Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Naśladowca, Erica Spindler - thriller, który polecam

czwartek, 6 sierpnia 2015

Bo życie jest dobre. Jest darem od Boga i nikt nikomu nie powinien go odbierać*, i powiedziała to policjantka alkoholiczka, której ukochana córeczka zmarła na białaczkę, a mąż Joe odszedł po tym jak wpadła w obsesję poszukiwań  Mordercy Śpiących Aniołków - zabójcy doskonałego, który na ofiary wybierał piękne niebieskookie i złotowłose dziesięciolatki. Takie jak Sadie, jej Sadie.

autor: Erica Spindler
tytuł: Naśladowca
wydawnictwo: Mira
rok: 2007
stron: 480
źródło: wypożyczona z biblioteki

Z czytaniem książki jest jak z jazdą samochodem. Różne szkoły, procedury, przyzwyczajenia. A jednak dla każdego ważne jest aby ostatecznie przeczytać książkę od deski i deski bez względu na to w jakim celu to czynią czy z jakich pobudek.

Jedni roztrząsają biogramy autorów, inni doszukują się aluzji, powielania motywów literackich i kategoryzują powieści wśród dostępnych gatunków i nurtów. Znajdziemy zwolenników i przeciwników oceniania tytuł według autorów czy krajów z jakich pochodzą.

W ten sposób z na pozór przypadkowych sytuacji powstaje rutyna i nawyki, z których nie łatwo rezygnować, szczególnie kiedy nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. Ja, np., mam zaufanie do autorów, których przeczytałam już kilka książek i spodobały mi się. To krótka lista polskich i zagranicznych autorów, po których książki sięgałabym w ciemno.

Kiedy więc wzięłam dla mamy z półki bibliotecznej kryminał Erici Spindler, to nie mogłam oprzeć się pokusie, aby się z nim zapoznać. Jak dotąd wszystkie czytane jej powieści pochłaniałam wręcz od razu. Liczyłam, że i tym razem się nie zawiodę. Choć nie jestem fanką fioletowego koloru to czułam, że ta okładka ma w sobie coś wciągającego, że powieść o takim krótkim opisie jak ta, nie może być słaba.

 >>Inne książki autorki znajdziesz tutaj - recenzje książek Erici Spindler <<

Minęło już 5 lat. Ona, w celu leczenia uzależnień odsunięta z pracy, została zmuszona do ponownego włączenia się w śledztwo. Pełna winy, po tym jak przez jej ambicję nie udało się się złapać mordercy, który popełnił jeden błąd. Którego odnalazła, ale była zbyt pijana aby zrobić cokolwiek.

Ambitna, samotna, przekonana o tym jak bardzo jest niesamowita. Wybrana jako zabawka w rękach oprawcy, który postanawia się zabawić jej kosztem. Sprawić, aby po raz kolejny zmierzyła się z demonami przeszłości, zobaczyła jak teraz radzi sobie jej mąż i oceniła czy jest dostatecznie silna by podjąć walkę z samą sobą.

Jej osobiste i zawodowe życie przecina postać drugiej, młodszej policjantki. Równie ambitnej, pewnej siebie, wręcz zarozumiałej, która nie chce tak łatwo oddać powierzonego jej zadania. Równie samotna, stawia karierę zawodową ponad wszystko i nie zamierza poddać się łatwo ani pozwolić, aby ponowny błąd "koleżanki" zniszczył dochodzenie.

Dwie kobiety. Tak różne, a jednocześnie tak podobne do siebie. Dwa silne charaktery, którym łatwiej jest konkurować niż współpracować.

We śnie zamordowane zostają kolejne dziewczynki, ale czy to na pewno ten sam morderca? Czy drobne zmiany w tym jak wyglądają dziewczynki mogą oznaczać, że pojawił się jego mniej lub bardziej dobry w fachu Naśladowca. Czy tym razem uda się go powstrzymać? I czy Kitt potrafi zapanować nad sobą i swoimi słabościami?

Erica Spindler funduje nam opowieść, która nie mieści się w sztywnych granicach kryminału. Tutaj opowieść o mordercy doskonałym i jego pięknych ofiarach jest jednym z kilku wiodących wątków. Ważny, będący spoiwem innych, nie jest jednak tym jedynym, najważniejszym. Równie istotne staje się życie Kitt, która musi pokonać siebie, czy jej koleżanka M.C, dokonująca w życiu pierwszych trudnych wyborów. Prawda jest jak wiadomo rzeczą względną, a nie zawsze najwłaściwszym wyborem.

Mam wrażenie, że powieści autorki poznałabym nawet gdyby były podpisane innym nazwiskiem. Podobne, a jednak tak różne. Trudne, a równocześnie wciągające. Jak zaczęłam czytać tak skończyłam. Tutaj nie potrafię inaczej. Bez względu na objętość.

Charakterystyczne rozpoczęcie rozdziałów od notek dotyczących daty i miejsca rozgrywanej sceny. Lakoniczność informacji od mordercy, pozwalająca na liczne domysły. Luźno wrzucone rozdziały,  z których poznajemy co myśli i czyni ten zły. Wielokrotność popełnianych zbrodni i podobieństwa pomiędzy nimi. Wróg, którym może być obcy bądź przyjaciel, członek rodziny, sprzedawca czy współpracownik. Pełne zwrotów i akcji i tak szybko kończąca się akcja. Zakończenie, z którego jeszcze wiele chciałoby się dowiedzieć. Uwielbiam jej książki. Po prostu.

Wydawałoby się, że historia jakich wiele. Kobieta po przejściach, która nie potrafi poradzić sobie z samą sobą, a przychodzi jej ratować innych. Policjanci, dla których bestialstwo sprawców jest przerażające, a bezsilność nie pozwala im czuć się zbyt bezpiecznie. A jednak nie ograniczająca się do opowiedzenia kolejnego trzymającego w napięciu poszukiwania mordercy.

Kiedyś usłyszałam, że książka jest lustrem, w którym możemy znaleźć odbicie tego co jest w nas. Dlatego na każdego z nas inne elementy będą działały tak silnie jak na mnie akurat ten tytuł. Kiedy więc jakiś fragment książki Was zainspiruje to pomyślcie, że widocznie tego szukacie w tym momencie. Dzięki temu magia czytywanych wiele razy książek istnieje. Dostrzegamy tam inne kwestie, innych bohaterów, inne niuanse i inne relacje nas w nich interesują. Zmieniamy się, a wraz z tym inaczej odczytujemy te same teksty. Dlatego uwielbiam powracać do pewnych tytułów, dla tej magi...  

* E. Spindler, Naśladowca, Mira 2007, s. 356

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania