Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

10 najważniejszych książek w moim życiu [blogowa zabawa]

czwartek, 18 grudnia 2014


10 najważniejszych książek to blogowa zabawa, która przez jakiś czas zawładnęła blogosferą. Ja zostałam zaproszona do mniej przez Gosię z MS Kultura. Obiecałam wziąć udział w zabawie, więc słowa dotrzymuję.

Przechodząc jednak do tematu, czas na 10 najważniejszych książek w moim życiu. Bardzo trudno było mi wybrać ostateczną dziesiątkę i zdecydowałam się na ograniczenie do tytułów, które jako pierwsze przyszły mi na myśl. Przyczyny umieszczenia ich na liście są różne, ale mam nadzieję, że uda mi się je nieco przybliżyć :)

Rok 1984 Orwella - nie czytuję zasadniczo utopii, ani sci-fi. Tutaj jednak przeczytałam raz, drugi i każdy kolejny wydawał się dopełnieniem poprzednich. Wizja przyszłości i rządów Wielkiego Brata na stałe zapewniło miejsce powieści w moich czytelniczych top listach. I sprawiła, że mam ochotę chłonąć kolejne tytuły z tego gatunku.

Ojciec chrzesny Mario Puzo - czytaliście? Jeśli nie, to czas to nadrobić. Niezwykła saga o losach rodziny mafijnej to dla mnie opowieść o sycylijskich relacjach rodzinnych, obyczajach, tradycji i honorze. Taki must have czytelniczy.

Przeminęło z wiatrem Margaret Mitchell - nie miałam okazji jeszcze napisać o niej na blogu, ale za samą postać Scarlett i ostatnie zdanie z powieści zasłużyła sobie u mnie na wysokie miejsce i długoletnią pamięć. Pamiętacie jak się kończy?

Mała księżniczka F.H. Burnett - za dumę, upór, ale i niezwykłą miłość do drugiego człowieka Sary Crew. To jedna z tych opowieści, które kształtują nas już w dzieciństwie.

Pollyanna E.H. Porter - to ona nauczyła mnie czerpać radość z każdego dnia i wierzyć, że nic nie dzieje się przypadkiem.

Świat Zofii Josteina Gaardera- za filozofię w pigule, którą nawet w podstawówce mogłam przyswoić i niezwykłą opowieść, która wymagała ode mnie i wiele i pozwalała coraz wyżej stawiać poprzeczkę.

Imię róży Umberto Eco - o tym będzie na przestrzeni kilku miesięcy (do roku) na blogu. Czytałam już dwukrotnie i nadal robi niesamowite wrażenie. A ostatnio nawet poznałam osobę, która chce ją przeczytać (brawa dla Marcina :d)
[edit. 16/02/2016: Niestety, przeczytanie powieści po raz trzeci obnażyło, że nie jest aż tak intrygująca, opisałam to w notce >klik>]

Efekt Lucyfera Philipa Zimbardo, który pokazał mi, do czego jest (niestety) zdolny człowiek. Studenci podzielnie na więźniów i strażników zbyt szybko weszli we wskazane role i zaczęli wykorzystywać swoją władzę. cały eksperyment zaczął wykraczać poza ustalone ramy.

Nad Niemnem Orzeszkowej za piękne, plastyczne opisy i uczucia, relacje, które poruszały mnie aż za bardzo. Podobnie zresztą jak Chłopi

Czary w małym miasteczku Marty Stefaniak - pomimo upływu czasu nie potrafię o niej zapomnieć. Ot tak, po prostu. Bardzo chciałabym mieć swój egzemplarz na półce. Miała w sobie coś magicznego!

Tak kształtuje się na chwilę obecną moja 10, Wybór nie był łatwy i nie jest wiążący. Wiecie, u mnie wszystko szybko się zmienia :)

Utrzymując zasady zabawy nominuję do niej:
Molesławę, Dominikę i Ejotka - czekam na Wasze listy książek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania