Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

Życie w akademiku - fakty i mity

środa, 4 listopada 2015

Fakty i mity o życiu w akademiku

Tekst Jak wygląda życie w akademiku spotkał się z bardzo pozytywną reakcją z Waszej strony. Dostałam mnóstwo wiadomości, pytań i propozycji dotyczących kolejnych tekstów w ramach cyklu "Studia". I tak powstał pomysł na kolejny wpis w tym temacie. Jak widać wielu czytelników bloga studiuje we Wrocławiu i pewnie z częścią z Was mijam się gdzieś między akademikiem a uczelnią :) 

Pomyślałam, że skoro już wiecie o tym:
- jakie są akademiki na Uniwersytecie Wrocławskim,
- kto może dostać w nich miejsce,
- ile kosztuje pokój w akademiku,
- kiedy można się kwaterować i
- jak zrezygnować z otrzymanego miejsca,
>> Jak wygląda życie w akademiku <<
to czas na rozprawienie się z mitami i faktami, jakie krążą o studenckim życiu w akademiku.
Tak tylko przypomnę, że odnoszę się do doświadczeń z  akademików na Uniwersytecie Wrocławskim, głównie XX-latki i Kredki :)

MIT #1 Akademik = darmowe Wi-Fi
Fakt. Akademik to nie koniec świata, jest i Internet "z kabla" jak i Wi-Fi, ale... Jak podłączyć się do Wi-Fi? Musisz pobrać ze strony eduroam odpowiednie oprogramowanie (wi-fi w McDonaldzie zawsze służy pomocą) i wtedy podłączyć się do Wi-Fi za pomocą loginu i hasła z USOSweb.
A co z kablowym netem? Wypełniasz wniosek papierowy (podajesz tam swoje dane osobowe, dane identyfikujące komputer i nr gniazda sieci z pokoju), później elektroniczny (poleca się podłączyć do gniazdka i wejść na stronę wp.pl; przy innych nie zawsze pojawia się formularz online). Wniosek papierowy zanosisz na portiernię i czekasz aż informatyk dostępu udzieli.

MIT #2 Pójdę do akademika, będę mieszkać z chłopakiem/ dziewczyną
Fakt. Pokoje w akademikach nie są koedukacyjne. Moduły zresztą też nie. Mieszkają 3-5 dziewczyny albo chłopaki. Co roku jednak na grupach facebookowych akademików poszukiwane są "pary". Studenci wymieniają się nieformalnie miejscami między pokojami, żeby mieszkać ze swoją drugą połówką. Da się? No jak nie drzwiami, to oknem, ale się da.

MIT/FAKT #3 W akademiku wszyscy się znają
Fakt. Akademiki, w których jest wspólna kuchnia na korytarzu i wnęki, w których można imprezować, sprzyja poznawaniu sąsiadom. Do tego jeszcze, studenci zakładają grupy mieszkańców akademików na facebooku. Są jednak domy studenckie, którym bliżej do bloków - wąskie, bez miejsc na integracje. Tam często nie zna się nawet sąsiadów z modułu obok. XX-latka była była towarzyska, w Kredce prawie się nie zna mieszkańców.

MIT #4 Najlepsze imprezy są w akademiku
Fakt, Akademiki z wnękami i wspólnymi kuchniami to idealne miejsce na integracje czy grę we flanki. XX-latka jest więc idealnym miejscem pod względem rozrywki. Z kolei, taka Kredka i Ołówek technicznie nie mają na to miejsca - stąd fenomen klubu Alibi, który jest stałym punktem studentów w poniedziałkowe wieczory i noce.

MIT #5 Akademik nie dla kujonów 
Fakt. Beznadziejny współlokator może trafić się wszędzie. I w mieszkaniu z wolnego rynku, i w domu studenckim. Odwiedziny głośnych znajomych, niechęć do sprzątania... - czasem tak się trafia. Akademik jest o tyle wygodniejszym, że zawsze możesz spróbować się przenieść między pokojami. Akurat trafisz na kogoś, kto ma podobne zainteresowania i sposoby spędzania wolnego czasu? A jeśli lubisz naukę w ciszy zostaje jeszcze pokój nauki, tzw. ryjec, w którym zawsze możesz się zaszyć. Serio, podobno też zaliczam się do kujonów, a już czwarty rok mieszkam w akademiku ;)

FAKT #6 W dobrym akademiku kupisz wszystko
Tak. Studencka kreatywność nie zna granic. Od sprzedaży zup, frytek, drobnych usług ksero, po zaopatrzenie się w inne niezbędne dla studenta produkty (i to zarówno sklepowe jak i robione samodzielnie). Studenci, z tzw. melin (akademikowych sklepików), całkiem skutecznie testują swoje zdolności biznesowe. Gdzieś trzeba przecież zaczynać ;) Jeżeli trafisz do pokoju, gdzie ciągle ktoś się pyta czy sprzedajesz... (wstaw dowolny produkt), to wiedz, że rok temu była melina. Problem? Nie no, skąd. Powieś na drzwiach kartkę, melina z.... ma inną miejscówkę - a jak podasz namiary na aktualny numer pokoju-meliny, naloty gości powinny się uspokoić.

MIT #6 Akademik tylko dla "biednych"
Fakt. We wniosku o akademik podaje się dochód na osobę i odległość od miejsca studiowania. Kwotę wpisuje się jednak samodzielnie i jej nie potwierdza. Niestety, poznałam ludzi, którzy otwarcie się przyznawali do kilkukrotnego zaniżania kwoty, aby pójść ze znajomymi do akademika. No ok. Jestem przeciwna wprowadzania obowiązku dokumentowania, ale... gdyby tak wstępnie sprawdzić, kto z mieszkańców dostaje stypendium socjalne, a resztę tak profilaktycznie sprawdzić?

Mieszkanie w akademiku jest... spoko ;) W końcu, trochę o tym wiem z doświadczenia. A jakie Wy macie doświadczenia? Zgadzacie się z tym, co napisałam, a może macie inne zdanie? No i o czym kolejny wpis z serii Studia? Jakieś propozycje, coś chcecie wiedzieć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania