Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Czy książka o papieżu Franciszku może być słaba? "Franciszek. Papież wielkiej nadziei" Grzegorz Polak

środa, 4 lutego 2015

Może zauważyliście moją obsesję na punkcie książek poświęconych naszemu nowemu papieżowi. Jakkolwiek mniej praktykująca niż teraz jeszcze nie byłam, tak postawa kard. Bergoglio i jego pontyfikat mnie oczarował. 

Kwestia mojej wiary nie jest tutaj zbyt istotna, więc nie będę się na ten temat dzisiaj rozwodzić. Skupię się na samej książce, która....

mnie zawiodła. 

Czytałam już Kwiatki papieża Franciszka, Nie zgadzaj się na zło, Rozum i wiara. Modlitwa. Godność. Solidarność dzięki którym zyskałam pewien obraz. Pomyślałam, że ten tytuł zgarnięty podczas wymiany książkowe Śląskich Blogerów Książkowych (najbliższa już w walentynki, wydarzenia na facebooku - tutaj. Ja niestety nie dotrę, bo będę jeszcze wtedy w pięknym Wrocławiu, ale wszystkich książko- i śląsko-maniaków gorąco zapraszam!) będzie uzupełnieniem wiedzy,

Spis treści dzielnie sugerował, że będzie i o Franciszku, jego poprzednikach, o samym konklawe, reformach planowanych przez nowego biskupa Rzymu... Miało być tak wiele, że naiwnie uwierzyłam, że można o tym spójnie i merytorycznie napisać. Tzn. nadal mam nadzieję, że da się to zrobić. Tak gwoli ścisłości ;)

Właściwie, nic nie zapowiadało katastrofy. Krótki wstęp o naszym uśmiechniętym papieżu napisany był naprawdę dobrze, ba! przegląd dotychczasowych pontyfikatów, choć z małymi uwagami (jestem czepliwa; czasem wolałabym aby pojawiła się jakaś cyfra choćby w przybliżeniu, zamiast np. większość) czytało się z przyjemnością.

Co się stało później?
Na nieszczęście czytałam ją bardzo dokładnie. Dlatego, kiedy trzeci raz widziałam przywołaną tą samą sytuację, albo kończąc rozdział ciekawą anegdotą, po raz kolejny widziałam ją na początku następnego zaczęłam się irytować. Zaledwie 200 - stronicowa książka to nie jest wiele aby wypełnić ją zróżnicowaną treścią. Tak myślę. Poza tym drażniące było jeszcze jedno. Czasem w tekście autor wskazywał na swój punkt widzenia i za chwilę przy innej sytuacji powtarzał tą samą kwestię.Dla mnie to jak deja vu.

Nie przeszkadzała mi luźna forma, poświęcona nie tyle Franciszkowi, co ogólnie konklawe i pontyfikatom. Fakt, że mogłabym się poczuć oszukana, ale nie byłam. Koncepcja i pomysł na książkę zgrały się z moimi oczekiwaniami. 

Za to takie szkolne koherencje mnie dobiły i powtórzenia mnie dobiły. Jak już miałam dość to zaglądałam na koniec. Kolorowe i czarno-białe zdjęcia pozwalały się uspokoić. Taka mała nagroda.

Szukam dobrej książki o papieżu Franciszku, mile widziana po polsku. Ktoś coś wie na ten temat?
Grzegorz Polak: Franciszek. Papież wielkiej nadziei. Kraków 2013, wyd. Znak, s. 200 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania