Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Książka z pogranicza jawy i snu." Wybory" Ruta Sepetys

czwartek, 13 listopada 2014

lubimyczytac.pl
autor: Ruta Sepetys
tytuł: Wybory
tytuł oryginału: Out of the Easy
przekład: Paweł Kruk
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 336
źródło: nagroda w konkursie
Wybory to nagroda, jaką otrzymałam w konkursie od madziusi, autorki bloga: Pożeracz słów. Długo leżała na półce i czekała aż po nią sięgnę. Przy okazji wakacyjnych czytelniczych porządków uznałam, że teraz jest na to właściwy czas!

Planowałam na jej lekturę kilka dni. Okazało się jednak, że opowieść była tak przyjemna, że wygrała ze snem. W końcu jak tu się oderwać jak fabuła jest interesująca i przyjemna. Może nie jest to pozycja, o której będę pamiętała latami. Niemniej jednak czy to ważne? W końcu i tak na wszystkie teksty brakło by mi miejsca w pamięci :)

Cofamy się do roku 1950 w Nowym Orleanie i lądujemy z postacią nastoletniej Josie, której mama jest prostytutką, ojciec nieznany, a ona mieszka i pracuje w jednej z księgarni (oprócz sprzątania domu Willie, gdzie pracuje jej mama i inne kobiety, które dostają piękne i drogie prezenty w zamian za własne ciało).

Jo chciałaby żyć inaczej. W tajemnicy przed wszystkich chowa zarabiane grosze by uzbierać na inne życie, na collage. Żyje jednak z dnia na dzień. Sprząta, zamartwia się swoją roztrzepaną matką, która pakuje się w związki z bandziorami. W tym sama ma pewne zatargi, stąd pod spódnicą stale nosi pistolet. Oprócz książek zajmuje się razem z przyjacielem Patrykiem jego chorym ojcem. A w między czasie poznaje ludzi z wyższych stref. Każdy dzień to sztuka wyborów. Tego, co zrobi, z kim, dlaczego.

Przekonanie siebie, że może jej się udać to niełatwa rzecz. Jej matka przy pierwszej okazji zabrałabym jej wszystkie zarobione pieniądze. A oszczędności i tak nie wystarczą na pójście do wybranej szkoły. Akcja toczy się spokojnie, jednak ma kilka ciekawych punktów, do których stale powraca: zatarg z kochasiem matki, śmierć? Forresta Herane'a, złe samopoczucie Willie, Patric i ten drugi.

W samej książce wiele było nieprawdopodobnych scen, nierealistycznych. A może po prostu nie do końca wczułam się w tamten klimat? Trudno mi to powiedzieć. Wybory przeczytałam i już po kilku dniach pozostały mi jedynie mgliste wspomnienia. Myślę jednak, że szukając odprężenia i mile spędzonego czasu z książką warto po nią sięgnąć. Ot, tak. Po prostu.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania