Obecnie piszę na: KobiecaStronaPrawa.pl
Z dniem 15 kwietnia 2016 r. ten blog stał się miejscem archiwalnym.

"Psychologia biznesu" Adam Ubertowski

niedziela, 10 kwietnia 2016

Jeżeli chcesz coś osiągnąć to zapytaj o to, tych, którzy to osiągnęli – brzmi banalnie, ale niesamowicie trafia w sedno sprawy. Mnie kusiło do bliższego kontaktu z tematyką biznesu, sięgnęłam więc po publikację praktyka i teoretyka Adama Ubertowskiego.


Czego się spodziewałam? Dowiedzieć się co wspólnego ze sobą mają (tak dokładnie) psychologia i biznes i jak mogę to wykorzystać w codziennym (zawodowym, choć nie tylko) życiu. A dostałam… o wiele więcej.

Ilość materii może przytłoczyć, dlatego warto poświęcić jej co najmniej kilka wieczorów, a jeszcze lepiej analizować po rozdziale w zakresie, w którym najbardziej nas interesuje.  Do wyboru mamy:

1. Komunikację w biznesie (bezpośrednia, telefoniczna, z publicznością, na piśmie).

2. Efektywność w biznesie, czyli dlaczego jesteśmy w danym miejscu kariery/pracy. Tutaj zajmujemy się osobowością, karierą, naszymi cechami i robieniem testów, które dopasują nas do określonych typów osobowości. (Wychodzi na to, że podążam w stronę kariery przedsiębiorczej, choć mocno waham się nad specjalistyczną, a do tego zdecydowaniem jestem melancholikiem, choć momentami zachowuję się niczym choleryk, a nawet sangwinik.) Poza tym, pojawiają się wątki inteligencji emocjonalnej i zarządzaniem w czasie, asertywności oraz wyjaśnienie, dlaczego zdolni ludzie nie zawsze odnoszą sukces – zaglądam dosyć często do Ani Kęski z  aniamaluje.com, więc w większości to była powtórka, ale miło jest mieć wszystkie narzędzia skondensowane w jednym miejscu.

3. Gratyfikacja – wartość pieniądza, motywowanie pracowników (nauki w tym zakresie, mam wrażenie, nigdy za wiele), stres, wypalenie zawodowe.

4. Zarządzenie – dobór personelu, skuteczna rekrutacja pracowników, budowa efektywnego zespołu, rozwiązywanie konfliktów, style zarządzania, przywództwo, coaching.

5. Rynek – marketing, sprzedaż, kontakt z klientem, przepływ informacji, negocjacje, perswazja, manipulacja, zysk.

Dużo? Tak. Zdecydowanie. Natomiast, nie uważam, że zbyt wiele. Wiedza teoretyczna uzupełniona jest przykładami z praktyki, barwnymi scenkami, a ważniejsze kwestie zostają wypunktowane. Ja wiem, że książka kupiła mnie czytelnym fontem i żółtawym kolorem, ale tylko dzięki odniesieniom do praktyki dawałam radę wygrzebać się z naukowego słownictwa – a momentami robiło się w tej materii wybitnie ciężko. Ze słownictwa administracyjno-prawnego na ekonomiczno-biznesowe nie jest łatwo się przestawić. Koniec rozdziału zawiera wypunktowane najważniejsze tezy z rozdziału – dosyć często spotykany zabieg w literaturze popularno-naukowej, umożliwiający skondensowaną wiedzę dla opornych, czy powtórkę dla skrupulatnych czytelników.

Będę się natomiast czepiać o wstęp, bo należę do czytelników, którzy go czytają i irytujące jest, kiedy po raz kolejny widzę tekst typu: „wiadomo, że mało kto czyta wstępy’. Skoro nie czytają to tego zdania też nie zobaczą. No chyba że to też ma jakiś ukryty psychologiczny sens, którego jeszcze nie wyłapałam.

Książka ma, z założenia, trafić do wszystkich (i ciśnie się zaraz na usta: do nikogo), zarówno do praktyków biznesu, osób, prowadzących biznes, pełniących funkcje kierownicze, wspomagających sprzedaż, doradców, trenerów, coachów, studentów, i tych, którzy pragną nauczyć się czegoś nowego. Fizycznie nie da się pogodzić wykorzystywanego słownictwa przez każdą z tych grup w jednej książce, stąd widać, że jak praktyka to bardzo uproszczona – przystępna, a jak teoria – to często już mniej zrozumiała, syntetyczna i hermetyczna. Mnie to odpowiada, ambicja sprawia, że w takich momentach mózg się przegrzewa, ale rozum zaczyna ogarniać temat.
Zapamiętałam z niej, że najważniejsza to spójność i dla mnie jest to kwintesencja tej publikacji
Psychologię biznesu przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Oficynka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć,
cieszę się, że chcesz zostawić po sobie ślad na moim blogu. Pamiętaj jednak, że komentarze na mojej stronie obsługuje Disqus. Dzięki niemu, jeżeli odpowiem na Twój komentarz zostaniesz powiadomiony e-mailowo :)
Pozdrawiam
Ania