudno mi to ocenić. Niemniej jednak, czytając o Kamilu, który okręcał sobie wokół palca dojrzałe kobiety i je okradał, nie mogłam uwierzyć, że to może dziać się naprawdę. Teraz, w XXI wieku.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Nie tylko literatura piękna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania