Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Żadza i krew w show-biznesie. Mariusz Zielke: "Twardzielka"

niedziela, 28 grudnia 2014

lubimyczytac.pl
autor: Mariusz Zielke
tytuł: Twardzielka
wydawnictwo: Akurat
miejsce: Warszawa
rok: 2014
stron: 384
źródło: egzemplarz recenzencki


Wszechobecna krew, pozostająca gdzieś w tle. Zew żądzy, rozpusty, sadyzmu, a w tym radość i upojenie. Młodość, piękno i pieniądze. Sprawiedliwość w krzywym zwierciadle.
Jej źródła poszukują przedstawiciele niebieskomundurowych i Ona - Twardzielka...
...kiedyś byłaś policjantką /s.76
Według dokumentów - Marika, niegdyś dobrze zapowiadająca się policjantka; piękna i ambitna, a do tego zręczna i silna. Wystarczył jeden wypadek z przeszłości, jedna sytuacja rozegrana nie tak, by stała się pacjentką szpitala psychiatrycznego. Nie pozwalała o sobie zapomnieć, kusiła i łamała kości zbyt chętnym na "zabawy" pielęgniarzom.

Miała za sobą trudną przeszłość, a szansa jaką otrzymała, zmusza do zmierzenia się z cieniami sprzed lat. Poznaje w zarysie sytuację. Premier, prezydent, najważniejsze (najbardziej wpływowe) osoby w państwie; obłędnie majętni i rozkapryszeni. Władza i pieniądze, perwersja, instrumentalne traktowanie kobiet. Kupowane niczym zabawki mają spełniać ich życzenia, być stale chętne i naturalne.
U nas nie ma seryjnych. Zapamiętaj to sobie/s. 33
Wśród nich jednak jest i ten, który gwałci, katuje i zabija. Znaleziono pięć ciał, szósta uznana za zaginioną. Kiedy Marika słyszy, że chodzi o Olgę zamiera. To nie tak miało być. Ona nie może tak skończyć. Pytanie o decyzję to retoryczna kwestia. Obie strony wiedzą jaka będzie odpowiedź. Nie ma tutaj czasu do stracenia. Nikt nie chciał wcześniej słyszeć o seryjnym mordercy. Przecież, kto to widział?

Mroczna atmosfera budzi grozę. Marika poznaje jak wiele jej nie powiedziano, i powoli zaczyna rozumieć w jakim sieci się znalazła. Morderca wie, kim ona jest, czuwa tuż obok, by uderzyć, Nasi dzielni mundurowi w tej akcji widzą więcej, mogą dużo stracić bądź wygrać. Ich partnerstwo to nieustanna walka, ale o co?
I tak nikt cię nie usłyszy /s. 27
Polski thriller pochłonął mnie na długie nocne godziny. Współczesne i polityczne tło stanowiło dla mnie nowość. Nie wiem, dlaczego chciałam poznać akurat ten tytuł. Okazjonalnie wybieram aż tak współczesne historie, a jednak się skusiłam.

Fikcyjne postacie potrafiły wskazać świat nierzeczywisty, a jednak będący tak bliskim. Pisać o nikim konkretnym, wpasowując się w ogólnie znany obraz cech danej grupy społecznej... Rzadko to spotykam. Do tego jeszcze seksualna, wyuzdana tematyka na salonach. Temat rzeka, powszechnienie domniemany, ale i ujęty pod ramami "tabu".

Pojedyncze rozdziały oddane w całości monologom mordercy tak bardzo przypominały mi kryminały Erici Spindler (wszystkie trzy podlinkowane notki autorki znajdziesz klikając w jej nazwisko). Potrafiły zmienić spojrzenie na sytuację i wzbudzić strach, niepokój, zawahanie. 

Polubiłam Marikę - zagubioną, silną i bezwzględną. Zakochaną w Romeo, przeszywającą spojrzeniem i zmienną, jak przystało na prawdziwą kobietę. Taka prawdziwa, naturalna, stojąca w ogniu najtrudniejszych pytań, podejmująca raz lepsze, innym razem niewłaściwe decyzje. Autentyczna, co wśród autorów płci męskich bywa rzeczą trudną. Polubiłam i mundurowych, choć do końca nie wiedziałam kto jest tutaj myśliwym, a kto zwierzyną.

To mocna powieść, której nie powinno się czytać w zbyt młodym wieku. Ostra, brutalna i tak prawdziwa. Wymaga umiejętności przyjmowania nawet najgorszej rzeczywistości.

Twardzielkę otrzymałam w ramach współpracy z wydawnictwem Akurat oraz firmą Business and Culture

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania