Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Erica Spindler: Morderca bierze wszystko

piątek, 4 września 2015


Książka na urlop, wolny dzień, podróż pociągiem, okienka w trakcie zajęć? Jak najbardziej. Wielowątkowa, przeplatana aluzjami literackimi, nie pozwalająca o sobie zapomnieć. Czytasz i przestajesz koncentrować się na tym co dzieje się wokół. Nie czujesz upływu czasu (dlatego sama korzystam czasem z alarmu w telefonie), razem ze Stacy i pozostałymi bohaterami bierzesz udział w grze Białego Królika.


Erica Spindler to jedna z najbardziej poczytnych amerykańskich pisarek. O tym, że mnie jej thrillery urzekły od pierwszego wrażenia miałam okazję już wspominać. Niestety, w przypadku książek danego autora łatwo o przesyt i dostrzegalność podobieństw pomiędzy książkami z cyklów, zresztą temat ten poruszaliśmy przy okazji dyskusji:

W efekcie noc spędziłam nad lekturą Złodziej tożsamości, którą oceniłam jako bardzo wtórną w stosunku do genialnego Naśladowcy. Rano sprawdziłam drugi tytuł z wypożyczonych z biblioteki egzemplarzy i po przeczytaniu blurba uznałam, że to może być dobry wybór. (Jedna książka w nocy, druga w ciągu dnia? Na takie luksusy pozwalam sobie w ramach wakacyjnego wypoczynku w domu rodzinnym. I w tym roku rzadko kiedy miałam okazję po prostu usiąść i przeczytać książkę od deski do deski).

Cieszę się, że dorobek autorki jest bardziej rozbudowany i tym razem zamiast zwariowanych policjantek trafiamy na opowieść ze znaną bajką, RPG-ami i światem, w którym rzeczywistość miesza się z fikcją, a do marzeń idzie się po trupach...

Niech nie zwiedzie was okładka. W świecie Białego Królika (i to wcale nie tego, jakiego iluzjoniście wyciągają z kapelusza) wszystko zostaje z góry zaplanowane. Życie staje się grą, w której możesz albo iść z tarczą albo być niesionym na tarczy. Zaplanowane zostaje, by umierały kolejne karciane postaci niczym z bajki Lewisa Carrolla. Na początek wybrana zostaje mysz, a w centrum wszystkiego postawiona zostaje Alicja. Losy zbyt wielu ludzi postawione zostają na szali szalonego mistrza gry...

W rozgrywkę o... trafia była policjantka Stacy Killian, która będąc świadkiem zabójstwa swojej przyjaciółki nie potrafi bezczynnie dalej studiować literaturę. Echa przeszłości oraz zawód, który stapia się z charakterem i nie sposób oddzielić go od życia prywatnego nie pozwalają jej na bezczynność. Szczególnie, kiedy sprawa morderstwa trafia się policjantom zbyt dumnym aby uwierzyć jej intuicji, że to dopiero początek prawdziwego horroru.

Poza obrazem Alicji w krainie czarów w krzywym zwierciadle, poznajemy kobietę, która postanawia raz jeszcze zawalczyć o swoją przyszłość; rodzinę, w której nic nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać oraz postaci, które swój los przypieczętowały nierozsądnym zachowaniem. Przyznam, że nie czytałam jeszcze tej tak popularnej powieści Carrolla, ale zarys fabuły i jej bohaterowie są mi znani. Niemniej w takiej odsłonie jak tutaj, mogą pokazać jak niewiele dzieli zabawę od sadyzmu
Erica Spindler, Morderca bierze wszystko, ang. Killer Takes All, Mira 2006, stron: 480, źródło: wypożyczona z biblioteki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania